Górnicy bitcoinów znajdują w Google nowego sojusznika w transformacji AI
Wyszukiwarkowy gigant Google stał się cichym architektem stojącym za szybkim zwrotem górników Bitcoin w kierunku sztucznej inteligencji (AI).
Zamiast nabywać firmy wydobywcze, spółka należąca do Alphabet zapewniła co najmniej 5 miliardów dolarów ujawnionego wsparcia kredytowego dla kilku projektów AI górników BTC.
Podczas gdy rynki często określają te ogłoszenia jako partnerstwa technologiczne, podstawowa struktura jest bliższa inżynierii kredytowej.
Wsparcie Google pomaga przekształcić te wcześniej nieoceniane spółki wydobywcze w kontrahentów, których pożyczkodawcy mogą traktować jak sponsorów infrastruktury, a nie czystych producentów towarów.
Mechanizm tych transakcji jest dość prosty.
Górnicy BTC wnoszą zasilane energią grunty, połączenia wysokiego napięcia i budynki w stanie surowym. Fluidstack, operator centrów danych, podpisuje wieloletnie umowy kolokacyjne z tymi firmami na “krytyczne obciążenie IT”, czyli moc dostarczaną do serwerów AI.
Google stoi następnie za zobowiązaniami leasingowymi Fluidstack, dając niechętnym ryzyku bankom komercyjnym możliwość gwarantowania projektów jako długu infrastrukturalnego zamiast spekulacyjnego finansowania kryptowalut.
Zabezpieczenia Google
TeraWulf ustanowił precedens strukturalny w swoim kampusie Lake Mariner w Nowym Jorku.
Po początkowej fazie, górnik ogłosił potężną ekspansję, podnosząc całkowitą zakontraktowaną moc powyżej 360 megawatów. TeraWulf wycenia umowę na 6,7 miliarda dolarów zakontraktowanego przychodu, potencjalnie sięgającego 16 miliardów dolarów z rozszerzeniami.
Co najważniejsze, warunki umowy wskazują, że Google zwiększyło swoje zabezpieczenie do 3,2 miliarda dolarów i zwiększyło swoje udziały wynikające z warrantów do około 14%.
Warto zauważyć, że rola Google była również widoczna w zwrocie Cipher Mining w kierunku sztucznej inteligencji.
Cipher Mining podpisał 10-letnią, 168-megawatową umowę na hosting AI z Fluidstack w swoim zakładzie w Barber Creek.
Podczas gdy Cipher sprzedaje to jako około 3 miliardy dolarów zakontraktowanego przychodu, motorem finansowym jest umowa Google na zabezpieczenie 1,4 miliarda dolarów zobowiązań leasingowych.
W zamian za to zabezpieczenie kredytowe, Google otrzymało warranty zamienne na około 5,4% udziałów w Cipher.
Hut 8 Corp. dalej skalowane model 17 grudnia, ujawniając 15-letnią umowę z Fluidstack na 245 megawatów mocy IT w kampusie River Bend w Luizjanie.
Całkowita wartość kontraktu wynosi 7 miliardów dolarów. Źródła rynkowe i informacje ujawnione przez firmę potwierdzają, że JP Morgan i Goldman Sachs strukturyzują finansowanie projektu, co jest możliwe tylko dlatego, że Google “wspiera finansowo” zobowiązania leasingowe.
Dlaczego leasing AI przewyższa marże bitcoinów
Strukturalny zwrot tych górników jest odpowiedzią na pogarszającą się ekonomikę wydobycia.
CoinShares’ dane wskazują, że średni koszt gotówkowy wyprodukowania 1 BTC wśród notowanych na giełdzie górników wynosi około 74 600 USD, a całkowity koszt, w tym pozycje niepieniężne, takie jak amortyzacja, jest bliższy 137 800 USD.
Przy obrocie BTC wynoszącym około 90 000 USD marże dla górników typu pure-play pozostają skompresowane, co skłania zarządy do poszukiwania bardziej stabilnych źródeł przychodów.
Poszukiwania te wskazują teraz na sztuczną inteligencję i wysokowydajne obliczenia. CoinShares poinformował, że publiczni górnicy ogłosili ponad 43 miliardy dolarów w kontraktach AI i HPC w ciągu ostatniego roku.
Dzięki tym umowom górnicy BTC mają lepszą pozycję w instytucjach finansowych, ponieważ banki mogą gwarantować 10- lub 15-letnią dzierżawę mocy AI jako powtarzające się przychody i testować je pod kątem wskaźników pokrycia obsługi zadłużenia.
Z kolei dochód z wydobycia bitcoinów zmienia się wraz z trudnością sieci i nagrodami za bloki, co jest wzorcem, na którym większość instytucjonalnych pożyczkodawców niechętnie się zakotwicza.
Jednak rola Google wypełnia tę lukę. Jako czynnik zwiększający zdolność kredytową, obniża on postrzegane ryzyko projektów i umożliwia górnikom dostęp do kapitału bliższego tradycyjnym deweloperom centrów danych.
Dla Google struktura ta poprawia efektywność kapitałową. Zamiast ponosić pełne koszty budowy centrów danych lub czekać w kolejkach połączeń międzysystemowych, zabezpiecza przyszły dostęp do mocy obliczeniowej za pośrednictwem Fluidstack. Zachowuje również opcjonalność wzrostu poprzez warranty kapitałowe w górnikach.
Ryzyko operacyjne i łańcuchy kontrahentów
Pomimo logiki finansowej, realizacja operacyjna wiąże się z odrębnym ryzykiem.
Górnicy bitcoinów tradycyjnie optymalizowali się pod kątem najtańszej i najłatwiejszej do ograniczenia mocy, jaką mogli zabezpieczyć. Z kolei klienci AI oczekują warunków klasy centrum danych, w tym ścisłej kontroli środowiska i rygorystycznych umów o poziomie usług.
Tak więc przejście od wydobycia “best-effort” do niemal ciągłej niezawodności wymaga przeglądu zarówno kultury operacyjnej, jak i infrastruktury fizycznej. Jeśli modernizacja chłodzenia przekroczy budżet lub modernizacja połączeń międzysystemowych napotka opóźnienia, górnicy będą musieli stawić czoła naruszeniom umowy, a nie zwykłym kosztom alternatywnym.
Co więcej, struktura ta wprowadza znaczną koncentrację kontrahentów.
Łańcuch ekonomiczny opiera się na Fluidstack działającym jako pośrednik. Przepływy pieniężne zależą od zdolności Fluidstack do zatrzymania najemców AI, a ostatecznie od gotowości Google do honorowania zabezpieczenia przez ponad dekadę.
Jeśli cykl hype’u AI się ochłodzi lub najemcy wymuszą renegocjacje umów najmu, łańcuch ten tworzy pojedynczy punkt awarii. Górnicy skutecznie zakładają się, że Google pozostanie ostatecznym zabezpieczeniem, ale regres prawny przepływa przez pośrednika.
Ryzyko
Szersze implikacje tych transakcji sięgają poza finansowanie projektów do polityki konkurencji i długoterminowego budżetu bezpieczeństwa Bitcoina.
Opierając się na zabezpieczeniach kredytowych, a nie na bezpośrednich przejęciach, Google może zagregować dostęp do gruntów pod napięciem i energii, czyli najbardziej deficytowych czynników w budowie sztucznej inteligencji. Takie podejście pozwala uniknąć przeglądu fuzji, do którego zachęcałby zakup dużych aktywów.
Jednakże, jeśli ten szablon skaluje się w wielu kampusach, krytycy mogą argumentować, że Google stworzył rodzaj “wirtualnego przedsiębiorstwa użyteczności publicznej”. Firma nie byłaby właścicielem budynków, ale nadal kształtowałaby, kto może wdrażać obliczenia na dużą skalę w tych sieciach.
W rezultacie organy regulacyjne mogą w końcu zadać sobie pytanie, czy kontrola nad długoterminową zdolnością AI, nawet poprzez dzierżawę, zasługuje na ściślejszą kontrolę antymonopolową.
W przypadku Bitcoina kompromis jest prosty. Każdy megawat przekierowany z wydobycia na sztuczną inteligencję zmniejsza pulę mocy dostępnej do zabezpieczenia sieci.
Rynek zakładał kiedyś, że hashrate będzie podążał za ceną niemal liniowo, w miarę jak bardziej wydajne platformy i większy kapitał będą dostępne online.
Tak więc, jeśli najbardziej wydajni operatorzy systematycznie przesuwają swoje najlepsze lokalizacje do kontraktów AI, wzrost hashrate staje się bardziej ograniczony i droższy, pozostawiając większą część produkcji bloków na osieroconych lub niższej jakości aktywach energetycznych.
Wspomniane w tym artykule