Ta domowa inwazja na kryptowalutę o wartości 4,3 mln USD pokazuje, jak pojedynczy wyciek danych może zagrozić portfelowi – i bezpieczeństwu – każdej osoby
Schemat działania był dość prosty: przebrać się za kuriera, zapukać do drzwi, włamać się pod groźbą użycia broni i wydobyć klucze prywatne.
W czerwcu 2024 r. trzech mężczyzn wykonało ten skrypt pod adresem mieszkalnym w Wielkiej Brytanii i odeszło z kryptowalutą o wartości ponad 4,3 miliona dolarów.
Pięć miesięcy później Sheffield Crown Court skazał Farisa Ali i dwóch wspólników po tym, jak policja metropolitalna odzyskała prawie cały łup.
Sprawa, udokumentowane przez badacza blockchain ZachXBT, stanowi teraz punkt odniesienia dla pytania, którego branża unikała: jak wygląda bezpieczeństwo operacyjne, gdy wartość netto użytkownika znajduje się w rozszerzeniu przeglądarki, a adres domowy jest publicznie dostępny?
Napad miał miejsce w wąskim przedziale czasowym między naruszeniem danych a świadomością ofiary.
Dzienniki czatu uzyskane przez ZachXBT pokazują, że sprawcy omawiali swoje podejście na kilka godzin przed atakiem, udostępniając zdjęcia budynku ofiary, potwierdzając, że znajdują się przed drzwiami i koordynując swoją przykrywkę.
Na jednym ze zdjęć widać całą trójkę ubraną w uniformy kurierskie. Kilka minut później zapukali. Ofiara, spodziewając się paczki, otworzyła drzwi.
Następnie doszło do wymuszonego transferu na dwa adresy Ethereum, wykonanego pod przymusem przy użyciu broni palnej. Większość skradzionych kryptowalut pozostała uśpiona w tych portfelach do czasu wkroczenia organów ścigania.
ZachXBT poskładał operację w całość dzięki informatyce śledczej w łańcuchu i wyciekom rozmów Telegram.
Dzienniki rozmów ujawniły planowanie operacyjne i wcześniejszą przeszłość kryminalną: kilka tygodni przed napadem Faris Ali opublikował znajomym na Telegramie zdjęcie swoich dokumentów dotyczących kaucji, ujawniając swoje pełne imię i nazwisko.
Po kradzieży nieznana strona zarejestrowała domenę ENS farisali.eth i wysłała wiadomość on-chain, publiczne oskarżenie osadzone w księdze Ethereum.
ZachXBT podzielił się swoimi odkryciami z ofiarą, która przekazała je władzom. W dniu 10 października 2024 r. ZachXBT opublikował następujące informacje pełne dochodzenie, a 18 listopada Sąd Koronny w Sheffield wydał wyroki.
Przypadek ten wpisuje się w szerszy schemat, na który zwrócił uwagę ZachXBT: gwałtowny wzrost liczby napadów na domy, których celem są posiadacze kryptowalut w Europie Zachodniej w ostatnich miesiącach, w tempie wyższym niż w innych regionach.
Wektory są różne, SIM swapy, które wyciekają frazy odzyskiwania, ataki phishingowe, które ujawniają salda portfeli i inżynieria społeczna, która mapuje zasoby do fizycznych lokalizacji, ale punkt końcowy jest spójny.
Gdy atakujący potwierdzi, że cel posiada znaczną wartość i może zlokalizować jego miejsce zamieszkania, rachunek przechyla się w kierunku fizycznego przymusu.
Co wykorzystuje taktyka “kierowcy dostawczego”
Przebranie kuriera działa, ponieważ wykorzystuje zaufanie do infrastruktury logistycznej. Otwieranie drzwi kurierowi jest rutynowym zachowaniem, a nie luką w zabezpieczeniach.
Sprawcy zrozumieli, że najtrudniejszą częścią włamania do domu jest uzyskanie wejścia bez uruchamiania alarmu lub ucieczki.
Mundur i paczka stanowią wiarygodny powód, by podejść i czekać na progu. Zanim drzwi się otworzą, element zaskoczenia jest już w grze.
Taktyka ta nie sprawdza się, ponieważ wymaga fizycznej obecności, pozostawia ślady kryminalistyczne i upada, jeśli ofiara odmówi otwarcia drzwi, a jednocześnie omija każdą warstwę zabezpieczeń cyfrowych.
Portfele z wieloma podpisami, urządzenia sprzętowe i chłodnie nic nie znaczą, gdy atakujący może zmusić cię do podpisywania transakcji w czasie rzeczywistym.
Słabym ogniwem nie jest kryptografia, ale raczej człowiek, który posiada klucze i mieszka pod stałym adresem, który można odkryć poprzez naruszenie danych lub wyszukiwanie w rejestrach publicznych.
Dochodzenie przeprowadzone przez ZachXBT wykazało, że atak był związany z “naruszeniem danych kryptograficznych”, wyciekiem, który dał sprawcom dostęp do informacji łączących zasoby portfela z fizyczną lokalizacją.
Dokładne źródło pozostaje nieokreślone, ale oś czasu sugeruje, że atakujący znali zarówno adres celu, jak i przybliżony stan posiadania, zanim dotarli na miejsce.
Podatek opsec i co się zmieni
Jeśli ta sprawa stanie się szablonem, posiadacze kryptowalut o wysokiej wartości netto będą musieli przemyśleć swoje praktyki w zakresie przechowywania i ujawniania informacji.
Natychmiastowa lekcja jest defensywna: podzielone zasoby, usuwanie danych osobowych z publicznych baz danych, unikanie omawiania sald portfeli w mediach społecznościowych i traktowanie wszelkich niechcianych wizyt jako potencjalnego zagrożenia.
Środki te nakładają jednak podatek na wygodę, przejrzystość i możliwość uczestniczenia w publicznym dyskursie kryptowalutowym bez malowania celu na plecach.
Kwestią długoterminową jest to, czy rynek ubezpieczeń wkroczy do akcji. Tradycyjni dostawcy usług powierniczych oferują ochronę od odpowiedzialności cywilnej i gwarancje bezpieczeństwa fizycznego, ale self-custody nie, co jest jedną z jego niewielu wad.
Jeśli włamania do domów staną się przewidywalnym wektorem ataku, należy spodziewać się popytu na produkty, które albo zlecają opiekę ubezpieczonym stronom trzecim, albo zapewniają prywatne usługi ochrony dla osób fizycznych posiadających aktywa powyżej określonego progu.
Żadne z tych rozwiązań nie jest tanie, a oba pozbawiają suwerenności, którą samodzielne przechowywanie ma gwarantować.
Naruszenia danych stanowią ryzyko wyższego szczebla. Scentralizowane giełdy, firmy analityczne blockchain, platformy raportowania podatkowego i usługi Web3, które wymagają KYC, przechowują rekordy łączące tożsamość z zasobami.
Kiedy te bazy danych wyciekają, a robią to regularnie, tworzą listę zakupów dla przestępców, którzy mogą porównać salda portfeli z publicznymi danymi adresowymi.
Wskazówka ZachXBT, by “monitorować swoje dane osobowe, gdy są one ujawniane online” jest rozsądną radą, ale zakłada, że ofiary mają narzędzia i czujność, aby śledzić naruszenia w czasie rzeczywistym. Większość z nich tego nie robi.
Innym ograniczeniem jest zdolność do egzekwowania prawa. Dochodzenie ZachXBT odegrało kluczową rolę w tej sprawie, ale jest on prywatnym podmiotem działającym pro bono.
Organom ścigania w większości jurysdykcji brakuje zdolności kryminalistycznych w łańcuchu, aby śledzić skradzione kryptowaluty bez pomocy z zewnątrz. Policja metropolitalna odniosła tutaj sukces po części dlatego, że praca dochodzeniowa została im przekazana w pełni ukształtowana.
O co toczy się gra?
Szersze pytanie, jakie rodzi ta sprawa, dotyczy tego, czy samodzielne przechowywanie może pozostać domyślnym zaleceniem dla każdego, kto posiada znaczną wartość.
Branża kryptowalutowa spędziła dekadę argumentując, że osoby fizyczne powinny kontrolować własne klucze i że suwerenność nad aktywami jest warta obciążenia operacyjnego.
Argument ten sprawdza się, gdy modelem zagrożenia jest niewypłacalność giełdy lub przejęcie przez rząd. Słabnie, gdy modelem zagrożenia jest mężczyzna w mundurze dostawczym z bronią palną i listą adresów pobranych z wyciekłej bazy danych.
Jeśli posiadacze aktywów o wysokiej wartości netto dojdą do wniosku, że samodzielne przechowywanie naraża ich na niedopuszczalne ryzyko fizyczne, przeniosą aktywa na ubezpieczone platformy instytucjonalne, a branża zamieni decentralizację na bezpieczeństwo.
Jeśli pozostaną na własnym utrzymaniu, ale będą intensywnie inwestować w infrastrukturę prywatności i bezpieczeństwa, kryptowaluty staną się subkulturą dla paranoików i osób z dobrymi zasobami.
Wyroki Sheffield Crown Court zamykają jeden rozdział. Napastnicy są w areszcie, ofiara odzyskała swoje środki, a ZachXBT ma kolejne studium przypadku do swojego archiwum przestępstw kryptowalutowych.
Ale systemowa podatność pozostaje: tak długo, jak duże sumy można wydobyć na muszce w mniej niż godzinę i tak długo, jak naruszenia danych nadal mapują salda portfeli na adresy domowe, żadna ilość kryptograficznych wzmocnień nie ochroni ludzi, którzy posiadają klucze.
Wspomniane w tym artykule Posted In: Wielka Brytania, Przestępczość, Kryptowaluty
Uniswap, Lido, Aave?! Jak wykupy tokenów po cichu centralizują DeFi
Kiedy administratorzy Uniswap złożyli swoją propozycję “UNIfication” 10 listopada, brzmiało to mniej jak aktualizacja protokołu, a bardziej jak przegląd korporacyjny.
Plan aktywowałby uśpione opłaty za protokół, kierował je przez nowy silnik skarbowy w łańcuchu i wykorzystywał wpływy do zakupu i spalania tokenów UNI. Jest to model, który odzwierciedla programy odkupu akcji w tradycyjnych finansach.
Dzień później Lido wprowadziło porównywalny mechanizm. Jego DAO zaproponowało zautomatyzowany system odkupu, który przekierowuje nadwyżkę przychodów ze stakingu na odkupienie tokena zarządzania, LDO, gdy cena Ethereum przekracza 3000 USD, a roczny przychód przekracza 40 milionów USD.
Podejście to jest celowo antycykliczne, ponieważ jest bardziej agresywne na rynkach zwyżkowych i konserwatywne, gdy warunki się zaostrzają.
Łącznie inicjatywy te oznaczają znaczącą transformację zdecentralizowanych finansów.
Po latach zdominowanych przez tokeny memów i kampanie płynnościowe oparte na zachętach, główne protokoły DeFi zmieniają pozycjonowanie wokół istotnych podstaw rynkowych przychodów, przechwytywania opłat i efektywności kapitałowej.
Zmiana ta zmusza jednak sektor do konfrontacji z niewygodnymi pytaniami dotyczącymi kontroli, zrównoważonego rozwoju i tego, czy decentralizacja ustępuje miejsca logice korporacyjnej.
Nowa logika finansowa DeFi
Przez większość 2024 r. wzrost DeFi opierał się na dynamice kulturowej, programach motywacyjnych i wydobywaniu płynności. Niedawna reaktywacja opłat i przyjęcie ram odkupu wskazują na wysiłki zmierzające do bardziej bezpośredniego powiązania wartości tokenów z wynikami biznesowymi.
W przypadku Uniswap, program plan wycofania do 100 milionów UNI przekształca token z czystego zasobu zarządzania w coś bliższego roszczeniu do ekonomii protokołu. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy brakuje mu ochrony prawnej lub praw do przepływów pieniężnych związanych z kapitałem własnym.
Skala tych programów jest istotna. Badacz z MegaETH Labs BREAD szacuje Uniswap może wygenerować około 38 milionów dolarów miesięcznej zdolności odkupu przy obecnych założeniach dotyczących opłat.
Kwota ta przekroczyłaby prędkość odkupu Pump.fun i byłaby zbliżona do szacowanych 95 milionów dolarów Hyperliquid.
Hyperliquid vs. Uniswap vs. odkup tokenów Pump.fun (Źródło: Bread)
Modelowana struktura Lido może obsłużyć ok. 10 milionów dolarów rocznego odkupu, z nabytymi LDO sparowanymi z wstETH i rozmieszczonymi w pulach płynności w celu poprawy głębokości obrotu.
Gdzie indziej podobne inicjatywy nabierają tempa. Jupiter przeznacza 50% przychodów operacyjnych na odkupienie JUP. dYdX przeznacza jedną czwartą opłat sieciowych na odkupienie i zachęty dla walidatorów. Aave również planuje przeznaczać do 50 mln USD rocznie na odkup akcji własnych.
Keyrock dane sugerują, że wypłaty tokenów powiązane z przychodami wzrosły ponad pięciokrotnie od 2024 roku. Tylko w lipcu protokoły rozprowadziły lub wydały około 800 milionów dolarów na wykupy i zachęty.
Przychody posiadaczy protokołów DeFi (źródło: Keyrock)
W rezultacie około 64% przychodów z głównych protokołów trafia obecnie z powrotem do posiadaczy tokenów, co stanowi wyraźne odwrócenie w stosunku do wcześniejszych cykli, w których priorytetem była reinwestycja, a nie dystrybucja.
Dynamika odzwierciedla pojawiające się przekonanie, że niedobór i powtarzające się przychody stają się kluczowe dla narracji wartości DeFi.
Instytucjonalizacja ekonomii tokenów
Fala odkupu odzwierciedla rosnące dostosowanie DeFi do finansów instytucjonalnych.
Protokoły DeFi przyjmują znane wskaźniki, takie jak stosunek ceny do sprzedaży, progi rentowności i wskaźniki dystrybucji netto, aby przekazać wartość inwestorom, którzy oceniają je w podobny sposób, jak spółki na etapie wzrostu.
Ta konwergencja zapewnia zarządzającym funduszami wspólny język analityczny, ale nakłada również oczekiwania dotyczące dyscypliny i ujawniania informacji, których DeFi nie zostało zaprojektowane.
W szczególności analiza Keyrock wskazała już, że wiele programów w dużym stopniu opiera się na istniejących rezerwach skarbowych, a nie na trwałych, powtarzających się przepływach pieniężnych.
Takie podejście może generować krótkoterminowe wsparcie cenowe, ale rodzi pytania o długoterminową stabilność, szczególnie na rynkach, na których przychody z opłat są cykliczne i często skorelowane z rosnącymi cenami tokenów.
Co więcej, analitycy tacy jak Marc Ajoon z Blockworks twierdzą, że uznaniowe odkupy często mają stłumione efekty rynkowe i mogą narazić protokoły na niezrealizowane straty, gdy ceny tokenów spadną.
Biorąc to pod uwagę, Ajoon opowiada się za systemami opartymi na danych, które dostosowują się automatycznie: wdrażają kapitał, gdy wyceny są niskie, reinwestują, gdy wskaźniki wzrostu słabną, i zapewniają, że wykupy odzwierciedlają rzeczywiste wyniki operacyjne, a nie presję spekulacyjną.
On stwierdził:
“W obecnej formie wykupy nie są srebrną kulą… Ze względu na “narrację wykupu” są one ślepo traktowane priorytetowo w stosunku do innych ścieżek, które mogą oferować wyższy zwrot z inwestycji”.
CIO Arca Jeff Dorman zajmuje bardziej kompleksowy pogląd.
Według niego, podczas gdy wykupy korporacyjne zmniejszają liczbę pozostających w obrocie akcji, tokeny istnieją w sieciach, w których podaży nie można zrównoważyć tradycyjną restrukturyzacją lub działalnością M&A.
Zatem spalanie tokenów może prowadzić protokół w kierunku w pełni rozproszonego systemu, ale ich posiadanie zapewnia opcjonalność przyszłej emisji, jeśli wymaga tego popyt lub strategie wzrostu. Ta dwoistość sprawia, że decyzje dotyczące alokacji kapitału mają większe konsekwencje niż na rynkach akcji, a nie mniejsze.
Pojawiają się nowe zagrożenia
Podczas gdy logika finansowa wykupów jest prosta, ich wpływ na zarządzanie nie jest taki sam.
Dla kontekstu, propozycja UNIfication Uniswap przeniosłaby kontrolę operacyjną z fundacji społecznościowej do Uniswap Labs, prywatnego podmiotu. Ta centralizacja wywołała alarm wśród analityków, którzy twierdzą, że grozi to powieleniem hierarchii, których zdecentralizowane zarządzanie miało na celu uniknięcie.
Biorąc to pod uwagę, badacz DeFi Ignas wskazał że:
“Wizja OG decentralizacji kryptowalut walczy”.
Ignas podkreślił, że dynamika ta pojawiła się w ciągu ostatnich lat i jest widoczna w tym, jak protokoły DeFi reagują na kwestie bezpieczeństwa poprzez awaryjne wyłączenia lub przyspieszone decyzje głównych zespołów.
Według niego obawy dotyczą tego, że skoncentrowana władza, nawet jeśli jest uzasadniona ekonomicznie, podważa przejrzystość i uczestnictwo użytkowników.
Jednak zwolennicy przeciwstawiają się temu, że konsolidacja ta może być funkcjonalna, a nie ideologiczna.
Eddy Lazzarin, dyrektor ds. technologii w A16z, opisuje UNIfication jako model “zamkniętej pętli”, w którym przychody ze zdecentralizowanej infrastruktury przepływają bezpośrednio do posiadaczy tokenów.
Dodaje, że DAO nadal zachowałoby uprawnienia do wydawania nowych tokenów na potrzeby przyszłego rozwoju, równoważąc elastyczność z dyscypliną fiskalną.
To napięcie między rozproszonym zarządzaniem a egzekucją wykonawczą nie jest niczym nowym, ale jego konsekwencje finansowe wzrosły.
Wiodące protokoły zarządzają obecnie funduszami wartymi setki milionów dolarów, a ich strategiczne decyzje wpływają na całe ekosystemy płynności. Tak więc, w miarę dojrzewania ekonomii DeFi, debaty na temat zarządzania przenoszą się z filozofii na wpływ na bilans.
Test dojrzałości DeFi
Przyspieszająca fala wykupu tokenów pokazuje, że zdecentralizowane finanse ewoluują w kierunku bardziej ustrukturyzowanej branży opartej na metrykach. Widoczność przepływów pieniężnych, odpowiedzialność za wyniki i dostosowanie inwestorów zastępują swobodne eksperymenty, które kiedyś definiowały tę przestrzeń.
Jednak wraz z tą dojrzałością pojawia się nowy zestaw zagrożeń: zarządzanie może przechylić się w kierunku centralnej kontroli, organy regulacyjne mogą traktować wykupy jako de facto dywidendy, a zespoły mogą odwrócić uwagę od innowacji w kierunku inżynierii finansowej.
Trwałość tej transformacji będzie zależeć od wykonania. Modele zautomatyzowane mogą na stałe zakodować przejrzystość i zachować decentralizację poprzez automatyzację łańcucha. Uznaniowe ramy odkupu, choć szybsze do wdrożenia, niosą ze sobą ryzyko utraty wiarygodności i jasności prawnej.
Ewolucja odkupu tokenów DeFi (źródło: Keyrock)
Tymczasem systemy hybrydowe, które łączą odkupy z mierzalnymi, weryfikowalnymi wskaźnikami sieciowymi, mogą oferować pośredni grunt, chociaż niewiele z nich okazało się odpornych na rynkach na żywo.
Oczywiste jest jednak, że zaangażowanie DeFi w tradycyjne finanse wykracza poza naśladownictwo. Sektor włącza dyscypliny korporacyjne, takie jak zarządzanie finansami, alokacja kapitału i ostrożność bilansowa, nie porzucając przy tym swoich fundamentów open source.
Wykupy tokenów krystalizują tę konwergencję, ponieważ łączą zachowania rynkowe z logiką ekonomiczną, przekształcając protokoły w samofinansujące się, oparte na przychodach organizacje odpowiedzialne przed swoimi społecznościami i mierzone wykonaniem, a nie ideologią.
Wspomniane w tym artykule
Jak Ripple zbudował bank blockchain bez licencji bankowej
Przez lata Ripple był najbardziej znany ze swoich batalii prawnych i tokena XRP, który był symbolem tarcia kryptowalut z tradycyjnym światem finansów.
Teraz, po latach zawirowań sądowych i regulacyjnych, Ripple po cichu zbudował coś znacznie bardziej ambitnego: w pełni instytucjonalną platformę finansową, która przypomina bank inwestycyjny XXI wieku, choć jeszcze bez statutu banku.
Wraz z uruchomieniem Ripple Prime, nowego brokera aktywów cyfrowych firmy oraz integracją Ripple Payments i Ripple Custody, Ripple pozycjonuje się w centrum rosnącej sieci, która rozlicza, zabezpiecza i przenosi cyfrowe pieniądze na całym świecie.
Razem te komponenty tworzą ekosystem, w którym każda transakcja, rozliczenie i warstwa powiernicza działa na własnych szynach Ripple i jest zasilana przez XRP i RLUSD, regulowany stablecoin wspierany przez dolara.
Od emitenta tokenów do giganta infrastruktury finansowej
Po uzyskaniu jasności prawnej w swojej sprawie z amerykańską Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), Ripple zaczął wydawać znaczne kwoty, aby zmienić swoją pozycję z firmy blockchain na regulowanego dostawcę infrastruktury finansowej.
Szał przejęć w 2025 r., w tym prime broker Hidden Road, firma powiernicza Palisade, platforma zarządzania środkami finansowymi GTreasury i dostawca płatności stablecoin Rail, stanowi obecnie podstawę pionowo zintegrowanego przedsiębiorstwa obejmującego handel, powiernictwo, płatności i zarządzanie płynnością.
Ripple Prime działa jako front-end handlowy. Ripple Custody zabezpiecza aktywa instytucjonalne poprzez połączenie wielostronnych obliczeń (MPC) i architektury zerowego zaufania.
Ripple Payments obsługuje rozliczenia w czasie rzeczywistym w wielu łańcuchach bloków i korytarzach fiducjarnych. A stablecoin RLUSD firmy Ripple łączy to wszystko razem jako uniwersalny środek wymiany w ramach tych usług.
W efekcie Ripple stworzył kryptowalutowy odpowiednik JPMorgan. Byłby to podmiot, który zapewnia płynność, rozliczenia i rozrachunki bez polegania na starszej infrastrukturze bankowej.
Różnica polega na tym, że szyny Ripple są programowalne i przejrzyste, a każdy dolar i token XRP jest rozliczany w łańcuchu.
Zamknięta pętla płynności i zaufania
Tym, co odróżnia strategię Ripple od jej konkurentów, jest to, jak głęboko zintegrowany stał się jej wewnętrzny ekosystem.
Projekt płynności Ripple jest celowo okrężny: klienci instytucjonalni handlują za pośrednictwem Ripple Prime, przechowują aktywa w Ripple Custody i rozliczają płatności za pośrednictwem Ripple Payments, wykorzystując XRP i RLUSD jako tkankę łączną.
Rezultatem jest zamknięta pętla płynności, która zmniejsza tarcia, poprawia prędkość i utrzymuje wartość w obiegu w ekosystemie Ripple.
W szczególności odzwierciedla to model “wallled-garden”, który Apple udoskonalił w technologii konsumenckiej, co daje mu kontrolę nad każdą warstwą, od sprzętu po App Store.
Ripple stosuje tę samą zasadę w finansach instytucjonalnych. Posiadając szyny, walutę i przechowywanie, zapewnia zgodność, szybkość i efektywność kosztową w całym swoim stosie produktów.
Podejście Ripple już przynosi rezultaty.
Wolumen obrotu XRP wzrósł w tym roku do wieloletnich maksimów w związku ze znacznym przyjęciem, podczas gdy podaż RLUSD przekroczyła 1 miliard dolarów w listopadzie, co oznacza wzrost o ponad 30% miesiąc do miesiąca.
Podaż Ripple RLUSD (źródło: DeFiLlama)
Co ciekawe, duża część tego popytu pochodziła od kontrahentów instytucjonalnych wykorzystujących RLUSD do zabezpieczania ekspozycji i rozliczania zobowiązań transgranicznych.
Warto zauważyć, że dążenie Ripple do wiarygodności regulacyjnej pogłębia to zaufanie.
Firma złożyła formalny wniosek o uzyskanie statusu banku krajowego w amerykańskim Urzędzie Kontrolera Waluty (OCC). Jeśli zostanie zatwierdzony, będzie działał zarówno pod nadzorem stanowym (NYDFS), jak i federalnym.
W tym samym czasie Ripple przeszedł również do zabezpieczenia konta głównego Rezerwy Federalnej za pośrednictwem swojej spółki zależnej, Standard Custody. Dostęp ten umożliwiłby przechowywanie rezerw RLUSD bezpośrednio w Fed, eliminując ryzyko pośrednika i zapewniając dodatkową warstwę gwarancji.
Dla inwestorów instytucjonalnych obawiających się nieprzejrzystych praktyk w zakresie rezerw, połączenie to może ustanowić nowy punkt odniesienia dla przejrzystości i zaufania do stablecoinów.
Koniec bankowości, jaką znamy
Szersza wizja Ripple wydaje się jasna: powielić podstawowe funkcje globalnego banku za pomocą infrastruktury kryptograficznej.
Tam, gdzie starsze banki polegają na wiadomościach SWIFT i wielodniowych rozliczeniach, Ripple oferuje niemal natychmiastowe rozliczenia za pośrednictwem szyn płatniczych opartych na blockchain.
Tam, gdzie banki korzystają z usług depozytariuszy i izb rozliczeniowych, Ripple wbudowuje przechowywanie i rozliczanie bezpośrednio w swój stos protokołów. A tam, gdzie banki udzielają kredytów i zarządzają płynnością, Ripple wdraża swojego natywnego stablecoina, RLUSD, aby pełnić tę samą rolę, ale wspieraną przez krótkoterminowe obligacje skarbowe i gotówkę, a nie pożyczki.
Kierownictwo Ripple określa tę ewolucję nie jako bunt przeciwko tradycyjnym finansom, ale jako ich modernizację. Brad Garlinghouse, dyrektor generalny Ripple, powiedział:
“(Ripple) poszukuje możliwości masowej transformacji przestrzeni, wykorzystując naszą wyjątkową pozycję i mocne strony XRP, aby przyspieszyć naszą działalność i ulepszyć nasze obecne rozwiązania i technologie”.
Dzięki tym warstwom Ripple skutecznie wypełnia lukę między regulowanymi finansami a zdecentralizowanymi rozliczeniami. Jego infrastruktura obsługuje już tokenizowane aktywa w świecie rzeczywistym (RWA), umożliwiając reprezentację papierów skarbowych i gotówki korporacyjnej w łańcuchu, aby poruszać się tak płynnie, jak pakiety danych.
Poza XRP: szersze imperium finansowe
Przyszłość Ripple nie zależy już od wyników rynkowych XRP. Token pozostaje pomostem płynności, ale podstawową działalnością firmy jest teraz infrastruktura i adopcja instytucjonalna.
Przejęcie GTreasury otworzyło drzwi tysiącom skarbników z listy Fortune 500 zarządzających bilionami aktywów krótkoterminowych, dając RLUSD bezpośrednie wejście do korporacyjnego zarządzania gotówką.
Poprzez osadzenie RLUSD w tych przepływach pracy, może on przekształcić się z tokena giełdowego w główny instrument skarbowy wykorzystywany do płatności, optymalizacji zysków i zarządzania płynnością.
Każda warstwa stosu Ripple wzmacnia pozostałe: custody zabezpiecza środki, Prime zapewnia płynność, Payments ułatwia przepływ kapitału, a RLUSD stanowi podstawę tego wszystkiego.
Dzięki oczekującej karcie OCC i potencjalnemu kontu Fed, Ripple zbliża się do stania się pierwszą instytucją natywną dla blockchaina z uprawnieniami bankowymi. W efekcie powstaje “bank bez banku”, działający całkowicie w ramach amerykańskiego prawa finansowego.
Prezes Ripple, Monica Long oprawione zwięźle misję firmy. Według niej, firma koncentruje się na modernizacji sposobu, w jaki wartość przenosi się ponad granicami poprzez zastąpienie starszych systemów zbudowanych na “walled gardens” i fragmentarycznych szynach płatniczych otwartą, interoperacyjną infrastrukturą.
Zauważyła, że podczas gdy zdecentralizowane finanse były do tej pory przeznaczone głównie dla użytkowników kryptowalut, Ripple widzi możliwość rozszerzenia swoich korzyści na szerszy system finansowy i zniesienia tych długotrwałych barier.
Oznacza to, że firma, która kiedyś walczyła o legitymizację XRP, będzie teraz kształtować architekturę regulowanych finansów kryptowalutowych. Niezależnie jednak od tego, czy będzie rywalizować z Wall Street, czy też się z nią połączy, kolejny rozdział Ripple sugeruje ten sam wniosek: przyszłość bankowości może wcale nie należeć do banków.
Wspomniane w tym artykule
Jak wojna Ethereum vs Solana zakończyła się po cichu, nie z hukiem, ale skomleniem
Debata między Ethereum a Solaną jako rywalizującymi ze sobą L1 pomija fakt, jak radykalnie ich architektury różniły się w 2025 roku. Ethereum przekształciło się w warstwę rozliczeniową dla modułowych rollupów, podczas gdy Solana podwoiła monolityczną przepustowość.
Ethereum porzuciło wyścig monolitycznych łańcuchów wiele lat temu, ponieważ jego mapa drogowa traktuje warstwę bazową jako infrastrukturę rozliczeniową. Jednocześnie wykonanie odbywa się na rollupach warstwy 2 (L2), które publikują korzenie stanu z powrotem do sieci głównej.
Solana postawiła na coś zupełnie przeciwnego, z jedną zunifikowaną księgą, czasami slotów poniżej sekundy i potokiem proof-of-history, który sekwencjonuje transakcje w jednej globalnej księdze.
Obie ścieżki zapewniają transakcje, które wydają się natychmiastowe dla użytkowników klikających “wyślij”, ale modele bezpieczeństwa gwałtownie się różnią, gdy zapytasz, co dzieje się w sekundach, minutach lub dniach po tym kliknięciu.
Pytanie, przed którym staną budowniczowie w 2026 roku, nie dotyczy tego, który łańcuch działa szybciej w próżni; chodzi o to, który z nich jest bardziej wydajny w praktycznym zastosowaniu. Chodzi o to, który model zapewnia mniejsze tarcie dla aplikacji, którą chcą zbudować, i ile są skłonni zapłacić, pod względem opóźnień, złożoności lub czasu wyjścia, za gwarancje, które zapewnia każdy system.
Monolityczna szybkość kontra modułowa finalność
Architektura Solana łączy włączenie, potwierdzenie i ostateczność ekonomiczną w jednym 400-milisekundowym slocie, gdy sieć działa płynnie.
Walidatory głosują na bloki za pomocą zegara proof-of-history, który oznacza transakcje przed konsensusem, umożliwiając sieci potokowanie przepustowości bez czekania na tradycyjne rundy BFT.
Użytkownicy widzą strumienie potwierdzeń po oddaniu dwóch trzecich głosów na blok, zazwyczaj w ciągu pół sekundy, a całkowite zakończenie następuje około 12 sekund później.
Jakob Povšič, współzałożyciel Temporal, opisał wynik dla użytkowników w notatce:
“Dla większości użytkowników końcowych transakcja jest uznawana za “potwierdzoną”, gdy dwie trzecie sieci zagłosuje na jej blok, co zajmuje mniej niż pół sekundy”.
Modułowa konstrukcja Ethereum oddziela te kroki. Rollupy sekwencjonują transakcje poza łańcuchem: Arbitrum tworzy bloki co 250 milisekund, podczas gdy Optimism tworzy bloki co dwie sekundy. W rezultacie użytkownicy widzą “miękką” ostateczność w momencie, gdy sekwencer akceptuje transakcję.
Ale ekonomiczna ostateczność pojawia się dopiero wtedy, gdy rollup przesyła swój stan root do L1 i zamyka się okno sporu lub ważności.
Optymistyczne rollupy narzucają siedmiodniowe okresy wyzwań, zanim użytkownicy będą mogli wycofać się do sieci głównej, podczas gdy rollupy ZK kompresują to do 15 minut lub kilku godzin, przesyłając dowody ważności.
Will Papper, współzałożyciel Syndicate, argumentował, że opóźnienie ma mniejsze znaczenie niż się wydaje. W notatce dodał:
“Wiele mostów natychmiastowych i tak czuje się komfortowo działając na niesfinalizowanych stanach rollup. L2 zapewniają integrację poniżej sekundy dla aplikacji, które rzadko łączą się z L1, ale aplikacje wymagające częstych rozliczeń w sieci głównej ponoszą koszty czasowe, których Solana unika”.
Co tak naprawdę czują użytkownicy
Różnica w architekturze zmienia sposób, w jaki każdy system radzi sobie z zatorami, opłatami i awariami. W Solana opłata podstawowa pozostaje na stałym poziomie 5000 lamportów za podpis, około 0,0001 USD, podczas gdy opłaty priorytetowe pozwalają użytkownikom licytować włączenie podczas skoków ruchu.
Ważona stawkami jakość usług szybciej kieruje transakcje o wysokim priorytecie od znanych walidatorów, a lokalne rynki opłat zapobiegają zatykaniu harmonogramu przez pojedyncze gorące konta.
Większość transakcji detalicznych ląduje poniżej jednego centa. Kiedy system zawodzi, zawodzi globalnie: zatrzymanie Solana 6 lutego 2024 r. trwało cztery godziny i 46 minut po tym, jak błąd starszego programu ładującego zmusił walidatory do ponownego uruchomienia klastra.
Opłaty L2 zmieniają się wraz z rynkiem blobów Ethereum. Mimo to wprowadzenie bloba Dencun w marcu 2024 r. i zwiększenie przepustowości Pectry w maju 2025 r. spowodowało, że typowe transakcje “wysyłania” osiągnęły jednocyfrowe centy na głównych rollupach.
Tryby awarii różnią się od siebie: sekwencer L2 przechodzący w tryb offline wstrzymuje aktywność użytkownika na tym rollupie, nawet jeśli Ethereum L1 działa normalnie.
45-minutowe zatrzymanie Base we wrześniu 2023 r. oraz wielogodzinne zakłócenia Optimism i Starknet w latach 2024-25 ilustrują zlokalizowane ryzyko.
Dowody błędów i mechanizmy force-inclusion zapewniają luki ewakuacyjne, ale UX podczas awarii zależy od tego, czy dotknięty rollup wdrożył te zabezpieczenia.
Okna wyzwań i rzeczywistość wycofania
Siedmiodniowe optymistyczne okno wypłaty rollup istnieje, ponieważ dowody oszustwa wymagają czasu dla walidatorów na złożenie wyzwań, jeśli wykonanie było nieprawidłowe.
OP Mainnet, Base i Arbitrum wymuszają to opóźnienie. Papper zasugerował, że opóźnienie stało się niewidoczne, mówiąc, że “idealnie byłoby, gdyby te wewnętrzne elementy były niewidoczne z perspektywy UX”.
Mosty innych firm łagodzą opóźnienie poprzez pożyczanie płynności, umożliwiając użytkownikom niemal natychmiastowe wyjście za niewielką opłatą. Rollupy ZK eliminują okres wyzwania, przesyłając dowody ważności, umożliwiając wypłaty w ciągu kilku minut lub godzin.
Solana nie ma okna wypłaty, ponieważ transakcje są rozliczane bezpośrednio na L1. Ujednolicony stan oznacza, że nie ma łańcucha wtórnego, z którego można wyjść, więc “ostateczność” i “wycofanie” mieszczą się w tym samym 12-sekundowym progu.
Ta prostota usuwa warstwę zaufania pomostowego, ale koncentruje całe ryzyko awarii na kliencie walidatora i stosie sieciowym.
Ekstrakcja MEV w Solana przepływa przez silnik blokowy Jito, który walidatory integrują z przestrzenią pakietów aukcyjnych.
Jakość usług ważona stawkami (QoS) zapewnia preferencyjne traktowanie walidatorów o wysokich stawkach, poprawiając w ten sposób przewidywalność dla wyszukiwarek, ale rodząc pytania o sprawiedliwość dla mniejszych uczestników.
Trajektoria Ethereum ma na celu wzmocnienie gwarancji włączenia na poziomie protokołu. Aktualizacja “Glamsterdam” z 2026 r. planuje wzmocnić separację proponentów i konstruktorów oraz wprowadzić listy inkluzji, które zmuszają proponentów do uwzględnienia określonych transakcji w jednym lub dwóch slotach.
Papper argumentował, że gwarancje włączenia mają większe znaczenie niż ostateczność pojedynczego slotu:
“Kolejnym najbardziej korzystnym elementem są gwarancje włączenia, ponieważ pozwalają aplikacjom być bardziej pewnymi włączenia transakcji, oferując lepszy UX”.
Firedancer kontra dojrzałość modułowa
Katalizatorem Solany jest Firedancer, niezależny klient walidatora opracowany przez Jump Crypto. Publiczne wersje demonstracyjne wykazały przepustowość znacznie przekraczającą przepustowość obecnego klienta Agave.
Povšič podkreślił, że zmiana kultury polega na tym, że “to, co zasadniczo różni się teraz od ryzyka przestojów w przeszłości, to kultura rozwoju”. Dodał, że główne zespoły przyjęły podejście oparte na bezpieczeństwie i niezawodności.
Wdrożenie Firedancer wprowadza różnorodność klientów, zmniejszając ryzyko pojedynczego wdrożenia i podnosząc pułapy opóźnień i przepustowości. Środowisko wykonawcze Alpenglow dąży do finalizacji poniżej 150 milisekund.
Mapa drogowa Ethereum obejmuje trzy krótkoterminowe aktualizacje. Pectra, dostarczona w maju 2025 r., zwiększyła przepustowość blobów. Fusaka, zaplanowana na ten kwartał, dostarcza PeerDAS: oparty na peerach system próbkowania dostępności danych, który umożliwia węzłom weryfikację danych bez pobierania pełnych blobów.
Glamsterdam w 2026 roku wprowadzi zapisane listy PBS i włączenia, wzmacniając odporność na cenzurę. Łańcuchy OP Stack i Arbitrum to dojrzewające systemy odporne na błędy, które umożliwiają walidację bez zezwoleń.
Papper przewidział, że tańsza dostępność danych (DA) napędza najbardziej natychmiastowe zyski:
“Tańsza dostępność danych prowadzi do niższych opłat. Zapewnia to, że każda transakcja na rollupie staje się tańsza”.
Kto powinien budować gdzie
Handel wysokiej częstotliwości i tworzenie rynku wymagają najniższego możliwego czasu włączenia. Jednogniazdowa ścieżka Solana, QoS ważony stawkami i pakiety Jito zapewniają to, gdy liczą się milisekundy.
Povšič argumentował, że infrastruktura dojrzała:
“Przeszliśmy długą drogę… od mięty NFT, która prawie doprowadziła do upadku sieci pod koniec 2021 r., do Solany, która przetrwała ostatni Black Friday bez potu”.
Gry on-chain i aplikacje społecznościowe, które rzadko osiedlają się na L1, dobrze pasują do L2. 250-milisekundowe bloki Arbitrum są natychmiastowe, a opłaty post-Dencun konkurują z sub-pensową ekonomią Solany.
W razie potrzeby budowniczowie dziedziczą warstwę rozliczeniową Ethereum. Papper zauważył, że wstępne potwierdzenia dodatkowo kompresują opóźnienia:
“Myślę, że 200 ms od wstępnych potwierdzeń jest już niezauważalne dla większości użytkowników”.
Płatności i DeFi konsumentów zależą od opłat i przepływów wyjściowych. Jeśli użytkownicy rzadko przechodzą do L1, L2 UX konkuruje bezpośrednio z Solaną. Jeśli aplikacja wymaga częstych rozliczeń w sieci głównej lub atomowej złożoności na wielu kontach, ujednolicona księga Solana upraszcza architekturę.
Povšič zwrócił uwagę na przewagę deweloperów:
“Poza opłatami i wydajnością, największą zaletą Solany dla deweloperów jest prostota globalnego stanu współdzielonego. Nie musisz zajmować się mostkowaniem ani dodatkową złożonością dostępności danych”.
Kwestią konkurencyjną w 2026 roku nie jest to, czy Solana lub Ethereum są szybsze lub tańsze w izolacji. Pytanie brzmi, który model lepiej pasuje do wymagań dotyczących opóźnień, kosztów i ostateczności aplikacji, którą konstruktor chce dostarczyć.
Solana zakłada, że połączenie wykonania, rozliczenia i finalizacji w jednym 400-milisekundowym slocie tworzy ścieżkę o najniższym tarciu, a Firedancer przesuwa tę kopertę dalej.
Tymczasem Ethereum obstawia, że oddzielenie obaw, L1 dla rozliczenia, L2 dla wykonania, pozwala każdej warstwie specjalizować się i skalować niezależnie, z tańszymi blobami i dojrzałymi dowodami błędów zmniejszającymi lukę UX.
Użytkownicy dbają o złożoną metrykę: czas do potwierdzenia UX pomnożony przez koszt pomnożony przez niezawodność. Oba ekosystemy zoptymalizowały różne części tej krzywej w 2025 r., a aktualizacje z 2026 r. sprawdzą, czy monolityczna przepustowość lub modułowe skalowanie zapewniają lepszy produkt na dużą skalę.
Odpowiedź będzie zależeć od zastosowania.
To nie jest zabezpieczenie, ale raczej przyznanie, że oba modele dokonały różnych kompromisów architektonicznych, a te kompromisy dają wymiernie różne wyniki dla różnych obciążeń.
Wspomniane w tym artykule
Jak amerykański bailout może położyć kres argentyńskiej “libertariańskiej utopii
Jeśli słyszałeś już tę historię, nie jesteś sam. Argentyna jest szczególnie biegła w przechodzeniu od kryzysu do kryzysu. Załamujące się argentyńskie peso, desperackie negocjacje w Waszyngtonie i głośna akcja ratunkowa w Stanach Zjednoczonych to tylko niektóre z nich.
Ale tym razem, z libertariańskim prezydentem Javierem Milei u steru, scenariusz miał się zmienić. Miał on położyć kres kłopotom Argentyny w ramach libertariańskiej utopii, która ograniczyłaby wydatki rządowe, banki centralne i szalejącą w kraju inflację.
Zamiast tego, cykl informacyjny jest pełen déjà vu i rosnącego sceptycyzmu co do tego, czy najnowszy wielomiliardowy amerykański backstop oznacza początek wolności monetarnej Argentyny, czy też koniec libertariańskiego eksperymentu, który nigdy nie rozpoczął się na poważnie. Jak pisze Max Keiser ujął to następująco:
“Stany Zjednoczone powinny kupować Bitcoina za te pieniądze i Argentyna też powinna”.
Bailouty, dyplomacja dolarowa i zachwiana wiara w Argentynę
Administracja prezydenta Trumpa zatwierdziła znaczący pakiet finansowy USA (20 mld dol.) do Argentyny, w szczególności w celu wsparcia chwiejącego się peso i uspokojenia lokalnych rynków. Umowa została zawarta w kontekście obietnic Milei dotyczących dolaryzacji, nasilonej ucieczki kapitału, szybko pogarszającego się obrazu sytuacji fiskalnej oraz rekordowo niskiego poziomu lokalnej wiary w peso.
Dla Stanów Zjednoczonych nie jest to pierwsze rodeo. “Drugi zakład” administracji Trumpa na Argentynę jest następstwem katastrofalnej akcji ratunkowej w pierwszej kadencji, która zakończyła się niewielkimi reformami i jeszcze mniejszym zaufaniem rynku. Jak pisze Bloomberg zauważaBiały Dom stawia na status outsidera Milei, aby przerwać cykl, atakując to, co postrzega jako dziesięciolecia nadużyć politycznych w regionie. Nadzieja: odważne reformy, dyscyplina rynkowa i nowa era stabilności dolara.
Ale jeśli spojrzeć pod maskę, obraz nie jest już tak jasny. Ostatnia pomoc dla Argentyny wygląda podejrzanie podobnie do poprzednich pakietów ratunkowych; to plaster, a nie lekarstwo.
Pomimo całej antyestablishmentowej retoryki Milei, umowa z USA nie oznacza całkowitego zerwania z przeszłością. Negocjacje zmusiły Argentynę do cofnięcia się do starych kroków: szybkich oszczędności kosztem bólu społecznego, manipulacji walutą zamiast prawdziwej reformy monetarnej i powrotu do polityki stabilizacyjnej, która od dziesięcioleci przynosiła porażki.
Dla argentyńskich libertarian, którzy prowadzili kampanię na rzecz zniesienia banku centralnego i pełnej dolaryzacji, ten bailout to gorzka pigułka. Zamiast reformy rynkowej, obserwują kolejną odgórną akcję ratunkową, a lokalni krytycy twierdzą, że Milei został “schwytany przez system”. Jak donosi argentyński dziennik La Nacion ubolewa:
“Droga do końca libertariańskiej utopii jest wybrukowana dolarami, które do nas nie należą”.
Co to oznacza dla marzeń libertarian i Bitcoina?
Każdy nowy bailout sprawia, że rozmowa o Bitcoinie lub radykalnej reformie monetarnej brzmi bardziej odlegle, ponieważ pilność kryzysu maleje, a zwykłe interesy polityczne przegrupowują się.
Tymczasem obywatele Argentyny głosują swoimi portfelami. Popularność Bitcoina wciąż rośnie, a stablecoiny stały się kołem ratunkowym dla firm i oszczędzających odciętych od formalnego sektora bankowego.
Jednak na razie perspektywa prawdziwie dolarowej lub opartej na Bitcoinie Argentyny pozostaje zakładnikiem negocjacji politycznych, konsensusu w Waszyngtonie i globalnych przypływów płynności.
Pozostaje poczucie wyczerpanego sceptycyzmu i poczucie, że po raz kolejny najważniejsze decyzje gospodarcze zostały ukształtowane nie na ulicach Buenos Aires, ale na korytarzach amerykańskiej władzy. Jak zauważa Bloomberg, “Argentyna potrzebuje czegoś więcej niż kolejnego ratunku”.
Dla libertarian i zwolenników Bitcoina przesłanie jest jasne: zbawienie poprzez zagraniczną pomoc nie zastąpi prawdziwych zmian strukturalnych. I dopóki przywódcy Argentyny nie przestaną sięgać po plastry, długo oczekiwana utopia pozostanie poza zasięgiem.
Wspomniane w tym artykule