Google zgadza się zapłacić klientom 68 000 000 dolarów odszkodowania po tym, jak został oskarżony o podsłuchiwanie prywatnych rozmów na telefonach z systemem Android
Google przygotowuje się do zapłacenia 68 milionów dolarów w ramach ugody w sprawie pozwu zbiorowego, w którym zarzuca się firmie potajemne nagrywanie prywatnych rozmów na telefonach użytkowników systemu Android.
Pozew dotyczy Google Assistant, wirtualnego asystenta dostępnego na wielu urządzeniach z systemem Android.
Powodowie twierdzą, że asystent nagrywał prywatne rozmowy po nieumyślnym uruchomieniu i że nagrania były udostępniane reklamodawcom w celu wsparcia reklamy ukierunkowanej.
Asystent Google został zaprojektowany tak, aby pozostawać w trybie czuwania do momentu wykrycia frazy aktywującej, takiej jak „Hej Google”.
Po aktywacji urządzenie nagrywa dźwięk i wysyła go do serwerów Google w celu przetworzenia.
Google twierdzi, że gdy asystent pozostaje w trybie czuwania, nie wysyła żadnych danych audio.
W pozwie twierdzi się, że asystent czasami aktywuje się nieumyślnie, gdy błędnie interpretuje rozmowy w tle jako frazę wyzwalającą, co powoduje nagrywanie rozmów, które miały pozostać prywatne.
Propozycja ugody została złożona w piątek w federalnym sądzie w Kalifornii i wymaga zatwierdzenia przez sędzię okręgową Beth Labson Freeman, donosi Reuters.
W dokumentach dotyczących rozwiązania sprawy Google zaprzecza zarzutom i twierdzi, że zgadza się na ugodę, aby uniknąć dalszego postępowania sądowego.
Sprawa została wniesiona jako pozew zbiorowy, co oznacza, że płatności zostaną rozdzielone między uprawnionych wnioskodawców, którzy posiadali urządzenia Google od maja 2016 r.
Adwokaci powodów mogą ubiegać się o zwrot kosztów prawnych w wysokości do jednej trzeciej kwoty ugody, czyli około 22 mln dolarów.
Porozumienie jest następstwem podobnej sprawy z początku tego roku, w której firma Apple zgodziła się zapłacić 95 milionów dolarów w celu rozstrzygnięcia zarzutów związanych z asystentem głosowym Siri, jednocześnie zaprzeczając zarzutom o popełnienie wykroczenia.
Śledź nas na X, Facebook i Telegram
Nie przegap żadnej okazji – zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia e-mailowe bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową
Sprawdź zmiany cen
Przeglądaj The Daily Hodl Mix
(adinserter block=”1″) (adinserter block=”5″)  
Zastrzeżenie: Opinie wyrażane w The Daily Hodl nie stanowią porad inwestycyjnych. Inwestorzy powinni zachować należytą staranność przed podjęciem jakichkolwiek inwestycji wysokiego ryzyka w Bitcoin, kryptowaluty lub aktywa cyfrowe. Należy pamiętać, że wszelkie transfery i transakcje są dokonywane na własne ryzyko, a wszelkie poniesione straty są odpowiedzialnością inwestora. The Daily Hodl nie zaleca kupna ani sprzedaży żadnych kryptowalut lub aktywów cyfrowych, ani nie jest doradcą inwestycyjnym. Należy pamiętać, że The Daily Hodl uczestniczy w marketingu afiliacyjnym.
Wygenerowany obraz: Midjourney
OnchainDB tworzy bazę danych typu pay-per-query w oparciu o infrastrukturę Celestia o przepustowości 1 Tb/s
Joerg Hiller
3 lutego 2026 r., godz. 15:54
OnchainDB wykorzystuje nadchodzącą aktualizację Fibre firmy Celestia do stworzenia infrastruktury baz danych z mikropłatnościami dla agentów AI, dzięki czemu każde wywołanie API staje się transakcją generującą pieniądze.
Modułowa teoria blockchain Celestii przechodzi swój pierwszy prawdziwy test wytrzymałościowy. OnchainDB, niezależny projekt oparty na tej sieci, zaprezentował bazę danych typu „pay-per-query”, zaprojektowaną z myślą o przyszłości, w której agenci AI będą dokonywać milionów mikropłatności na sekundę za dostęp do danych.
Moment wprowadzenia nie jest przypadkowy. 13 stycznia 2026 r. Celestia ogłosiła wprowadzenie protokołu Fibre Blockspace, który osiągnął przepustowość 1 terabita na sekundę w testach z 498 węzłami – co stanowi 1500-krotną poprawę w stosunku do pierwotnych celów określonych w planie działania. OnchainDB zasadniczo zakłada, że przepustowość będzie ostatecznie na tyle tania, że płatności za zapytania będą ekonomicznie opłacalne.
Ekonomia każdego wywołania API
Oto idea: zamiast płacić miesięczne rachunki za chmurę, programiści przechowują dane aplikacji w warstwie dostępności danych Celestia i uzyskują dochody, gdy dane te są przeglądane. Obecny projekt OnchainDB dzieli dochody z każdej operacji odczytu i zapisu w stosunku 70/30 między twórców aplikacji a platformę.
Przykłady zastosowań są proste. Rynek prognoz mógłby pobierać opłaty za historyczne dane dotyczące kursów. Platformy społecznościowe mogłyby monetyzować swoje dane wykresów za zapytania stron trzecich. Dostawcy usług analitycznych mogliby sprzedawać zagregowane statystyki bez konieczności budowania od podstaw infrastruktury rozliczeniowej.
Jednak prawdziwym celem jest handel między maszynami. OnchainDB pozycjonuje się jako warstwa odkrywcza dla agentów AI, umożliwiając im wyszukiwanie zestawów danych, płacenie za zapytania, łączenie informacji z wielu aplikacji i przetwarzanie wyników bez udziału człowieka. Projekt nazywa to „zbiorową bazą danych inteligencji”.
Dlaczego tradycyjne łańcuchy bloków nie są wystarczające
Matematyka nie działa w istniejącej infrastrukturze. Baza danych obsługująca tysiące agentów AI, którzy co sekundę wykonują zapytania, generuje wolumeny transakcji, które przewyższają obecne możliwości i koszty blobów Ethereum. Mikropłatności za dostęp do danych mają sens tylko wtedy, gdy podstawowe koszty łańcucha bloków na bajt są znikome.
OnchainDB umieszcza każdą operację zapisu w Celestii, zarówno nowe wpisy, jak i aktualizacje. Operacje odczytu dotykają zmaterializowanych widoków, które są zsynchronizowane z tym kanonicznym stanem onchain. Użytkownicy otrzymują gwarancje blockchain (niezmienność, weryfikacja kryptograficzna), podczas gdy warstwa indeksowania zajmuje się wydajnością zapytań.
Przy przewidywanej przez Fibre skali 1 Tb/s opłata w wysokości ułamka centa za odczyt bazy danych może pokryć koszty onchain, pozostawiając margines. Tak przynajmniej wygląda teoria.
Kontekst rynkowy
TIA jest obecnie notowany na poziomie 0,38 USD, co oznacza spadek o 5,6% w ciągu 24 godzin, przy kapitalizacji rynkowej wynoszącej około 332 mln USD. Token znajduje się pod presją, pomimo ambitnego ogłoszenia Fibre trzy tygodnie temu.
Różnica między techniczną mapą drogową Celestii a obecnym nastrojem rynkowym jest uderzająca. Fibre reprezentuje infrastrukturę zaprojektowaną dla zastosowań, które nie istnieją jeszcze na dużą skalę: płatności agentów, rynki pay-per-crawl, księgi zamówień onchain dla tradycyjnych aktywów.
OnchainDB jest jednym z pierwszych konkretnych zastosowań stworzonych z myślą o tej hipotetycznej przyszłości. Czy ekonomie agentów AI rozwiną się wystarczająco szybko, aby uzasadnić inwestycję w infrastrukturę, pozostaje kwestią otwartą. Sukces projektu zależy całkowicie od tego, czy wizja „rynków wszystkiego” zrealizuje się w czasie, który ma znaczenie dla obecnych posiadaczy tokenów.
Aktualizacja Celestia Ginger w październiku 2024 r. podwoiła przepustowość, skracając czas bloków z 12 do 6 sekund. Fibre stosuje inne podejście i działa równolegle do istniejącego L1 z innymi specyfikacjami blobów: od minimum 256 KB do maksymalnie 128 MB, w porównaniu ze standardowym limitem L1 wynoszącym 8 MB bez minimum.
Dla programistów obserwujących tę przestrzeń, OnchainDB stanowi wczesny przykład tego, co faktycznie umożliwia dostępność danych o dużej przepustowości. Dla handlowców jest to przypomnienie, że wartość Celestii zależy od zastosowań, które będą istnieć dopiero po stworzeniu infrastruktury.
Źródło zdjęcia: Shutterstock
Arabia Saudyjska finalizuje pierwszą transakcję dotyczącą tokenizowanego tytułu własności typu end-to-end
Arabia Saudyjska sfinalizowała pierwszą transakcję dotyczącą tokenizowanego tytułu własności typu end-to-end w ramach infrastruktury droppRWA o jakości suwerennej.
Ripple kontra Bitcoin powraca wraz z ujawnieniem starej wiadomości e-mail Epsteina
Dziesięcioletnia wiadomość e-mail ponownie wywołuje pytania o to, czy projekty takie jak Ripple stanowiły zagrożenie dla rozwoju Bitcoina, czy też były jedynie konkurencją, którą niektórzy zwolennicy BTC chcieli wyeliminować.
E-mail z dnia 31 lipca 2014 r. wydaje się pokazywać, że Austin Hill, ówczesny dyrektor generalny Blockstream, powiedział zmarłemu Jeffreyowi Epsteinowi i innym odbiorcom, że „Ripple i nowy Stellar Jeda McCaleba (były) szkodliwe dla ekosystemu”. Blockstream to firma zajmująca się technologią blockchain, skupiająca się na Bitcoinie.
Korespondencja ta pojawiła się ponownie po tym, jak Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych opublikował miliony stron dokumentów w ramach ustawy o przejrzystości akt Epsteina (Epstein Files Transparency Act), która obejmuje ujawnienie e-maili, plików, zdjęć i filmów związanych z przeszłymi dochodzeniami.
Co zawierała ta wiadomość e-mail?
Nagłówek wiadomości e-mail jest oczywisty (ponieważ Jeffrey Epstein jest toksycznym magnesem przyciągającym uwagę), a obecne kierownictwo Blockstream szybko zaprzeczyło istnieniu jakichkolwiek trwających powiązań finansowych.
Jednak bardziej trwała historia dotyczy raczej przesłanki nadawcy niż rozgłosu odbiorców.
Austin Hill argumentował, że kapitał napływający do Ripple i Stellar nie był jedynie konkurencją. Było to skażenie. Postrzegał te projekty jako zagrożenie, które może „zaszkodzić” przyszłości Bitcoina poprzez osłabienie zgodności inwestorów, skupienia deweloperów i siły narracji.
Dla wielu maksymalistów tamtej epoki „ekosystem” nie był szeroką kategorią kryptowalut. To Bitcoin wraz z infrastrukturą sprawiał, że flagowy zasób cyfrowy był bardziej użyteczny bez naruszania jego etosu.
Tak więc ten światopogląd „uzasadniał” konkretną presję wywieraną w e-mailu.
Jednak członkowie społeczności XRP postrzegają ten e-mail jako dowód, że pierwsi znawcy Bitcoina starali się odwrócić kapitał od Ripple.
Dla kontekstu, komentator XRP Leonidas Hadjiloizou argumentował ,
, że e-mail brzmi jak próba wywarcia presji na inwestorów, aby „wybrali konia” i zmniejszyli lub wycofali alokację Blockstream, jeśli popierali również Ripple lub Stellar.
Według niego:
„E-mail wysłany do Epsteina i Joichi Ito przez Austina Hilla był kolejną próbą walki z Ripple i Stellar przez zwolenników Bitcoin”.
Tymczasem ponownie ujawniony e-mail przyciągnął uwagę współczesnych przedstawicieli Ripple, którzy przeżyli te wczesne bitwy.
Emerytowany dyrektor techniczny Ripple, David Schwartz powiedział że „nie byłby wcale zaskoczony”, gdyby e-mail był „wierzchołkiem gigantycznej góry lodowej”, argumentując, że:
„Hill uważał, że poparcie dla Ripple lub Stellar czyniło kogoś wrogiem/przeciwnikiem. Wydaje się całkiem prawdopodobne, że Hill i inni wyrazili podobne poglądy wielu innym osobom”.
Jego zdaniem przeciwstawianie się zwolennikom konkurencyjnych sieci jako wrogom szkodzi wszystkim w tej przestrzeni.
Schwartz wyznaczył jednak granicę tego, czego e-mail nie potwierdza, zauważając, że nie ma dowodów na bezpośrednie powiązania między Epsteinem a Ripple, XRP lub Stellar.
Czy Ripple naprawdę szkodzi ekosystemowi?
Ironią ostrzeżenia Hilla z 2014 r. jest to, że „szkody”, których się obawiał, prawdopodobnie się zmaterializowały, ponieważ Ripple stało się dominującą siłą w branży. W 2026 r. Ripple nie tylko przetrwało, ale także ugruntowało swoją pozycję jako regulowany filar infrastruktury kryptograficznej.
Jednak wzrost ten nastąpił bez katastrofalnych konsekwencji dla Bitcoina, które pierwotnie przewidywali maksymaliści.
W rzeczywistości ewolucja Ripple w ciągu ostatniej dekady sugeruje, że „ekosystem” zawsze miał być większy niż tylko Bitcoin.
Najważniejszym kamieniem milowym dla firmy było zakończenie długotrwałej batalii z SEC. Ugoda z 2025 r., w ramach której firma zapłaciła ułamek pierwotnego żądania regulatora, skutecznie usunęła chmurę regulacyjną, która wisiała nad aktywami przez lata.
Ta jasność prawna utorowała drogę do tego, czego obawiali się pierwsi użytkownicy Bitcoina: głębokiej integracji instytucjonalnej.
Dzisiaj firma wygląda mniej jak „oszustwo”, a bardziej jak bank posiadający ważne licencje na całym świecie.
Ponadto Ripple agresywnie rozszerzył swoje możliwości w zakresie przechowywania aktywów, przejmując szwajcarskie firmy Metaco i Standard Custody & Trust. Przejął również duże platformy finansowe, takie jak GTreasury, Hidden Road i platformę stablecoin Rail.
Być może najsilniejszym argumentem przeciwko twierdzeniu, że „jest to szkodliwe dla ekosystemu”, jest akceptacja XRP przez rynek jako instytucjonalnej klasy aktywów.
Codzienne sygnały, zero szumu.
5-minutowe podsumowanie Ponad 100 tys. czytelników
Ups, wygląda na to, że wystąpił problem. Spróbuj ponownie.
Subskrypcja została aktywowana. Witamy na pokładzie.
Wprowadzenie na rynek funduszy ETF opartych na XRP pod koniec 2025 r., w tym ofert emitentów takich jak Franklin Templeton, sygnalizowało, że Wall Street nie postrzega już tego aktywa jako „zanieczyszczenia”.
Zamiast tego napływ środków do tych produktów sugeruje, że dla współczesnych inwestorów „ekosystem” nie jest grą o sumie zerowej między Bitcoinem a sieciami płatniczymi. Jest to zdywersyfikowany portfel, w którym mogą funkcjonować oba „konie”.
Czy członkowie społeczności Bitcoin i Ripple kiedykolwiek zakończą swoje spory?
Na długo przed pojawieniem się spotowych ETF-ów kryptowalutowych i umów powierniczych z dużymi bankami społeczność Bitcoin toczyła publiczne bitwy na forach internetowych o to, co jest „dobre dla ekosystemu”.
Na Bitcointalk, w jednym z szeroko rozpowszechnionych wątków z 2013 r. Ripple zostało przedstawione jako sprzeczne z celami Bitcoina i skrytykowano jego strukturę i zachęty, odzwierciedlając sceptycyzm, który później utrwalił się w „maksymalistycznym” światopoglądzie.
Krytyka ta skupiała się zazwyczaj wokół kilku tematów: kontroli zarządzania, dystrybucji tokenów, tego, czy model ekonomiczny projektu był „zbyt zorientowany na firmę” oraz tego, czy jego działania skierowane do banków i organów regulacyjnych podważały narrację polityczną Bitcoina.
Jednak zwolennicy Ripple i Stellar argumentowali, że szybsze rozliczenia, niższe koszty transakcji i skupienie się na płatnościach były praktycznymi cechami, a nie ideologiczną zdradą.
Twierdzili oni, że we wczesnych dyskusjach na temat Bitcoina często mylono „inny projekt” z „egzystencjalnym zagrożeniem”.
Tymczasem, nawet jeśli e-mail z 2014 r. jest przede wszystkim kapsułą czasu, odzwierciedla on bardziej aktualny konflikt polityczny i strategiczny, który przeniósł debatę na temat Bitcoina i Ripple z forów internetowych do lobbingu.
Na początku 2025 r. Jack Mallers, współzałożyciel i dyrektor generalny Twenty One Capital, argumentował że Ripple aktywnie lobbowało, aby zapobiec utworzeniu w Stanach Zjednoczonych rezerwy strategicznej wyłącznie dla bitcoina, jednocześnie promując swój scentralizowany, kontrolowany przez korporacje token XRP.
Według niego scentralizowany charakter XRP jest sprzeczny z celami strategicznej rezerwy BTC, które są „pro-przemysłowe, pro-zatrudnieniowe i pro-technologiczne”.
Debata ta stała się bardziej konkretna, gdy prezydent Donald Trump powiedział, że strategiczna rezerwa kryptowalutowa Stanów Zjednoczonych będzie obejmowała XRP obok Bitcoina i innych głównych tokenów.
Ogłoszenie to pogłębiło już znaną linię podziału: maksymalistom Bitcoin, opowiadającym się za rezerwą monetarną opartą na jednym aktywu, przeciwstawia się struktura oparta na wielu aktywach, która przynosi korzyści dużym sieciom tokenów powiązanym z USA.
Kwestie te wyjaśniają, dlaczego społeczności Bitcoin i Ripple wydają się być w ostatnich latach w całkowitej sprzeczności, mimo że aktywa te są dwiema najpopularniejszymi kryptowalutami na świecie.
Jednak dyrektor generalny Ripple, Brad Garlinghouse, wydaje się odciągać posiadaczy XRP od „sporów”, konsekwentnie zachęcając do współpracy i jedności między podmiotami branżowymi, aby pomóc w rozwoju tego powstającego sektora.
Wspomniane w tym artykule
Cena MSTR spada, a straty MicroStrategy na BTC sięgają 900 milionów dolarów
MicroStrategy (MSTR) od dawna pełni rolę wysokiego beta proxy dla Bitcoina. Jednak ta dźwignia finansowa jest bronią obosieczną. Teraz, gdy Bitcoin napotyka opór, wycena środków pieniężnych przedsiębiorstwa nagle znalazła się pod lupą.
Raporty sugerują, że agresywna strategia akumulacji firmy spowodowała tymczasowe zanurzenie znacznej części aktywów, a niektóre statystyki wskazują na 900 milionów dolarów niezrealizowanych strat podczas lokalnych spadków.
Ta zmienność nie jest tylko uderzającą liczbą; jest to sygnał dla instytucjonalnych menedżerów ryzyka, że era prostego „parkowania” bitcoinów staje się coraz trudniejsza do uzasadnienia bez zwrotu z inwestycji.
Korelacja między akcjami MSTR a ceną spot bitcoina pozostaje silna, ale rozbieżność w zmienności rośnie. Podczas gdy teza Michaela Saylora „kup i trzymaj” zakłada nieskończony horyzont czasowy, Wall Street żyje i umiera wraz z wynikami kwartalnymi. Kiedy wartość bazowa pozostaje w stagnacji, nie przynosi zwrotu, a bilans podlega ogromnym stratom, inwestorzy zaczynają zadawać pytania dotyczące efektywności kapitałowej. Szczerze mówiąc, rynek wymaga od Bitcoina czegoś więcej niż tylko zbierania kurzu w chłodni.
Ta zmiana nastrojów zmusza kapitał do migracji do infrastruktury, która sprawia, że aktywa stają się produktywne. Podczas gdy tradycyjni inwestorzy giełdowi martwią się o niezrealizowane zyski i straty MSTR, płynność łańcucha bloków agresywnie przesuwa się w kierunku rozwiązań warstwy 2, które rozwiązują problem bezczynności Bitcoina. Nacisk przenosi się z firm gromadzących bitcoiny na protokoły, które je aktywują.
Zmianę tę napędza Bitcoin Hyper, projekt wykorzystujący Solana Virtual Machine (SVM) do osiągnięcia wysokich prędkości wyjściowych w sieci Bitcoin.
Bitcoin Hyper aktywuje uśpiony kapitał dzięki integracji SVM
Głównym zarzutem wobec modelu MicroStrategy jest efektywność kapitałowa. Bitcoin przechowywany w kasie firmy jest co prawda bezpieczny, ale w rzeczywistości jest to martwy kapitał, dopóki nie zostanie sprzedany. Bitcoin Hyper rozwiązuje ten problem, wprowadzając pierwszą warstwę 2 Bitcoin zintegrowaną z Solana Virtual Machine (SVM). Architektura ta pozwala Bitcoinowi działać z prędkością Solany, z finalnością poniżej sekundy i znikomymi kosztami, przy jednoczesnym zachowaniu gwarancji bezpieczeństwa sieci Bitcoin.
Dla programistów i użytkowników DeFi jest to przełomowe rozwiązanie. Wcześniejsze próby skalowania, takie jak Lightning Network lub Stacks, często borykały się z opóźnieniami lub złożonością. Wykorzystując SVM, Bitcoin Hyper umożliwia programistom pisanie inteligentnych kontraktów w Rust i wdrażanie wysokiej jakości dApps, które wykorzystują natywną płynność Bitcoina. Umożliwia to scenariusze użytkowania, które wcześniej były zarezerwowane dla Ethereum lub Solany: handel o wysokiej częstotliwości, gry w czasie rzeczywistym i złożone rynki kredytowe, wszystko wyrażone w $BTC.
Konsekwencje techniczne są znaczące. Bitcoin Hyper wykorzystuje modułową strukturę blockchain, w której Bitcoin L1 zajmuje się rozliczeniami, a SVM L2 realizacją. Zdecentralizowany most kanoniczny zapewnia niezawodne transfery, co oznacza, że użytkownicy mogą przenosić swoje $BTC, aby uzyskać dostęp do wysokodochodowych możliwości DeFi bez konieczności polegania na scentralizowanych depozytariuszach. Na rynku, na którym utrzymywanie Bitcoinów powoduje „niezrealizowane straty”, możliwość wykorzystania i użycia Bitcoinów całkowicie zmienia sytuację.
Kup swoje $HYPER na oficjalnej stronie.
Wieloryby gromadzą 31 milionów dolarów, podczas gdy inteligentne pieniądze skupiają się na infrastrukturze L2
Podczas gdy tradycyjne instytucje finansowe skupiają się na dziennym wykresie MSTR, dane z łańcucha bloków wskazują, że na rynku przedsprzedażowym rozgrywa się zupełnie inna historia. Inteligentne pieniądze wyraźnie pozycjonują się na „Bitcoin DeFi” lato. Według oficjalnej strony przedsprzedażowej Bitcoin Hyper zebrał ponad 31 milionów dolarów, co wskazuje na silny popyt na infrastrukturę, która odblokowuje programowalny potencjał Bitcoina.
Wzory akumulacji są oczywiste. Inteligentne pieniądze są w ruchu. Dane z Etherscan pokazują, że trzy zamożne portfele zgromadziły ponad 1 milion dolarów w ostatnich zakupach, przy czym największy pojedynczy zakup wyniósł 500 000 dolarów. Nie jest to zachowanie typowe dla detalistów. Te „wielorybie” portfele wydają się zabezpieczać sobie alokację w warstwie infrastruktury, zanim szeroki rynek to dostrzeże.
Token $HYPER, który obecnie kosztuje 0,013675 USD, służy jako paliwo dla tego nowego ekosystemu i reguluje opłaty za gaz oraz zarządzanie w ramach L2. Tokenomika obejmuje mechanizm stakingowy z wysokim APY, który jest dostępny natychmiast po TGE, zaprojektowany w celu promowania długoterminowego bezpieczeństwa. Dla inwestorów, którzy z niepokojem obserwują zmienność MicroStrategy, przejście na protokół oferujący zyski i użyteczność jest logicznym zabezpieczeniem. Rynek głosuje swoim portfelem, a głos ten jest za programowalnym Bitcoinem.
Odwiedź oficjalną stronę Bitcoin Hyper.
Treść tego artykułu ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady finansowej. Rynki kryptowalut, w tym przedsprzedaż i akcje takie jak MSTR, są bardzo zmienne. Przed zainwestowaniem zawsze należy przeprowadzić własną analizę due diligence.
W nadchodzącym tygodniu: zyski technologiczne i raport o zatrudnieniu zaznaczą intensywny tydzień na rynku
TLDR
- Prezydent Trump nominował Kevina Warsha na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej, po czym w piątek dolar wzrósł o 0,8%.
- Raport o zatrudnieniu za styczeń, który zostanie opublikowany w piątek, przewiduje 65 000 nowych miejsc pracy i utrzymanie stopy bezrobocia na poziomie 4,4%, podczas gdy Fed obserwuje słabość rynku pracy.
- Alphabet i Amazon ogłaszają w tym tygodniu swoje wyniki, podobnie jak AMD, Palantir, Disney i różne firmy farmaceutyczne.
- W piątek złoto spadło o ponad 9%, a srebro o 28% podczas wyprzedaży metali szlachetnych, którą analitycy nazywają konieczną korektą.
- Duże firmy technologiczne nadal intensywnie inwestują. Alphabet i Amazon mają podwyższyć swoje cele inwestycyjne w zakresie sztucznej inteligencji, idąc w ślady Meta i Microsoftu, które ogłosiły zwiększenie inwestycji.
💥 Znajdź kolejną KnockoutStock! Sprawdź kursy na żywo, wykresy i wyniki KO na KnockoutStocks.com, platformie opartej na danych, która klasyfikuje wszystkie akcje pod względem jakości i potencjału przełomowego.
Prezydent Trump ogłosił w piątek, że nominuje Kevina Warsha na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej. 55-letni były gubernator Fed wnosi doświadczenie zdobyte podczas poprzedniej kadencji w banku centralnym.
Po ogłoszeniu nominacji dolar wzrósł o 0,8%. W piątek akcje zamknęły się spadkiem o około 1% w przypadku Nasdaq i około 0,4% w przypadku S&P 500.
E-Mini S&P 500 26 marca (ES=F)
Warsh był wcześniej gubernatorem Fed i zrezygnował ze stanowiska po tym, jak bank centralny przeszedł na luzowanie ilościowe po kryzysie finansowym. Podczas swojej poprzedniej kadencji preferował agresywną politykę ukierunkowaną na ryzyko inflacyjne.
Jeśli zostanie zatwierdzony przez Senat, Warsh będzie kierował Fed, który jest podzielony w kwestii polityki stóp procentowych. Podczas ostatnich posiedzeń kilku urzędników głosowało przeciwko decyzjom politycznym banku centralnego.
Proces zatwierdzania może zostać opóźniony przez senatora Thoma Tillisa. Republikanin z Karoliny Północnej oświadczył, że nie zagłosuje za wyborem nowego prezesa Fed, dopóki Departament Sprawiedliwości nie zakończy śledztwa w sprawie obecnego prezesa Fed Jerome’a Powella.
Warsh niedawno wezwał do obniżenia stóp procentowych i zmian w banku centralnym. Ekonomiści Deutsche Banku zauważyli, że Warsh „ma silne podstawy, aby zostać prezesem Rezerwy Federalnej, a jego doświadczenie jest nieco podobne do doświadczenia prezesa Powella”.
Dane dotyczące rynku pracy w centrum uwagi
Piątkowy raport o zatrudnieniu za styczeń przewiduje, że w ubiegłym miesiącu gospodarka amerykańska stworzyła 65 000 miejsc pracy. Stopa bezrobocia ma pozostać na poziomie 4,4%.
Źródło: Forex Factory
W grudniu rynek pracy wykazał oznaki osłabienia, tworząc zaledwie 50 000 nowych miejsc pracy. Liczba ta była poniżej oczekiwań ekonomistów, pomimo niewielkiego spadku bezrobocia.
Wzrost zatrudnienia w 2025 r. był słabszy niż w 2024 r. Według Bureau of Labor Statistics liczba zatrudnionych w 2025 r. wzrosła o 584 000, w porównaniu z 2 milionami dodatkowych miejsc pracy w 2024 r.
Urzędnicy Rezerwy Federalnej bacznie obserwują rynek pracy. W zeszłym tygodniu bank centralny utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie, wskazując na zwiększone ryzyko inflacji, pomimo spowolnienia wzrostu zatrudnienia.
Opublikowane zostaną również dane dotyczące zaufania konsumentów Uniwersytetu Michigan. Dane dotyczące sektora produkcyjnego i usługowego dostarczą dodatkowych informacji na temat sytuacji gospodarczej.
Zyski technologiczne i wydatki na sztuczną inteligencję utrzymują się
Alphabet i Amazon ogłoszą swoje zyski w środę i czwartek. Oczekuje się, że obie firmy podniosą swoje prognozy dotyczące nakładów kapitałowych na inwestycje w sztuczną inteligencję.
#earnings na tydzień rozpoczynający się 2 lutego 2026 r.https://t.co/hLn2sKQhEY$PLTR $AMZN $AMD $GOOGL $SMCI $PYPL $IREN $TER $ARM $UBER $QCOM $COP $DIS $CMG $ORLY $RDDT $MSTR $RBLX $PEP $ENPH $LLY $APTV $MRK $NVO $SNAP $PFE $LITE $COHR $AMGN $IDXX $BE $ELF $NXPI $SYM $ETN $BMY $GLXY $BSX… pic.twitter.com/Wy9Kza8w01
— Earnings Whispers (@eWhispers) 30 stycznia 2026 r.
We wtorek Advanced Micro Devices ogłosi wyniki finansowe na tle wysokiej sprzedaży chipów do centrów danych. W tym tygodniu wyniki ogłosi również Palantir, a inwestorzy nadal będą śledzić akcje związane ze sztuczną inteligencją.
Meta zakończyła tydzień wzrostem o 8,8% po ogłoszeniu wyższych celów wydatkowych. Microsoft spadł o 7,6% w ujęciu tygodniowym po tym, jak raport o zyskach za czwarty kwartał wykazał, że wydatki na sztuczną inteligencję wzrosną.
Sektor oprogramowania znalazł się pod presją sprzedaży po wynikach SAP i ServiceNow. Inwestorzy coraz bardziej obawiali się, że firmy produkujące oprogramowanie tracą pozycję na rzecz sztucznej inteligencji.
Disney ogłosi wyniki w poniedziałek, a inwestorzy skupią się na segmencie bezpośredniej sprzedaży konsumentom. Usługi streamingowe odnotowały w poprzednim kwartale wzrost o 8%, ale pozostały poniżej oczekiwań.
W tym tygodniu wyniki finansowe ogłaszają również firmy farmaceutyczne. Eli Lilly, Novo Nordisk, Amgen, Merck, AbbVie i Novartis opublikują swoje wyniki.
W piątek złoto straciło ponad 9% w wyniku odwrócenia trendu na rynku metali szlachetnych. Srebro i platyna straciły odpowiednio ponad 28% i 19%.
Ceny ropy wzrosły w ciągu ostatnich pięciu dni o około 7%. Wzrost ten spowodowały napięcia związane z możliwą akcją militarną USA w Iranie i potencjalnymi zakłóceniami w Cieśninie Ormuz.
Stany Zjednoczone zwiększyły dług publiczny o 132 987 000 000 dolarów w ciągu jednego miesiąca, a dyrektor generalny JPMorgan Chase ostrzega, że zaciąganie pożyczek jest nie do utrzymania
Rząd Stanów Zjednoczonych zwiększa dług publiczny w niezwykłym tempie.
Nowe dane Departamentu Skarbu pokazują że 26 stycznia dług publiczny wzrósł do ponad 38,513 biliona dolarów.
Liczba ta oznacza wzrost o ponad 132,987 miliarda dolarów w ciągu zaledwie jednego miesiąca.
W wywiadzie udzielonym Davidowi Rubensteinowi podczas konferencji 2026 State of American Business, dyrektor generalny JPMorgan Chase Jamie Dimon ostrzega że tempo zaciągania pożyczek przez Stany Zjednoczone jest nie do utrzymania.
„Nazywam to geopolityką i deficytem; nazywam to raczej płytami tektonicznymi. Są trudne. Poruszają się. Mogą się zderzyć. Nie wiemy tego. Nie wiemy też, kiedy to nastąpi. Nie jest to więc kwestia roku 2026. Jednak nasz deficyt wynosi w tym roku prawie 2 biliony dolarów. Całkowite zadłużenie wynosi (38) bilionów dolarów…
To nie jest zrównoważone. W końcu to nie zadziała. Po prostu nie wiem, kiedy to nastąpi.
Według Dimona Stany Zjednoczone muszą znaleźć sposób na znaczny wzrost gospodarczy. W przeciwnym razie rosnące zadłużenie może wymknąć się spod kontroli.
Najlepszym rozwiązaniem jest wzrost gospodarczy. To znaczy, jeśli tylko stworzy się model, wzrost gospodarczy wszystko zrekompensuje. Zawsze powtarzam ludziom, że dobra polityka jest darmowa. Wydaliśmy już 800 miliardów dolarów na edukację podstawową i średnią. Nie powstrzymywanie ludzi przed budowaniem jest darmowe. Stworzy to miejsca pracy, zwiększy produktywność. Mamy więc czas, aby opracować odpowiednią politykę i rozwinąć gospodarkę. A potem musimy zacząć podejmować również inne decyzje”.
Śledź nas na X, Facebook i Telegram
Nie przegap żadnej okazji – zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia e-mailowe bezpośrednio na swoją skrzynkę odbiorczą
Sprawdź zmiany cen
Przeglądaj The Daily Hodl Mix
(adinserter block=”1″) (adinserter block=”5″)  
Zastrzeżenie: Opinie wyrażone w The Daily Hodl nie stanowią porady inwestycyjnej. Inwestorzy powinni zachować należytą staranność przed podjęciem jakichkolwiek inwestycji wysokiego ryzyka w Bitcoin, kryptowaluty lub aktywa cyfrowe. Należy pamiętać, że wszelkie transfery i transakcje są dokonywane na własne ryzyko, a wszelkie poniesione straty są odpowiedzialnością inwestora. The Daily Hodl nie zaleca kupna ani sprzedaży żadnych kryptowalut lub aktywów cyfrowych, ani nie jest doradcą inwestycyjnym. Należy pamiętać, że The Daily Hodl uczestniczy w programie marketingu afiliacyjnego.
Wygenerowany obraz: Midjourney
a16z twierdzi, że prywatność doprowadzi do dynamiki „zwycięzca bierze wszystko” w kryptowalutach
Alvin Lang
1 lutego 2026 r., godz. 03:53
Ali Yahya z a16z crypto twierdzi, że komercjalizacja przestrzeni blokowej sprawia, że prywatność staje się jedyną uzasadnioną ochroną, ponieważ tajemnice są trudniejsze do przeniesienia niż aktywa.
Zapomnij o szybszych transakcjach lub niższych kosztach. Prawdziwą przewagę konkurencyjną w kryptowalutach stanowi przechowywanie tajemnic, twierdzi Ali Yahya, partner generalny w a16z crypto.
W podcaście opublikowanym 30 stycznia Yahya przedstawił tezę, która zrodziła się w ramach funduszu kryptowalutowego o wartości 4,5 miliarda dolarów: prywatność tworzy efekt lock-in, którego nie mogą dorównać żadne wyniki. Argument ten opiera się na prostej obserwacji: użytkownicy mogą łatwo przenosić aktywa między łańcuchami, ale nie mogą przenieść swojej anonimowości.
Przestrzeń blokowa staje się towarem
Założenie Yahya zaczyna się od kierunku, w którym rozwija się infrastruktura kryptowalutowa. W miarę jak warstwy 1 i rollupy zbliżają się do podobnych benchmarków wydajności, przestrzeń blokowa wydaje się stawać coraz bardziej wymienna. Korzyści związane z szybkością i kosztami maleją w miarę jak konkurenci nadrabiają zaległości.
„Większość łańcuchów bloków zaczyna wyglądać tak samo” – zauważa podcast. Powstaje zatem pytanie: co tak naprawdę zapewnia obronność?
Prywatność, jak twierdzi Yahya, generuje efekty sieciowe, które z czasem nasilają się. Kiedy użytkownicy przeprowadzają prywatne transakcje, dołączają do zestawu anonimowości: puli uczestników, których działania nie są już statystycznie rozróżnialne. Większe pule oznaczają silniejsze gwarancje prywatności. I tu pojawia się pułapka: można przenieść tokeny do nowego łańcucha, ale nie można przenieść grupy, która zapewnia anonimowość transakcji.
Najpierw finanse, potem wszystko inne
Teza a16z uznaje niewygodną rzeczywistość dotyczącą zachowań użytkowników. Ludzie tolerują nadzór na platformach społecznościowych – zaakceptowali ten kompromis w zamian za bezpłatne usługi. Finanse działają inaczej.
„Użytkownicy tolerują nadzór w mediach społecznościowych, ale nie w świecie finansów” – zauważył Yahya. Stawka zmienia się, gdy historia transakcji ujawnia wartość netto, strategie handlowe i wzorce wydatków wszystkim zainteresowanym.
To wyjaśnia, dlaczego a16z Seismic, fintech blockchain skupiający się na prywatności, wspiera i nadal inwestuje w infrastrukturę zero-knowledge proof. Firma postrzega aplikacje finansowe jako punkt wyjścia do powszechnej akceptacji prywatności, a aplikacje społecznościowe i gamingowe pojawią się, gdy technologia osiągnie dojrzałość.
Technologia nabiera kształtu
Cztery technologie konkurują ze sobą w zakresie zapewniania prywatności w łańcuchu bloków: zero-knowledge proofs (ZKPs), multi-party computation (MPC), trusted execution environments (TEEs) oraz fully homomorphic encryption (FHE). Każda z tych technologii ma różne zalety i wady w zakresie gwarancji prywatności, obciążenia obliczeniowego i kompatybilności z istniejącymi protokołami DeFi.
Inwestycje a16z sugerują, że firma mocno stawia na ZKP, chociaż w podcaście przyznaje się, że TEE oferują szybszą drogę do rynku, pomimo słabszych założeń dotyczących bezpieczeństwa.
Co to oznacza dla twórców
Model „zwycięzca bierze wszystko” ma wpływ na to, dokąd płynie kapitał. Jeśli prywatność zapewnia trwałą ochronę, wczesni liderzy w dziedzinie anonimowości zyskują coraz większą przewagę. Projekty, które obecnie wprowadzają funkcje prywatności, konkurują nie tylko pod względem specyfikacji technicznych, ale także w zakresie pozyskiwania użytkowników: każdy uczestnik wzmacnia efekt sieciowy.
Teza ta rodzi również pytania dotyczące decentralizacji. Tradycyjna mądrość kryptograficzna uważa lock-in za sprzeczny z etosem otwartego ekosystemu. Yahya twierdzi, że lock-in prywatności zasadniczo różni się od ogrodzonych ogrodów web2, ponieważ użytkownicy zachowują kontrolę nad aktywami i prawami do zarządzania protokołem, nawet jeśli koszty przejścia rosną.
Czy to rozróżnienie utrzyma się pod presją regulacji – zwłaszcza teraz, gdy rządy krytycznie przyglądają się monetom prywatności – pozostaje otwartą kwestią, na którą a16z nie udzieliło pełnej odpowiedzi.
Źródło zdjęcia: Shutterstock