Stany Zjednoczone zwiększyły dług publiczny o 132 987 000 000 dolarów w ciągu jednego miesiąca, a dyrektor generalny JPMorgan Chase ostrzega, że zaciąganie pożyczek jest nie do utrzymania
Rząd Stanów Zjednoczonych zwiększa dług publiczny w niezwykłym tempie.
Nowe dane Departamentu Skarbu pokazują że 26 stycznia dług publiczny wzrósł do ponad 38,513 biliona dolarów.
Liczba ta oznacza wzrost o ponad 132,987 miliarda dolarów w ciągu zaledwie jednego miesiąca.
W wywiadzie udzielonym Davidowi Rubensteinowi podczas konferencji 2026 State of American Business, dyrektor generalny JPMorgan Chase Jamie Dimon ostrzega że tempo zaciągania pożyczek przez Stany Zjednoczone jest nie do utrzymania.
„Nazywam to geopolityką i deficytem; nazywam to raczej płytami tektonicznymi. Są trudne. Poruszają się. Mogą się zderzyć. Nie wiemy tego. Nie wiemy też, kiedy to nastąpi. Nie jest to więc kwestia roku 2026. Jednak nasz deficyt wynosi w tym roku prawie 2 biliony dolarów. Całkowite zadłużenie wynosi (38) bilionów dolarów…
To nie jest zrównoważone. W końcu to nie zadziała. Po prostu nie wiem, kiedy to nastąpi.
Według Dimona Stany Zjednoczone muszą znaleźć sposób na znaczny wzrost gospodarczy. W przeciwnym razie rosnące zadłużenie może wymknąć się spod kontroli.
Najlepszym rozwiązaniem jest wzrost gospodarczy. To znaczy, jeśli tylko stworzy się model, wzrost gospodarczy wszystko zrekompensuje. Zawsze powtarzam ludziom, że dobra polityka jest darmowa. Wydaliśmy już 800 miliardów dolarów na edukację podstawową i średnią. Nie powstrzymywanie ludzi przed budowaniem jest darmowe. Stworzy to miejsca pracy, zwiększy produktywność. Mamy więc czas, aby opracować odpowiednią politykę i rozwinąć gospodarkę. A potem musimy zacząć podejmować również inne decyzje”.
Śledź nas na X, Facebook i Telegram
Nie przegap żadnej okazji – zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia e-mailowe bezpośrednio na swoją skrzynkę odbiorczą
Sprawdź zmiany cen
Przeglądaj The Daily Hodl Mix
(adinserter block=”1″) (adinserter block=”5″)  
Zastrzeżenie: Opinie wyrażone w The Daily Hodl nie stanowią porady inwestycyjnej. Inwestorzy powinni zachować należytą staranność przed podjęciem jakichkolwiek inwestycji wysokiego ryzyka w Bitcoin, kryptowaluty lub aktywa cyfrowe. Należy pamiętać, że wszelkie transfery i transakcje są dokonywane na własne ryzyko, a wszelkie poniesione straty są odpowiedzialnością inwestora. The Daily Hodl nie zaleca kupna ani sprzedaży żadnych kryptowalut lub aktywów cyfrowych, ani nie jest doradcą inwestycyjnym. Należy pamiętać, że The Daily Hodl uczestniczy w programie marketingu afiliacyjnego.
Wygenerowany obraz: Midjourney
a16z twierdzi, że prywatność doprowadzi do dynamiki „zwycięzca bierze wszystko” w kryptowalutach
Alvin Lang
1 lutego 2026 r., godz. 03:53
Ali Yahya z a16z crypto twierdzi, że komercjalizacja przestrzeni blokowej sprawia, że prywatność staje się jedyną uzasadnioną ochroną, ponieważ tajemnice są trudniejsze do przeniesienia niż aktywa.
Zapomnij o szybszych transakcjach lub niższych kosztach. Prawdziwą przewagę konkurencyjną w kryptowalutach stanowi przechowywanie tajemnic, twierdzi Ali Yahya, partner generalny w a16z crypto.
W podcaście opublikowanym 30 stycznia Yahya przedstawił tezę, która zrodziła się w ramach funduszu kryptowalutowego o wartości 4,5 miliarda dolarów: prywatność tworzy efekt lock-in, którego nie mogą dorównać żadne wyniki. Argument ten opiera się na prostej obserwacji: użytkownicy mogą łatwo przenosić aktywa między łańcuchami, ale nie mogą przenieść swojej anonimowości.
Przestrzeń blokowa staje się towarem
Założenie Yahya zaczyna się od kierunku, w którym rozwija się infrastruktura kryptowalutowa. W miarę jak warstwy 1 i rollupy zbliżają się do podobnych benchmarków wydajności, przestrzeń blokowa wydaje się stawać coraz bardziej wymienna. Korzyści związane z szybkością i kosztami maleją w miarę jak konkurenci nadrabiają zaległości.
„Większość łańcuchów bloków zaczyna wyglądać tak samo” – zauważa podcast. Powstaje zatem pytanie: co tak naprawdę zapewnia obronność?
Prywatność, jak twierdzi Yahya, generuje efekty sieciowe, które z czasem nasilają się. Kiedy użytkownicy przeprowadzają prywatne transakcje, dołączają do zestawu anonimowości: puli uczestników, których działania nie są już statystycznie rozróżnialne. Większe pule oznaczają silniejsze gwarancje prywatności. I tu pojawia się pułapka: można przenieść tokeny do nowego łańcucha, ale nie można przenieść grupy, która zapewnia anonimowość transakcji.
Najpierw finanse, potem wszystko inne
Teza a16z uznaje niewygodną rzeczywistość dotyczącą zachowań użytkowników. Ludzie tolerują nadzór na platformach społecznościowych – zaakceptowali ten kompromis w zamian za bezpłatne usługi. Finanse działają inaczej.
„Użytkownicy tolerują nadzór w mediach społecznościowych, ale nie w świecie finansów” – zauważył Yahya. Stawka zmienia się, gdy historia transakcji ujawnia wartość netto, strategie handlowe i wzorce wydatków wszystkim zainteresowanym.
To wyjaśnia, dlaczego a16z Seismic, fintech blockchain skupiający się na prywatności, wspiera i nadal inwestuje w infrastrukturę zero-knowledge proof. Firma postrzega aplikacje finansowe jako punkt wyjścia do powszechnej akceptacji prywatności, a aplikacje społecznościowe i gamingowe pojawią się, gdy technologia osiągnie dojrzałość.
Technologia nabiera kształtu
Cztery technologie konkurują ze sobą w zakresie zapewniania prywatności w łańcuchu bloków: zero-knowledge proofs (ZKPs), multi-party computation (MPC), trusted execution environments (TEEs) oraz fully homomorphic encryption (FHE). Każda z tych technologii ma różne zalety i wady w zakresie gwarancji prywatności, obciążenia obliczeniowego i kompatybilności z istniejącymi protokołami DeFi.
Inwestycje a16z sugerują, że firma mocno stawia na ZKP, chociaż w podcaście przyznaje się, że TEE oferują szybszą drogę do rynku, pomimo słabszych założeń dotyczących bezpieczeństwa.
Co to oznacza dla twórców
Model „zwycięzca bierze wszystko” ma wpływ na to, dokąd płynie kapitał. Jeśli prywatność zapewnia trwałą ochronę, wczesni liderzy w dziedzinie anonimowości zyskują coraz większą przewagę. Projekty, które obecnie wprowadzają funkcje prywatności, konkurują nie tylko pod względem specyfikacji technicznych, ale także w zakresie pozyskiwania użytkowników: każdy uczestnik wzmacnia efekt sieciowy.
Teza ta rodzi również pytania dotyczące decentralizacji. Tradycyjna mądrość kryptograficzna uważa lock-in za sprzeczny z etosem otwartego ekosystemu. Yahya twierdzi, że lock-in prywatności zasadniczo różni się od ogrodzonych ogrodów web2, ponieważ użytkownicy zachowują kontrolę nad aktywami i prawami do zarządzania protokołem, nawet jeśli koszty przejścia rosną.
Czy to rozróżnienie utrzyma się pod presją regulacji – zwłaszcza teraz, gdy rządy krytycznie przyglądają się monetom prywatności – pozostaje otwartą kwestią, na którą a16z nie udzieliło pełnej odpowiedzi.
Źródło zdjęcia: Shutterstock