XRP może wkroczyć w nową fazę wzrostu po decyzji w sprawie ustawy Clarity Act — oto jak
Nazywam się Godspower Owie i urodziłem się i wychowałem w stanie Edo w Nigerii. Dorastałem wraz z trójką rodzeństwa, którzy zawsze byli dla mnie idolami i mentorami, pomagając mi rozwijać się i zrozumieć życie.
Moi rodzice są dosłownie filarem mojej historii. Zawsze wspierali mnie w dobrych i złych chwilach i nigdy nie opuścili mnie, gdy czułem się zagubiony w tym świecie. Szczerze mówiąc, mając tak wspaniałych rodziców, czujesz się bezpieczny i pewny siebie i nie zamieniłbym ich za żadne skarby.
Trzy lata temu zetknąłem się ze światem kryptowalut i bardzo zainteresowałem się tym tematem. Wszystko zaczęło się, gdy mój przyjaciel zainwestował w kryptowaluty i osiągnął ogromne zyski.
Kiedy zapytałem go o kryptowaluty, opowiedział mi o swoich dotychczasowych doświadczeniach w tej dziedzinie. Byłem pod wrażeniem jego konsekwencji i zaangażowania, pomimo ryzyka, i to są główne powody, dla których tak bardzo zainteresowałem się kryptowalutami.
Uwierzcie mi, doświadczyłem wielu wzlotów i upadków na rynku, ale nigdy nie straciłem pasji do rozwoju w tej dziedzinie. Wynika to z mojego przekonania, że rozwój prowadzi do doskonałości, a to jest mój cel w tej branży. Obecnie jestem pracownikiem serwisów informacyjnych Bitcoinnist i NewsBTC.
Moi szefowie i współpracownicy to najlepsi ludzie, z jakimi kiedykolwiek pracowałem, zarówno w świecie kryptowalut, jak i poza nim. Zamierzam w pełni zaangażować się w rozwój tych firm wraz z moimi wspaniałymi współpracownikami.
Czasami lubię przedstawiać się jako odkrywca, ponieważ lubię odwiedzać nowe miejsca, uczyć się nowych rzeczy (a dokładniej rzecz biorąc, rzeczy przydatnych) i poznawać nowych ludzi – ludzi, którzy mają wpływ na moje życie, nawet jeśli jest on niewielki.
Jedną z rzeczy, które lubię robić najbardziej, jest gra w piłkę nożną. To nadal moja ulubiona aktywność na świeżym powietrzu, prawdopodobnie dlatego, że jestem w tym tak dobry. Jestem również bardzo dobry w śpiewaniu, tańcu, aktorstwie, modzie i innych rzeczach.
Cenię swój czas, pracę, rodzinę i bliskich. To prawdopodobnie najważniejsze rzeczy w życiu każdego człowieka. Nie ścigam iluzji, ścigam marzenia.
Wiem, że muszę jeszcze wiele odkryć o sobie, dążąc do osiągnięcia sukcesu w życiu. Jestem pewien, że to osiągnę, ponieważ nie poddaję się i do końca dam z siebie wszystko, aby znaleźć się na szczycie.
Chcę kiedyś zostać szefem i mieć pod sobą ludzi, tak jak ja pracowałem pod kierownictwem wspaniałych osób. To jedno z moich największych marzeń zawodowych i nie traktuję go lekko. Wszyscy wiedzą, że droga, która przed nami stoi, nie jest tak łatwa, jak się wydaje, ale z wszechmocnym Bogiem, moją rodziną i przyjaciółmi, którzy podzielają moją pasję, nic nie może mnie powstrzymać.
Co zawiera nowy projekt ustawy CLARITY amerykańskiego Senatu?
13 stycznia Komisja Bankowa Senatu USA opublikowała pełny tekst długo oczekiwanej ustawy Digital Asset Market Clarity Act (CLARITY) przed jej przewidywaną poprawką w tym tygodniu.
278-stronicowy projekt rezygnuje ze strategii wybierania zwycięzców na podstawie poszczególnych tokenów. Zamiast tego tworzy kompleksowy „system pasów ruchu”, który przypisuje jurysdykcję w oparciu o funkcjonalny cykl życia aktywów cyfrowych.
Odnosząc się do ustawy, przewodniczący Senackiej Komisji Bankowej Tim Scott powiedział:
„(Ta ustawa) zapewnia zwykłym Amerykanom ochronę i pewność, na które zasługują. Inwestorzy i innowatorzy nie mogą czekać w nieskończoność, podczas gdy Waszyngton stoi w miejscu, a nieuczciwi gracze wykorzystują system. Ustawa ta stawia na pierwszym miejscu Main Street, zwalcza przestępców i zagranicznych przeciwników oraz zapewnia przyszłość finansów w Stanach Zjednoczonych”.
Propozycja ta pojawia się w kluczowym momencie dla branży.
Matt Hougan, dyrektor inwestycyjny w Bitwise, opisał ustawę jako „Punxsutawney Phil tej kryptowalutowej zimy”, zauważając, że jeśli projekt ustawy zostanie przyjęty i podpisany, rynek może „zmierzać ku nowym rekordowym poziomom”.
Co ciekawe, gracze kryptowalutowi na rynkach prognoz wydają się optymistyczni, a użytkownicy Polymarket obecnie przypisują ustawie CLARITY 80% szans na podpisanie w tym roku.
Jednak zegar tyka, ponieważ senatorowie mają tylko 48 godzin na zgłoszenie poprawek do tekstu.
SEC kontra CFTC
Istota projektu polega na stworzeniu mostu legislacyjnego między dwoma głównymi organami regulacyjnymi rynku amerykańskiego, w tym Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oraz Komisją Handlu Kontraktami Terminowymi Towarowymi (CFTC).
SEC i CFTC wytyczają nową ścieżkę regulacyjną dla amerykańskich rynków kryptowalut spot
Ustawa Clarity Act przywraca i kodyfikuje często dyskutowane w kręgach prawniczych rozróżnienie polityczne: tokeny sprzedawane z obietnicą promotora mogą na początku wyglądać jak papiery wartościowe, ale wraz z rozproszeniem kontroli mogą ewoluować w kierunku aktywów sieciowych podobnych do towarów.
Aby to urzeczywistnić, ustawa definiuje „aktywa pomocnicze”. Kategoria ta obejmuje tokeny sieciowe, których wartość opiera się na „wysiłkach przedsiębiorczych lub zarządczych” twórcy lub „osoby powiązanej”.
Ustawodawstwo nakazuje SEC dokładne określenie sposobu stosowania tych pojęć poprzez ustanowienie przepisów, skutecznie przyznając agencji nadzór nad projektami kryptograficznymi.
Gdy token znajdzie się w tej kategorii, projekt ustawy opiera się w dużej mierze na systemie ujawniania informacji prowadzonym przez SEC, który odzwierciedla standardy dotyczące akcji publicznych.
Wymagana lista ujawnień jest obszerna i celowo „przypomina listę spółek publicznych”. Nakłada ona na emitentów obowiązek przedstawiania sprawozdań finansowych, które muszą być poddane przeglądowi lub audytowi, w zależności od wielkości pozyskanego kapitału.
Wymaga również podania szczegółowych informacji dotyczących własności, rejestrów transakcji z podmiotami powiązanymi, dystrybucji tokenów, audytów kodu i tokenomiki. Ponadto emitenci muszą przedstawiać dane rynkowe, takie jak średnie ceny oraz maksymalne i minimalne wartości.
Jednak projekt ustawy zapewnia jasne przekazanie kompetencji poprzez wielokrotne odwoływanie się do definicji „towaru cyfrowego” zawartej w ustawie o giełdach towarowych.
Traktuje CFTC jako odpowiedni organ regulacyjny dla rynku, wymagając od SEC powiadamiania swojej siostrzanej agencji o niektórych certyfikatach.
Mówiąc prościej, SEC reguluje kwestie związane z „promotorami” (ujawnianie informacji, przeciwdziałanie oszustwom i pozyskiwanie funduszy). Z drugiej strony CFTC nadzoruje platformy handlowe i pośredników, którzy zajmują się aktywami po ich wprowadzeniu do obrotu jako towary.
Ramy te nakładają również surowe zasady ochrony inwestorów na samych pośredników.
Projekt stanowi, że regulacja „najlepszego interesu” ma zastosowanie do rekomendacji brokerów-dealerów dotyczących towarów cyfrowych, a obowiązek powierniczy doradców inwestycyjnych obejmuje doradztwo w zakresie tych aktywów.
Gwarantuje to, że nawet jeśli Bitcoin i Ethereum są towarami, brokerzy sprzedający je inwestorom detalicznym nie otrzymują regulacyjnego zwolnienia w zakresie odpowiedniości i konfliktu interesów.
Szybka ścieżka ETF i jasność w zakresie stakingu
Dla uczestników rynku posiadających duże aktywa najbardziej bezpośredni wpływ ma konkretne wyłączenie związane z produktami notowanymi na giełdzie (ETP).
Tekst stanowi, że token sieciowy nie jest aktywem pomocniczym, jeśli jego jednostka była głównym aktywem produktu notowanego na giełdzie, zarejestrowanego na krajowej giełdzie papierów wartościowych na dzień 1 stycznia 2026 r.
Przepis ten służy jako funkcjonalna droga do uzyskania statusu towaru, omijając lata sporów sądowych i debat SEC dotyczących decentralizacji. W praktyce ta klauzula „ETF gatekeeping” obejmuje Bitcoina i Ethereum, biorąc pod uwagę ich ugruntowaną pozycję.
Oznacza to, że aktywa cyfrowe, takie jak XRP, Solana, Litecoin, Hedera, Dogecoin i Chainlink, które osiągnęły ten status, będą traktowane tak samo jak BTC i ETH.
Poza klasyfikacją aktywów, projekt ustawy oferuje ekosystemowi Ethereum znaczną ulgę w zakresie stakingu.
Projekt usuwa utrzymujące się obawy, że nagrody za staking mogą zostać sklasyfikowane jako dochody z papierów wartościowych, definiując je jako „bezpłatne dystrybucje”.
Projekt ustawy wyraźnie uwzględnia w tej definicji wiele ścieżek stakingu, obejmujących staking własny, staking z własnym przechowywaniem z udziałem strony trzeciej, a nawet struktury stakingu płynnego.
Jest to szczególnie godne uwagi, biorąc pod uwagę, że SEC wcześniej wniosła powództwo przeciwko firmom takim jak Kraken za ich działalność w zakresie stakingu.
Kraken zakończy działalność w zakresie stakingu w Stanach Zjednoczonych w ramach ugody z SEC o wartości 30 mln dolarów
Co istotne, tekst ustanawia domniemanie, że nieodpłatna dystrybucja sama w sobie nie stanowi oferty ani sprzedaży papierów wartościowych.
Sformułowanie dotyczące „samodzielnego przechowywania przez stronę trzecią” jest precyzyjne i wskazuje, że ma ono zastosowanie w przypadku, gdy operator będący stroną trzecią nie sprawuje nadzoru ani kontroli nad tokenami objętymi stakingiem.
Tworzy to dostosowaną bezpieczną ścieżkę dla projektów bez przechowywania i płynnego stakingu, choć pozostawia staking z przechowywaniem otwarty na dalszą kontrolę regulacyjną.
Rentowność stablecoinów
Ustawodawstwo włącza również „walkę o nagrody stablecoin” bezpośrednio do pakietu dotyczącego struktury rynku.
Banki lobują za zniesieniem nagród kryptowalutowych, aby chronić ukryty „podatek” w wysokości 1400 dolarów od każdego gospodarstwa domowego
Sekcja 404 ustawy Clarity Act wydaje się dawać sektorowi bankowemu zwycięstwo w kwestii instrumentów przynoszących zysk. Najnowszy tekst zabrania firmom wypłacania odsetek lub zysków wyłącznie za posiadanie stabilnej kryptowaluty płatniczej.
Jednak eksperci prawni zwracają uwagę na istotną różnicę w sposobie, w jaki ustawa konstruuje gospodarkę opartą na zyskach.
Bill Hughes, prawnik w Consensys, zauważył że CLARITY celowo zezwala na wykorzystywanie stablecoinów do uzyskiwania zysków, ale wyznacza jasną granicę prawną między „stablecoinem” a „produktem przynoszącym zysk”.
Projekt ustawy przyjmuje definicję „stablecoina płatniczego” z ustawy GENIUS, wymagając, aby takie monety były w pełni zabezpieczone, wykupywane według wartości nominalnej i wykorzystywane do rozliczeń, bez przyznawania posiadaczom żadnych praw do odsetek lub zysków od emitenta.
Gwarantuje to, że token taki jak USDC nie może zapewniać zysków tylko za samo posiadanie, co klasyfikowałoby go jako nielegalny produkt zabezpieczający lub produkt bankowości równoległej.
Jednak tytuł IV zawiera sekcję dotyczącą „zachowania nagród dla posiadaczy stablecoinów”.
Pozwala to użytkownikom na uzyskiwanie zysków poprzez wykorzystanie stablecoinów w innych systemach, takich jak protokoły pożyczkowe DeFi, rynki pieniężne w łańcuchu bloków lub rachunki odsetkowe powiernicze.
Podaż PYUSD firmy PayPal wzrosła o 90% po ekspansji Solany, a kapitalizacja rynkowa osiągnęła 500 milionów dolarów
W ramach tych ram stablecoin pozostaje instrumentem płatniczym, podczas gdy „opakowanie” lub produkt generujący zysk staje się regulowanym podmiotem finansowym (niezależnie od tego, czy jest to papier wartościowy, pula towarowa czy produkt bankowy).
Taka architektura skutecznie uniemożliwia organom regulacyjnym klasyfikowanie stablecoina jako papieru wartościowego tylko dlatego, że można go wykorzystać do uzyskania odsetek. W ten sposób zachowuje się rentowność gospodarki DeFi opartej na „nudnych” tokenach płatniczych.
Bezpieczne przystanie DeFi
Nowy projekt porusza również kontrowersyjną kwestię interfejsów zdecentralizowanych finansów (DeFi).
Hughes zwrócił uwagę, że projekt ustawy odchodzi od uproszczonej debaty „portfele kontra strony internetowe” i zamiast tego ustanawia „test kontroli” w celu określenia obowiązków regulacyjnych.
Zgodnie z tekstem projektu ustawy interfejs internetowy jest traktowany prawnie jako zwykłe oprogramowanie (a zatem nie podlega rejestracji jako broker-dealer), jeśli nie przechowuje środków użytkowników, nie kontroluje kluczy prywatnych ani nie ma uprawnień do blokowania lub zmiany kolejności transakcji.
Tworzy to ustawową bezpieczną przystań dla platform niepowierniczych, takich jak Uniswap, 1inch i MetaMask. Klasyfikuje je jako wydawców oprogramowania, a nie pośredników finansowych.
Z drugiej strony, projekt ustawy ściśle reguluje działalność każdego operatora, który posiada kontrolę.
Jeśli strona internetowa może przenosić środki bez podpisu użytkownika, przeprowadzać transakcje zbiorcze lub kierować zlecenia poprzez własną płynność, jest klasyfikowana jako broker lub giełda.
Obejmuje to scentralizowane podmioty, takie jak Coinbase i Binance, a także mosty powiernicze i platformy CeFi.
Czy ujawniony projekt ustawy Senatu dotyczącej DeFi wyczerpie pozostałą płynność w Stanach Zjednoczonych?
Nierozstrzygnięte kwestie pozostają
Pomimo optymizmu niektórych środowisk, opublikowanie projektu ustawy wywołało „szaloną walkę” wśród ekspertów prawnych o zidentyfikowanie krytycznych błędów przed upływem 48-godzinnego terminu na zgłaszanie poprawek.
Jake Chervinsky, dyrektor ds. prawnych w Variant Fund, zwrócił uwagę że lobbyści i eksperci ds. polityki starają się rozwiązać „wiele” krytycznych kwestii przed upływem terminu zgłaszania poprawek.
Według niego:
„Wiele się zmieniło od czasu opublikowania projektu we wrześniu, a diabeł tkwi w szczegółach. Poprawki należy zgłaszać do godziny 17:00 czasu wschodnioamerykańskiego, więc dzisiaj trwa szalona walka o zidentyfikowanie krytycznych kwestii, które należy poprawić. Niestety jest ich wiele”.
Tymczasem niektórzy krytycy twierdzą również, że projekt ustawy stanowi zagrożenie dla prywatności i decentralizacji.
Aaron Day, niezależny kandydat do Senatu, opisał obowiązkowe wymogi dotyczące nadzoru handlu jako zaczerpnięte z „podręcznika NSA”.
Day zwrócił uwagę na przepisy dotyczące „powszechnej rejestracji”, które wymagałyby rejestracji giełd, brokerów, a nawet „osób powiązanych”, skutecznie eliminując koncepcję anonimowego uczestnictwa. Wskazał również na mandaty dla „rządowych powierników”, argumentując, że samodzielne przechowywanie aktywów w ramach działalności regulowanej staje się w praktyce nielegalne.
Powiedział:
„BlackRock i Wall Street otrzymują jasne warunki wejścia na rynek, podczas gdy DeFi zostaje zdławione w zarodku. SEC i CFTC zyskują rozbudowane imperia i nowe źródła przychodów. Jesteś obserwowany. Śledzony. Kontrolowany”.
Poza kwestiami prywatności, raporty wskazują, że branża stoi przed dwiema konkretnymi przeszkodami politycznymi w najnowszym projekcie.
Dziennikarz zajmujący się kryptowalutami, Sander Lutz poinformował że sformułowania dotyczące zysków ze stablecoinów nie zadowoliły zarówno banków, jak i zwolenników kryptowalut.
Chociaż banki wydają się zapewnić sobie zakaz naliczania odsetek za posiadanie stablecoinów, luki prawne dotyczące „nagród za aktywność” i programów lojalnościowych pozostają niejasne.
Lutz zauważył również, że dodanie przez Senacką Komisję Bankową „nieoczekiwanej sekcji dotyczącej DeFi” zaskoczyło lobbystów branżowych.
Według niego nowe definicje zawarte w tej sekcji mogą poddać zdecentralizowane protokoły ścisłym ramom regulacyjnym.
Głosowanie nad ustawą CLARITY
W miarę jak senacka komisja bankowa zbliża się do zatwierdzenia ustawy Clarity Act, sytuacja polityczna pozostaje płynna.
Chociaż ustawa została przyjęta przez Izbę Reprezentantów w zeszłym roku, uwzględnienie priorytetów sektora bankowego, takich jak ograniczenia dotyczące portfeli hostowanych samodzielnie lub zakazy dotyczące CBDC, pozostaje przedmiotem zainteresowania negocjatorów.
Ponieważ tekst zastępczy Senatu skutecznie resetuje warunki zaangażowania, branża obserwuje, czy ustawa ta ostatecznie zapowiada wczesną wiosnę dla regulacji kryptowalut w Stanach Zjednoczonych.
Lutz zauważył jednak, że obecne tarcia doprowadziły do pogorszenia się perspektyw wśród niektórych osób z branży.
Poinformował, że anonimowe źródło z branży określiło obecne szanse ustawy jako „NGMI” (nie ma szans).
Według niego źródło to wymieniło nie tylko strukturalne nieporozumienia, ale także trwające konflikty między senackimi demokratami a Białym Domem dotyczące etyki i sformułowań dotyczących konfliktu interesów.