a16z twierdzi, że prywatność doprowadzi do dynamiki „zwycięzca bierze wszystko” w kryptowalutach
Alvin Lang
1 lutego 2026 r., godz. 03:53
Ali Yahya z a16z crypto twierdzi, że komercjalizacja przestrzeni blokowej sprawia, że prywatność staje się jedyną uzasadnioną ochroną, ponieważ tajemnice są trudniejsze do przeniesienia niż aktywa.
Zapomnij o szybszych transakcjach lub niższych kosztach. Prawdziwą przewagę konkurencyjną w kryptowalutach stanowi przechowywanie tajemnic, twierdzi Ali Yahya, partner generalny w a16z crypto.
W podcaście opublikowanym 30 stycznia Yahya przedstawił tezę, która zrodziła się w ramach funduszu kryptowalutowego o wartości 4,5 miliarda dolarów: prywatność tworzy efekt lock-in, którego nie mogą dorównać żadne wyniki. Argument ten opiera się na prostej obserwacji: użytkownicy mogą łatwo przenosić aktywa między łańcuchami, ale nie mogą przenieść swojej anonimowości.
Przestrzeń blokowa staje się towarem
Założenie Yahya zaczyna się od kierunku, w którym rozwija się infrastruktura kryptowalutowa. W miarę jak warstwy 1 i rollupy zbliżają się do podobnych benchmarków wydajności, przestrzeń blokowa wydaje się stawać coraz bardziej wymienna. Korzyści związane z szybkością i kosztami maleją w miarę jak konkurenci nadrabiają zaległości.
„Większość łańcuchów bloków zaczyna wyglądać tak samo” – zauważa podcast. Powstaje zatem pytanie: co tak naprawdę zapewnia obronność?
Prywatność, jak twierdzi Yahya, generuje efekty sieciowe, które z czasem nasilają się. Kiedy użytkownicy przeprowadzają prywatne transakcje, dołączają do zestawu anonimowości: puli uczestników, których działania nie są już statystycznie rozróżnialne. Większe pule oznaczają silniejsze gwarancje prywatności. I tu pojawia się pułapka: można przenieść tokeny do nowego łańcucha, ale nie można przenieść grupy, która zapewnia anonimowość transakcji.
Najpierw finanse, potem wszystko inne
Teza a16z uznaje niewygodną rzeczywistość dotyczącą zachowań użytkowników. Ludzie tolerują nadzór na platformach społecznościowych – zaakceptowali ten kompromis w zamian za bezpłatne usługi. Finanse działają inaczej.
„Użytkownicy tolerują nadzór w mediach społecznościowych, ale nie w świecie finansów” – zauważył Yahya. Stawka zmienia się, gdy historia transakcji ujawnia wartość netto, strategie handlowe i wzorce wydatków wszystkim zainteresowanym.
To wyjaśnia, dlaczego a16z Seismic, fintech blockchain skupiający się na prywatności, wspiera i nadal inwestuje w infrastrukturę zero-knowledge proof. Firma postrzega aplikacje finansowe jako punkt wyjścia do powszechnej akceptacji prywatności, a aplikacje społecznościowe i gamingowe pojawią się, gdy technologia osiągnie dojrzałość.
Technologia nabiera kształtu
Cztery technologie konkurują ze sobą w zakresie zapewniania prywatności w łańcuchu bloków: zero-knowledge proofs (ZKPs), multi-party computation (MPC), trusted execution environments (TEEs) oraz fully homomorphic encryption (FHE). Każda z tych technologii ma różne zalety i wady w zakresie gwarancji prywatności, obciążenia obliczeniowego i kompatybilności z istniejącymi protokołami DeFi.
Inwestycje a16z sugerują, że firma mocno stawia na ZKP, chociaż w podcaście przyznaje się, że TEE oferują szybszą drogę do rynku, pomimo słabszych założeń dotyczących bezpieczeństwa.
Co to oznacza dla twórców
Model „zwycięzca bierze wszystko” ma wpływ na to, dokąd płynie kapitał. Jeśli prywatność zapewnia trwałą ochronę, wczesni liderzy w dziedzinie anonimowości zyskują coraz większą przewagę. Projekty, które obecnie wprowadzają funkcje prywatności, konkurują nie tylko pod względem specyfikacji technicznych, ale także w zakresie pozyskiwania użytkowników: każdy uczestnik wzmacnia efekt sieciowy.
Teza ta rodzi również pytania dotyczące decentralizacji. Tradycyjna mądrość kryptograficzna uważa lock-in za sprzeczny z etosem otwartego ekosystemu. Yahya twierdzi, że lock-in prywatności zasadniczo różni się od ogrodzonych ogrodów web2, ponieważ użytkownicy zachowują kontrolę nad aktywami i prawami do zarządzania protokołem, nawet jeśli koszty przejścia rosną.
Czy to rozróżnienie utrzyma się pod presją regulacji – zwłaszcza teraz, gdy rządy krytycznie przyglądają się monetom prywatności – pozostaje otwartą kwestią, na którą a16z nie udzieliło pełnej odpowiedzi.
Źródło zdjęcia: Shutterstock
Debata na temat rentowności stablecoinów wstrzymuje postępy w kongresowej ustawie o kryptowalutach
Kongres Stanów Zjednoczonych jest bliżej niż kiedykolwiek zdefiniowania federalnych zasad dotyczących aktywów cyfrowych, jednak pytanie, czy stablecoiny mogą zapewnić rentowność, spowolniło proces bardziej niż bitwy agencyjne lub klasyfikacja tokenów.
Warto zauważyć, że Izba Reprezentantów przyjęła już ustawę o przejrzystości rynku aktywów cyfrowych, określającą ścieżkę przejścia niektórych tokenów z regulacji dotyczących papierów wartościowych do nadzoru CFTC.
W tym samym czasie Senat USA opracowuje równoległy pakiet, który dzieli obowiązki między komisje rolnictwa i bankowości.
Jednak pomimo znacznych obszarów porozumienia, negocjatorzy twierdzą, że kwestia plonów stablecoin pozostaje punktem spornym.
Debata ta dotyczy tego, czy płatnicze stablecoiny powinny być w stanie przekazywać użytkownikom pewną część krótkoterminowych zwrotów ze Skarbu Państwa, albo jako wyraźne odsetki, albo jako nagrody promocyjne oferowane przez powiązane firmy.
Demokratyczni ustawodawcy twierdzą, że struktury przynoszące zyski mogą przyspieszyć odpływ depozytów z banków lokalnych i podnieść koszty finansowania. Jednocześnie Republikanie twierdzą, że ograniczenie rentowności chroniłoby zasiedziałe instytucje kosztem konsumentów.
Tak więc to, co zaczęło się jako kwestia techniczna, stało się szerszą dyskusją na temat składu amerykańskiej bazy depozytowej i potencjału cyfrowych dolarów do konkurowania z tradycyjnymi kontami bankowymi.
Scenariusz odpływu 6,6 biliona dolarów
Rozmowa zmieniła się w połowie sierpnia po tym, jak Bank Policy Institute (BPI) zwrócił uwagę na to, co określił jako lukę w ustawie GENIUS, ustawie o stablecoinach uchwalonej na początku tego roku.
Ustawa zabrania emitentom płacenia odsetek, ale nie zabrania wyraźnie giełdom lub podmiotom powiązanym marketingowo oferowania nagród powiązanych z aktywami rezerwowymi emitenta.
Według BPI struktura ta może pozwolić operatorom stablecoinów na dostarczanie zwrotów równoważnych gotówce bez uzyskiwania karty bankowej.
Aby podkreślić obawy, grupa przytoczyła analizy scenariuszy rządowych i banków centralnych, które szacują, że aż 6,6 bln USD depozytów może migrować do stablecoinów w ramach dopuszczalnych projektów rentowności.
Analitycy zaznajomieni z modelowaniem podkreślają, że liczba ta odzwierciedla raczej przypadek skrajny niż prognozę i zakłada wysoką substytucyjność między tradycyjnymi depozytami a tokenizowaną gotówką.
Mimo to liczba ta ukształtowała debatę. Senaccy doradcy twierdzą, że stała się ona punktem odniesienia w dyskusjach na temat tego, czy programy nagród stanowią przyjmowanie depozytów równoległych i czy Kongres musi przyjąć język przeciwdziałający unikaniu opodatkowania, który obejmuje podmioty stowarzyszone, partnerów i struktury syntetyczne.
Obawy te wynikają z ostatnich doświadczeń. W wielu amerykańskich bankach oprocentowanie depozytów utrzymywało się na niskim poziomie, a oprocentowanie rachunków czekowych często wynosiło od 0,01% do 0,5%, pomimo rentowności bonów skarbowych powyżej 5% przez większą część ubiegłego roku.
Luka ta odzwierciedla ekonomię finansowania bankowego. Operatorzy stablecoinów, którzy utrzymują rezerwy w krótkoterminowych rządowych papierach wartościowych, mogliby teoretycznie oferować znacznie wyższe zyski, zapewniając jednocześnie niemal natychmiastową płynność.
Biorąc to pod uwagę, decydenci obawiają się, że taka kombinacja może odciągnąć fundusze od pożyczkodawców wspierających lokalne rynki kredytowe.
Wąskie zagadnienie prawne
Kwestia wydajności zależy od tego, jak Kongres definiuje “interes”, “emitenta” i “podmiot powiązany”.
Zgodnie z ustawą GENIUS emitenci muszą utrzymywać rezerwy i spełniać standardy przechowywania i ujawniania informacji, ale nie mogą płacić odsetek od tokenów znajdujących się w obiegu.
Analitycy prawni zauważają, że giełda lub powiązany podmiot oferujący program nagród może stworzyć strukturę, w której użytkownicy otrzymują wartość ekonomicznie podobną do odsetek, pozostając poza definicją ustawową.
Bankowe grupy handlowe wezwały jednak ustawodawców do wyjaśnienia, że wszelkie zyski płynące z aktywów rezerwowych, niezależnie od tego, czy są dystrybuowane bezpośrednio, czy za pośrednictwem odrębnego podmiotu, powinny podlegać zakazowi odsetek.
Tymczasem interesariusze branży kryptowalutowej argumentują, że takie ograniczenia postawiłyby stablecoiny w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej w porównaniu z fintechami, które już oferują programy nagród zbliżone do zysku.
Zauważają również, że inne jurysdykcje, w tym Wielka Brytania i Unia Europejska, tworzą ścieżki dla tokenizowanych instrumentów pieniężnych z różnymi podejściami do wynagrodzenia.
Dla nich kwestią polityczną jest to, jak wspierać innowacje w zakresie cyfrowych dolarów przy jednoczesnym zachowaniu granic ostrożnościowych, a nie jak całkowicie wyeliminować zyski z ekosystemu.
Demokraci twierdzą jednak, że tempo transferów w łańcuchu tworzy inną dynamikę niż tradycyjna konkurencja bankowa.
Salda stablecoinów mogą szybko przemieszczać się między platformami bez opóźnień w rozliczeniach, a struktury nagród powiązane z dochodami Skarbu Państwa mogą przyspieszyć przepływy podczas napięć rynkowych. Przytaczają oni badania wskazujące, że wypieranie depozytów z banków społecznościowych miałoby największy wpływ na pożyczki na obszarach wiejskich, małe firmy i kredytobiorców rolnych.
Według niedawnego raportu Data for Progress sondaż65% wyborców uważa, że powszechne używanie stablecoinów może zaszkodzić lokalnym gospodarkom, co jest poglądem odzwierciedlonym w różnych partiach.
Inne kwestie wstrzymujące ustawę kryptowalutową
Tymczasem rentowność stablecoinów nie jest jedyną nierozwiązaną kwestią.
Demokraci zaproponowali dodanie przepisów dotyczących etyki, które ograniczają urzędnikom i ich rodzinom wydawanie lub czerpanie korzyści z aktywów cyfrowych podczas sprawowania urzędu, a także wymogi dotyczące utrzymania pełnych składów komisarzy w SEC i CFTC przed przekazaniem nowych uprawnień nadzorczych.
Dążą oni również do wprowadzenia bardziej przejrzystych narzędzi do walki z nielegalnym finansowaniem platform, które ułatwiają dostęp osobom z USA, a także definicji decentralizacji, która uniemożliwia podmiotom unikanie zobowiązań w zakresie zgodności z przepisami poprzez oznaczanie się jako protokoły.
Te dodatki zawęziły ścieżkę legislacyjną. Pracownicy Senatu twierdzą, że wprowadzenie zmian przed przerwą jest obecnie mało prawdopodobne, co zwiększa prawdopodobieństwo, że ostateczne negocjacje przedłużą się do 2026 roku.
W takim przypadku niejednoznaczność ustawy GENIUS w odniesieniu do nagród pozostałaby na miejscu, a SEC i CFTC nadal kształtowałyby rynek aktywów cyfrowych poprzez działania egzekucyjne i tworzenie przepisów.
Nominacja Michaela Seliga na szefa CFTC oznacza zmianę w kryptowalutach
- Michael Selig potwierdził wybór Trumpa na prezesa CFTC, aby naciskać na regulacje dotyczące kryptowalut.
- Nominacja Briana Quintenza została wycofana po obawach ze strony branży kryptowalut.
- CFTC działa z pustką przywódczą z powodu trwającego zamknięcia rządu.
- Były przewodniczący CFTC Giancarlo wzywa pełną komisję do przyjęcia przepisów ustawy CLARITY.
Michael Selig potwierdził, że prezydent Donald Trump nominował go na kolejnego przewodniczącego Commodity Futures Trading Commission (CFTC). Nominacja ta ma na celu wzmocnienie przywództwa USA w zakresie regulacji kryptowalut, ale nadal wymaga zatwierdzenia przez Senat. Posunięcie to ma miejsce w czasie, gdy CFTC stoi w obliczu próżni przywódczej, z kilkoma wolnymi miejscami i zmianami przywództwa, które pozostawiły agencję bez pełnej zdolności.
Wolne stanowiska kierownicze w CFTC
The CFTC po odejściu komisarz Kristin Johnson we wrześniu, działała ze zmniejszonym zespołem zarządzającym. Obecnie pozostaje tylko p.o. przewodniczącej Caroline Pham, która planuje ustąpić ze stanowiska, gdy tylko jej następca zostanie potwierdzony.
Brak pełnego składu komisji wzbudził obawy co do zdolności agencji do wypełniania swoich obowiązków, zwłaszcza w odniesieniu do kluczowych przepisów, takich jak ustawa CLARITY. The CFTC potrzebuje pełnego zespołu, aby skutecznie wdrożyć przepisy i zapewnić właściwe egzekwowanie regulacji finansowych.
Nominacja Seliga jest odpowiedzią na tę lukę w przywództwie, ponieważ stara się on nadzorować kluczowe zmiany w agencji. Jednak proces potwierdzenia nadal zależy od zgody Senatu, która może zostać opóźniona przez obecne zamknięcie rządu. Senat musi podjąć działania, aby oficjalnie mianować Seliga i nadal nie jest pewne, kiedy odbędzie się przesłuchanie.
Wycofanie nominacji Briana Quintenza
Nominacja Michaela Seliga nastąpiła po wycofaniu nazwiska Briana Quintenza na początku tego roku. Trump początkowo nominował Quintenza w lutym do kierowania CFTC, ale doniesienia wskazywały, że nie był on w stanie uzyskać poparcia kluczowych interesariuszy branży kryptowalutowej. W szczególności współzałożyciele Gemini, Cameron i Tyler Winklevoss, wyrazili obawy dotyczące polityki egzekwowania prawa przez Quintenza, co doprowadziło do jego wycofania się.
Nominacja Seliga jest postrzegana jako korzystniejszy wybór dla osób z sektora kryptowalut, ponieważ oczekuje się, że będzie on zgodny z wizją Trumpa, aby pozycjonować USA jako światowego lidera w zakresie regulacji aktywów cyfrowych. Wycofanie Quintenza i późniejsza nominacja Seliga pokazuje zmianę w podejściu Białego Domu do mianowania kierownictwa w CFTC, z naciskiem na zrównoważenie obaw branży i nadzoru regulacyjnego.
Wyzwania dla CFTC podczas szczytu rządowego
Obecne zamknięcie rządu dodatkowo skomplikowało działalność CFTC. Zamknięcie, które trwa już piąty tydzień, doprowadziło do wstrzymania wielu działań rządowych, w tym potwierdzenia nowych nominacji.
Chociaż Senat nadal jest w stanie uchwalać ustawy, głównym celem prawodawców pozostaje rezolucja w sprawie finansowania rządu, pozostawiając mniej miejsca na nominacje, takie jak nominacja Seliga.
Niepewność związana z zamknięciem rządu i terminem zatwierdzenia przez Senat może jeszcze bardziej opóźnić nominację Seliga. CFTC zdolność do funkcjonowania na pełnych obrotach. Były przewodniczący CFTC Chris Giancarlo, znany ze swojego poparcia dla aktywów cyfrowych, podkreślił trudności we wdrażaniu kluczowych przepisów, takich jak te wynikające z ustawy CLARITY, bez pełnej komisji. Zwiększyło to presję na Biały Dom i Senat, aby wypełnić lukę w przywództwie agencji.
Kolejne kroki dla kierownictwa CFTC
W związku z tym, że potwierdzenie Michaela Seliga wciąż nie nastąpiło CFTC pozostaje mniej niż wymagana liczba komisarzy, aby w pełni wykonywać swoje obowiązki regulacyjne. Oprócz Seliga pojawiły się doniesienia o innych możliwych kandydatach, w tym o Nathanie Anonicku, pracowniku Senackiej Komisji Rolnictwa i Paulu Balzano, starszym pracowniku Izby Rolniczej. Jak dotąd Biały Dom nie ogłosił jednak żadnych dalszych nominacji.
Podczas gdy agencja czeka na stabilizację przywództwa, interesariusze w sektorze finansowym i kryptowalutowym bacznie obserwują rozwój wydarzeń. Następny przewodniczący CFTC będzie odgrywał kluczową rolę w kształtowaniu amerykańskiego podejścia regulacyjnego do aktywów cyfrowych, z potencjałem do znaczących zmian w zależności od wyniku oczekujących przepisów i wysiłków regulacyjnych.