Trump nominuje zwolennika kryptowalut Kevina Warsha na nowego prezesa Fed — Szczegóły
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nominował byłego prezesa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha na stanowisko prezesa amerykańskiego banku centralnego. Posunięcie to potwierdza plotki, które krążyły po tym, jak były prezes Fed spotkał się podobno w czwartek 29 stycznia z Trumpem w Białym Domu.
Trump nalega na Senat, aby mianował Warsha przewodniczącym Fed
W piątek 30 stycznia Trump ogłosił na swojej platformie społecznościowej Truth Social że nominował byłego urzędnika Fed Kevina Warsha na następcę Jerome’a Powella na stanowisku prezesa Rezerwy Federalnej. Przed ogłoszeniem tej decyzji platformy prognostyczne powszechnie typowały Warsha jako prawdopodobnego kandydata Trumpa.
Warsh był wcześniej członkiem Rady Gubernatorów Rezerwy Federalnej w latach 2006-2011 i pełnił wysokie funkcje w Narodowej Radzie Gospodarczej Białego Domu za rządów byłego prezydenta George’a Busha. Były bankier Morgan Stanley był brany pod uwagę na stanowisko prezesa Fed w 2017 r., zanim ostatecznie mianowano Powella.
W swoim oświadczeniu Trump powiedział:
Znam Kevina od dawna i nie mam wątpliwości, że przejdzie on do historii jako jeden z NAJWIĘKSZYCH prezesów Fed, a może nawet najlepszy. Ponadto jest on „central casting” i nigdy cię nie zawiedzie. Gratulacje, Kevin!
Warsh był zagorzałym krytykiem polityki pieniężnej Rezerwy Federalnej na długo przed objęciem stanowiska prezesa przez Powella. Nic więc dziwnego, że jego ostatnie stanowisko wydaje się zgodne z planem Trumpa dotyczącym obniżenia stóp procentowych. Były dyrektor Wall Street powiedział nawet w wywiadzie w lipcu ubiegłego roku, że prezydent Trump miał rację, naciskając na Fed, aby obniżył stopy procentowe.
Mianowanie Warsha przez Trumpa na stanowisko prezesa Fed musi jeszcze zostać zatwierdzone przez Senat Stanów Zjednoczonych, a wielu komentatorów spodziewa się walki między władzą wykonawczą a ustawodawczą. Podczas gdy Trump szuka prezesa Fed, który będzie słuchał Białego Domu, co Powell odmówił, Senat uważa, że Rezerwa Federalna powinna działać niezależnie.
Co wybór Warsha oznacza dla kryptowalut?
Warsh i Powell wydają się być diametralnie przeciwni, jeśli chodzi o branżę kryptowalutową i Bitcoin. Podczas gdy obecny prezes Rezerwy Federalnej konsekwentnie bagatelizuje znaczenie BTC dla amerykańskiej gospodarki, Warsh jest dość pozytywnie nastawiony do największej kryptowaluty na świecie.
W niedawnej rozmowie zorganizowanej przez Hoover Institution Warsh powiedział, że Bitcoin jest ważnym aktywem, które nie budzi jego obaw, i że nie postrzega tej waluty jako substytutu dolara. „Bitcoin może pomóc decydentom w ustaleniu, czy postępują słusznie, czy nie” – powiedział były bankier Morgan Stanley.
Cena River przeciwstawia się spadkom na rynku i eksploduje o 40% do nowego ATH
- Cena River gwałtownie wzrosła, gdy byki przeciwstawiły się ogólnym spadkom na rynku.
- Token wzrósł o ponad 40% w ciągu 24 godzin i osiągnął nowy rekord powyżej 87 dolarów.
- RIVER otrzymał ostatnio wsparcie od Justina Suna i Arthura Hayesa.
Wiele altcoinów znajduje się głęboko na minusie w obliczu szerszego spadku na rynku kryptowalut, który spowodował spadek ceny Bitcoina znacznie poniżej 90 000 USD.
Jednak podczas gdy BTC boryka się z trudnościami, token RIVER firmy River przekroczył oczekiwania, osiągając 40-procentowy wzrost ceny w ciągu ostatnich 24 godzin do nowego rekordu powyżej 87 dolarów.
Dzięki temu wzrostowi token ten należy do największych wzrostów w sektorze altcoinów.
Cena River osiąga nowy rekord
River to protokół kryptograficzny, który buduje platformę stablecoinów opartą na abstrakcji łańcucha bloków.
Protokół ma na celu uzyskanie trakcji w całym ekosystemie dzięki swojej płynności i rentowności.
RIVER, natywny token zarządzania i użytkowy, znacznie wzrósł w ostatnich dniach, a w ciągu ostatnich 24 godzin skoczył o 40%, przełamując opór i osiągając nowy rekord.
W ciągu ostatniego tygodnia token wzrósł o ponad 200%, a w ciągu ostatniego miesiąca o ponad 2070%.
26 stycznia 2025 r. token osiągnął szczytową wartość 87,79 USD na głównych giełdach, czyli ponad 70-krotność najniższego poziomu odnotowanego we wrześniu 2025 r.
Gwałtowny wzrost wartości River nastąpił w momencie, gdy kapitalizacja rynkowa tokenu wzrosła do ponad 1,6 mld dolarów, co odpowiada silnemu popytowi odzwierciedlonemu w 39-procentowym wzroście dziennego wolumenu obrotu.
Dane CoinMarketCap pokazują, że wolumen obrotu altcoinem wzrósł w ciągu ostatnich 24 godzin do ponad 108 milionów dolarów.
W międzyczasie całkowita wartość (TVL) wzrosła do ponad 162 milionów dolarów, ponieważ użytkownicy DeFi masowo przechodzą na oferty cross-chain protokołu.
Jeśli chodzi o zyski, wyniki River kontrastują z panującym nastrojem na rynku.
Bitcoin, wiodący aktyw, spadł poniżej 88 000 dolarów w obliczu niepokojów makroekonomicznych.
Ethereum i inne altcoiny poszły w jego ślady, gdy nastroje awersji do ryzyka ogarnęły inwestorów.
Te same niekorzystne czynniki mogą spowodować gwałtowny spadek ceny RIVER.
Co było katalizatorem wzrostu ceny RIVER?
Potencjalnymi katalizatorami gwałtownego wzrostu RIVER są między innymi najnowsze notowania i ważne wsparcie w nowej rundzie.
Z ponad 14 milionów dolarów pozyskanego kapitału, 12 milionów dolarów pochodzi ze strategicznej rundy finansowania, wspieranej przez znaczących inwestorów, takich jak TRON DAO, Justin Sun, założyciel Maelstrom Fund Arthur Hayes oraz The Spartan Group.
Co ciekawe, runda przyniosła również zobowiązania od spółek notowanych na Nasdaq oraz instytucji blue chip w Stanach Zjednoczonych i Europie, co nadało wizji River bezprecedensową wiarygodność.
River planuje wykorzystać ten zastrzyk kapitału na swoje plany ekspansji w wielu łańcuchach, z aplikacjami DeFi dostępnymi na Sui, Ethereum, BNB Chain i Polygon.
Dynamika tokenu jest wzmacniana przez nowe notowania giełdowe.
Zarówno HTX, jak i OKX dodały nową płynność i dostęp detaliczny do tokenu. Byki skorzystały na tym, budując pozycje jako otwarte oprocentowanie w kontraktach wieczystych RIVER.
Istnieje ryzyko pojawienia się oporu przy 90 USD, ale dzięki zabezpieczonemu finansowaniu i notowaniom na żywo, RIVER może przetestować poziom 100 USD w najbliższych dniach. Jednak biorąc pod uwagę transakcje realizujące zyski, możliwe jest gwałtowne cofnięcie.
Udostępnij ten artykuł
Kategorie
Tagi
Górnicy bitcoinów znajdują w Google nowego sojusznika w transformacji AI
Wyszukiwarkowy gigant Google stał się cichym architektem stojącym za szybkim zwrotem górników Bitcoin w kierunku sztucznej inteligencji (AI).
Zamiast nabywać firmy wydobywcze, spółka należąca do Alphabet zapewniła co najmniej 5 miliardów dolarów ujawnionego wsparcia kredytowego dla kilku projektów AI górników BTC.
Podczas gdy rynki często określają te ogłoszenia jako partnerstwa technologiczne, podstawowa struktura jest bliższa inżynierii kredytowej.
Wsparcie Google pomaga przekształcić te wcześniej nieoceniane spółki wydobywcze w kontrahentów, których pożyczkodawcy mogą traktować jak sponsorów infrastruktury, a nie czystych producentów towarów.
Mechanizm tych transakcji jest dość prosty.
Górnicy BTC wnoszą zasilane energią grunty, połączenia wysokiego napięcia i budynki w stanie surowym. Fluidstack, operator centrów danych, podpisuje wieloletnie umowy kolokacyjne z tymi firmami na “krytyczne obciążenie IT”, czyli moc dostarczaną do serwerów AI.
Google stoi następnie za zobowiązaniami leasingowymi Fluidstack, dając niechętnym ryzyku bankom komercyjnym możliwość gwarantowania projektów jako długu infrastrukturalnego zamiast spekulacyjnego finansowania kryptowalut.
Zabezpieczenia Google
TeraWulf ustanowił precedens strukturalny w swoim kampusie Lake Mariner w Nowym Jorku.
Po początkowej fazie, górnik ogłosił potężną ekspansję, podnosząc całkowitą zakontraktowaną moc powyżej 360 megawatów. TeraWulf wycenia umowę na 6,7 miliarda dolarów zakontraktowanego przychodu, potencjalnie sięgającego 16 miliardów dolarów z rozszerzeniami.
Co najważniejsze, warunki umowy wskazują, że Google zwiększyło swoje zabezpieczenie do 3,2 miliarda dolarów i zwiększyło swoje udziały wynikające z warrantów do około 14%.
Warto zauważyć, że rola Google była również widoczna w zwrocie Cipher Mining w kierunku sztucznej inteligencji.
Cipher Mining podpisał 10-letnią, 168-megawatową umowę na hosting AI z Fluidstack w swoim zakładzie w Barber Creek.
Podczas gdy Cipher sprzedaje to jako około 3 miliardy dolarów zakontraktowanego przychodu, motorem finansowym jest umowa Google na zabezpieczenie 1,4 miliarda dolarów zobowiązań leasingowych.
W zamian za to zabezpieczenie kredytowe, Google otrzymało warranty zamienne na około 5,4% udziałów w Cipher.
Hut 8 Corp. dalej skalowane model 17 grudnia, ujawniając 15-letnią umowę z Fluidstack na 245 megawatów mocy IT w kampusie River Bend w Luizjanie.
Całkowita wartość kontraktu wynosi 7 miliardów dolarów. Źródła rynkowe i informacje ujawnione przez firmę potwierdzają, że JP Morgan i Goldman Sachs strukturyzują finansowanie projektu, co jest możliwe tylko dlatego, że Google “wspiera finansowo” zobowiązania leasingowe.
Dlaczego leasing AI przewyższa marże bitcoinów
Strukturalny zwrot tych górników jest odpowiedzią na pogarszającą się ekonomikę wydobycia.
CoinShares’ dane wskazują, że średni koszt gotówkowy wyprodukowania 1 BTC wśród notowanych na giełdzie górników wynosi około 74 600 USD, a całkowity koszt, w tym pozycje niepieniężne, takie jak amortyzacja, jest bliższy 137 800 USD.
Przy obrocie BTC wynoszącym około 90 000 USD marże dla górników typu pure-play pozostają skompresowane, co skłania zarządy do poszukiwania bardziej stabilnych źródeł przychodów.
Poszukiwania te wskazują teraz na sztuczną inteligencję i wysokowydajne obliczenia. CoinShares poinformował, że publiczni górnicy ogłosili ponad 43 miliardy dolarów w kontraktach AI i HPC w ciągu ostatniego roku.
Dzięki tym umowom górnicy BTC mają lepszą pozycję w instytucjach finansowych, ponieważ banki mogą gwarantować 10- lub 15-letnią dzierżawę mocy AI jako powtarzające się przychody i testować je pod kątem wskaźników pokrycia obsługi zadłużenia.
Z kolei dochód z wydobycia bitcoinów zmienia się wraz z trudnością sieci i nagrodami za bloki, co jest wzorcem, na którym większość instytucjonalnych pożyczkodawców niechętnie się zakotwicza.
Jednak rola Google wypełnia tę lukę. Jako czynnik zwiększający zdolność kredytową, obniża on postrzegane ryzyko projektów i umożliwia górnikom dostęp do kapitału bliższego tradycyjnym deweloperom centrów danych.
Dla Google struktura ta poprawia efektywność kapitałową. Zamiast ponosić pełne koszty budowy centrów danych lub czekać w kolejkach połączeń międzysystemowych, zabezpiecza przyszły dostęp do mocy obliczeniowej za pośrednictwem Fluidstack. Zachowuje również opcjonalność wzrostu poprzez warranty kapitałowe w górnikach.
Ryzyko operacyjne i łańcuchy kontrahentów
Pomimo logiki finansowej, realizacja operacyjna wiąże się z odrębnym ryzykiem.
Górnicy bitcoinów tradycyjnie optymalizowali się pod kątem najtańszej i najłatwiejszej do ograniczenia mocy, jaką mogli zabezpieczyć. Z kolei klienci AI oczekują warunków klasy centrum danych, w tym ścisłej kontroli środowiska i rygorystycznych umów o poziomie usług.
Tak więc przejście od wydobycia “best-effort” do niemal ciągłej niezawodności wymaga przeglądu zarówno kultury operacyjnej, jak i infrastruktury fizycznej. Jeśli modernizacja chłodzenia przekroczy budżet lub modernizacja połączeń międzysystemowych napotka opóźnienia, górnicy będą musieli stawić czoła naruszeniom umowy, a nie zwykłym kosztom alternatywnym.
Co więcej, struktura ta wprowadza znaczną koncentrację kontrahentów.
Łańcuch ekonomiczny opiera się na Fluidstack działającym jako pośrednik. Przepływy pieniężne zależą od zdolności Fluidstack do zatrzymania najemców AI, a ostatecznie od gotowości Google do honorowania zabezpieczenia przez ponad dekadę.
Jeśli cykl hype’u AI się ochłodzi lub najemcy wymuszą renegocjacje umów najmu, łańcuch ten tworzy pojedynczy punkt awarii. Górnicy skutecznie zakładają się, że Google pozostanie ostatecznym zabezpieczeniem, ale regres prawny przepływa przez pośrednika.
Ryzyko
Szersze implikacje tych transakcji sięgają poza finansowanie projektów do polityki konkurencji i długoterminowego budżetu bezpieczeństwa Bitcoina.
Opierając się na zabezpieczeniach kredytowych, a nie na bezpośrednich przejęciach, Google może zagregować dostęp do gruntów pod napięciem i energii, czyli najbardziej deficytowych czynników w budowie sztucznej inteligencji. Takie podejście pozwala uniknąć przeglądu fuzji, do którego zachęcałby zakup dużych aktywów.
Jednakże, jeśli ten szablon skaluje się w wielu kampusach, krytycy mogą argumentować, że Google stworzył rodzaj “wirtualnego przedsiębiorstwa użyteczności publicznej”. Firma nie byłaby właścicielem budynków, ale nadal kształtowałaby, kto może wdrażać obliczenia na dużą skalę w tych sieciach.
W rezultacie organy regulacyjne mogą w końcu zadać sobie pytanie, czy kontrola nad długoterminową zdolnością AI, nawet poprzez dzierżawę, zasługuje na ściślejszą kontrolę antymonopolową.
W przypadku Bitcoina kompromis jest prosty. Każdy megawat przekierowany z wydobycia na sztuczną inteligencję zmniejsza pulę mocy dostępnej do zabezpieczenia sieci.
Rynek zakładał kiedyś, że hashrate będzie podążał za ceną niemal liniowo, w miarę jak bardziej wydajne platformy i większy kapitał będą dostępne online.
Tak więc, jeśli najbardziej wydajni operatorzy systematycznie przesuwają swoje najlepsze lokalizacje do kontraktów AI, wzrost hashrate staje się bardziej ograniczony i droższy, pozostawiając większą część produkcji bloków na osieroconych lub niższej jakości aktywach energetycznych.
Wspomniane w tym artykule
Bitcoin po cichu staje się ostatecznym świadkiem-ekspertem, zmuszając sędziów do zaakceptowania nowego standardu prawdy
Jest rok 2075. Sędzia nie prosi o akt notarialny. Prosi o identyfikator transakcji.
Prawnik wynajmującego ustawia w kolejce transakcję Bitcoin z piętnastu lat wcześniej, która przeniosła token reprezentujący nieruchomość.
Prawnik najemcy przyznaje, że transakcja istnieje, ale twierdzi, że podpis został uzyskany pod przymusem.
Wszyscy na sali sądowej akceptują to, co zapisano w łańcuchu, ale nikt nie zgadza się co do tego, co ten zapis oznacza.
Ta scena oddaje kwestię, która przechodzi od eksperymentu myślowego do instytucjonalnego problemu projektowego: w którym momencie sieć monetarna przestaje być traktowana głównie jako pieniądz i zaczyna funkcjonować jako domyślny zapis tego, kto i kiedy był właścicielem czego?
Na razie sądy nadal opierają się na znanych narzędziach.
Łańcuch własności gruntów przebiega przez rejestry, indeksy, bazy danych PDF i zeznania pod przysięgą. Własność korporacyjna przepływa przez agentów transferowych, księgi spółek i dokumenty składane w agencjach. Umowy są przechowywane w szafkach na dokumenty, folderach w chmurze i wiadomościach e-mail.
Systemy te opierają się na ludziach i biurach, a nie na algorytmach konsensusu, i działają, dopóki nie przestaną.
Pożar, wojna, zmiana reżimu, utrata danych i ciche oszustwa – wszystko to tworzy luki. Według Bank Światowymiliardy ludzi nie mają formalnego dowodu praw do ziemi, co naraża ich na ryzyko, gdy władze lub rywale kwestionują niepisaną historię.
Według Transparency Internationalkorupcja związana z rejestrami publicznymi jest nadal powszechna w wielu stanach, w tym podstawowe czynności, takie jak dodawanie lub usuwanie wpisów w rejestrach.
Systemy prawne są zbudowane tak, aby radzić sobie z taką niestabilnością, poprzez doktryny dotyczące dowodów, domniemań i odwołań, jednak każde obejście wiąże się z kosztami i opóźnieniami.
Bitcoin: ścieżka dowodowa, która nie zależy od uczciwości instytucji
Bitcoin wprowadził alternatywny sposób zachowania historii wydarzeń, który nie zakłada, że pojedynczy urząd lub kraj pozostanie uczciwy lub funkcjonalny.
Co około dziesięć minut górnicy tworzą blok transakcji, rywalizują o udowodnienie pracy nad łamigłówką hashującą i transmitują zwycięski blok do sieci węzłów.
Każdy blok łączy się z poprzednim za pomocą łącza hash, więc najdłuższy łańcuch ważnej pracy staje się uporządkowaną listą zdarzeń, którą bardzo trudno jest przepisać bez powtarzania tej pracy.
Rezultatem jest timechain: publiczny, replikowany dziennik, w którym każdy wpis ma pozycję, okno znacznika czasu i ekonomiczny koszt zmiany. Zgodnie z oryginałem Biała księga Bitcoin, proof-of-work zamienia łańcuch w zapis “co się wydarzyło kiedy”, który każdy węzeł może zweryfikować. Nawet jeśli niektóre węzły zostaną zamknięte lub niektóre jurysdykcje wprowadzą zakaz pracy górników, inne węzły mogą zachować rejestr i jego kolejność.
Wewnątrz tej księgi, model niewydanych transakcji Bitcoina, lub UTXO określa, kto może przenosić jakie monety. Każda transakcja zużywa stare dane wyjściowe i tworzy nowe. Własność monety, w kategoriach protokołu, oznacza zdolność do złożenia ważnego podpisu, który wydaje dane wyjście w ramach skryptu blokującego. Ten wykres wydatków tworzy idealny łańcuch tytułów własności dla satoshis, od transakcji coinbase do chwili obecnej.
Ta sama struktura może być wykorzystana do oznaczania innych roszczeń. Kolorowe monety, napisy i różne warstwy tokenów osadzają odniesienia do zewnętrznych praw wewnątrz transakcji Bitcoin.
Satoshi może oznaczać udział w firmie, hash dokumentu lub wskaźnik do działki przechowywanej w oddzielnej bazie danych. Timechain staje się wtedy stałym indeksem tego, kiedy te znaczniki przemieszczały się między kluczami, niezależnie od tego, czy jakikolwiek sąd to zauważył.
Bitcoin gwarantuje jednak tylko pewne rzeczy. Pokazuje, że na określonej wysokości bloku zestaw podpisów cyfrowych przeszedł weryfikację zgodnie ze znanymi zasadami. Pokazuje, że sieć zaakceptowała go jako ważny i że późniejsze bloki zostały zbudowane na tej akceptacji.
Nie wie, kto posiadał portfel sprzętowy. Nie wie, czy dana osoba podpisała się dobrowolnie, pod przymusem, zgubiła klucz lub użyła złośliwego oprogramowania.
Sądy zwracają uwagę na tę lukę. Własność prawna opiera się na tożsamości, zdolności, intencji i zgodzie. Kiedy sędziowie dopuszczają umowę w formacie PDF lub księgę bankową, nie traktują tych zapisów jako automatycznego dowodu prawowitej własności. Traktują je jako dowód, który można zakwestionować za pomocą zeznań, innych zapisów i kontekstu. Wpis Bitcoin pasuje do tego wzorca. Jest on częścią historii, a nie jej całością.
Mimo to Bitcoin jest już wykorzystywany w sporach formalnych.
Sprawy w Stanach Zjednoczonych dotyczące Silk Road, ransomware, kradzieży i awarii giełdy opierały się na analizie blockchain w celu śledzenia funduszy i udowodnienia, że pewne płatności miały miejsce, a sędziowie akceptowali odkrywców bloków i zeznania ekspertów jako sposób na ustalenie faktów dotyczących transferów – zob. Przejęcie Silk Road, Odzyskiwanie okupu z Colonial Pipelineoraz Bitfinex aresztuje & odzyskiwanie.
Wg. Biblioteka Prawna Kongresu, sądy i prawodawcy w kilku jurysdykcjach, w tym Vermont oraz Arizona, przyznały zapisom blockchain (nie tylko Bitcoin) domniemanie autentyczności lub uznania prawnego dla niektórych celów.
Ponadto Najwyższy Sąd Ludowy Chin upoważnił sądy internetowe do akceptowania wpisów blockchain jako dowodów, gdy strony mogą wykazać, w jaki sposób dane były przechowywane i weryfikowane.
Krótka oś czasu przekształcenia wpisu blockchain z ciekawostki w materiał sądowy już istnieje.
RokJurysdykcjaWydarzenie2013Stany ZjednoczoneSąd federalny w SEC przeciwko Shavers uznaje Bitcoin za pieniądz do celów analizy oszustw związanych z papierami wartościowymi.2016Prawo stanu Vermont nadaje zapisom blockchain status samouwierzytelniających się zapisów biznesowych zgodnie z zasadami dowodowymi (12 V.S.A. §1913).2017 Prawo stanu Arizona uznaje inteligentne kontrakty i podpisy blockchain za egzekwowalne umowy (HB 2417 / A.R.S. §44-7061).2018ChinyNajwyższy Sąd Ludowy stwierdza, że sądy internetowe mogą akceptować dane blockchain jako dowody.2020sWiele spraw karnych i cywilnych odnosi się do transakcji Bitcoin w celu udowodnienia płatności, śledzenia wpływów i zakotwiczenia skrótów dokumentów (np, U.S. v. Gratkowski).
Każdy wpis sam w sobie jest skromny.
Razem pokazują one wzorzec, w którym sądy traktują blockchainy jako godny zaufania faktyczny substrat dla zdarzeń cyfrowych, a następnie osadzają ten substrat w starszych doktrynach.
Bitcoin został zbudowany jako sposób na przenoszenie wartości bez zaufania do banku, ale w praktyce działa również jako sposób na zakotwiczenie faktów bez zaufania do urzędnika.
Od dowodu ze znacznikiem czasu do domyślnego rejestru
Pytanie brzmi, kiedy to zakotwiczenie przekracza próg od rzadkiego eksponatu do domyślnego rekordu. Zmiana ta jest mniej związana z ideologią, a bardziej z wygodą i kosztami.
Sędzia sięga po standardowe źródło, gdy jest ono łatwiej dostępne i trudniej z nim polemizować niż z alternatywą.
W przypadku lokalnie zarejestrowanych aktywów w stabilnej jurysdykcji, przez długi czas będzie to urząd ziemski lub rejestr korporacyjny. W przypadku roszczeń transgranicznych, długich horyzontów czasowych i niestabilnych państw, rachunek wygląda inaczej.
Wyobraźmy sobie portfel nieruchomości obejmujący pięć krajów, w których rejestry różnią się jakością i ryzykiem politycznym.
Fundusz może prowadzić własną wewnętrzną księgę i podpisywać okresowe migawki, ale nadal stoi w obliczu sporów o to, która wersja tej księgi powinna mieć pierwszeństwo w sądzie.
Jeśli zamiast tego co kwartał osadzi w Bitcoinie skrót swojego drzewa własności, każdy akcjonariusz, organ regulacyjny lub kontrahent może zweryfikować, czy dana pozycja istniała na określonej wysokości bloku. Przyszły pozwany może spierać się o to, jak interpretować tę migawkę, ale nie może powiedzieć, że nigdy nie istniała.
Coś podobnego dzieje się już w przypadku dokumentów. Zgodnie z publiczną dokumentacją z OpenTimestamps i powiązanych projektów, użytkownicy mogą dołączać skróty plików do transakcji Bitcoin, a później udowodnić, że pliki zostały utworzone przed danym blokiem.
Grupy praw człowieka i dziennikarze stosowali podobne metody, , takie jak Starling Lab do oznaczania czasu zdjęć i raportów, tworząc w ten sposób trwały ślad, gdy tradycyjne archiwa są cenzurowane lub konfiskowane.
W takich przypadkach Bitcoin działa jako neutralny notariusz, którego żaden pojedynczy system nie może uciszyć.
Przejście od znacznika czasu do tytułu jest większym skokiem.
Prawo własności obejmuje konkurencyjne roszczenia, publiczne zawiadomienia i egzekwowanie prawa przez państwo. Nawet jeśli każdy akt notarialny w danym kraju zostałby odzwierciedlony w Bitcoinie, sądy nadal potrzebowałyby zasad dotyczących konfliktów między łańcuchem a rejestrem papierowym.
Ustawodawca mógłby stwierdzić, że token w łańcuchu jest prawnie kontrolujący, że jest jedynie dowodem obok oficjalnego rejestru lub że nie ma żadnego wpływu. Dopóki jurysdykcja nie określi szczegółowo tych zasad, tytuły własności oparte na Bitcoinie pozostaną w szarej strefie.
Istnieją jednak środowiska, w których ta szara strefa staje się zaletą.
W upadłym państwie, w którym spłonął urząd ziemski lub w którym urzędnicy rutynowo nadpisują przeszłe zapisy, strony mogą preferować jakąkolwiek zewnętrzną kotwicę, którą zagraniczny sąd potraktuje poważnie.
Jeśli regionalny panel arbitrażowy lub międzynarodowy trybunał zacznie traktować stare wpisy Bitcoin jako najczystszy dowód na to, kto kontrolował jakie roszczenia w jakich datach, praktyka ta może z czasem pociągnąć za sobą lokalne sądy.
Księga staje się domyślna nie dlatego, że ktoś tak zadeklarował, ale dlatego, że nic innego nie jest trwalsze lub szerzej sprawdzalne.
Dotyczy to również korporacji. Wiele firm już teraz przenosi wewnętrzne dzienniki do przechowywania tylko w formie załączników, aby audytorzy mogli zobaczyć, kiedy zmieniły się zamówienia, kto zatwierdził transfery i jak poruszały się zapasy.
Zakotwiczenie okresowych korzeni Merkle tych dzienników w Bitcoinie podnosi poprzeczkę: zmusza każdego potencjalnego oszusta do walki z całą historią łańcucha, jeśli chce ukryć zmiany po fakcie.
Organy regulacyjne, które poczują się komfortowo czytając te kotwice, będą musiały stawić czoła presji, aby traktować je jako podstawowy dowód w działaniach egzekucyjnych.
Globalna księga dowodów nie służyłaby wszystkim w równym stopniu.
Długoterminowi oszczędzający, demaskatorzy i dysydenci zyskują dzięki zapisowi, który przetrwa zmiany reżimu i awarie serwerów. Organy podatkowe zyskują dzięki możliwości odtworzenia wieloletnich transakcji ze wspólnej publicznej bazy danych. Autorytarne rządy zyskują dzięki nowym narzędziom do monitorowania przepływów i identyfikacji sieci, które traktują pseudonimowe rejestry jako cienką przykrywkę. Obrońcy prywatności, prawnicy i obywatele, którzy chcą mieć możliwość wyjścia z błędów przeszłości, mają do czynienia z księgą, która nigdy nie zapomina.
Systemy prawne będą musiały stawić czoła głębszemu wyzwaniu, opierając się na infrastrukturze, której nie kontrolują.
Sędzia może nakazać rejestratorowi poprawienie błędnego wpisu lub usunięcie pliku. Żaden sąd nie może nakazać górnikom i węzłom na całym świecie usunięcia bloku.
Środki zaradcze będą musiały działać na obrzeżach: nakazanie bankowi traktowania określonego wyniku jako skażonego, nakazanie firmie odwrócenia transferu tokena w księdze bocznej, przyznanie odszkodowania zamiast przepisywania przeszłości.
Jurysdykcje będą się różnić pod względem wagi, jaką nadadzą temu samemu identyfikatorowi transakcji. Jeden sąd może traktować go jako rozstrzygający dowód własności w danym dniu. Inny może traktować go jako pojedynczy punkt danych, który może zostać pokonany przez zeznania o kradzieży lub przymusie.
Widełki i błędy ujawniają kolejną warstwę niestabilności.
Historia Bitcoina zawiera już rzadkie momenty, w których społeczność wkraczała, aby zmienić to, czym “naprawdę” był łańcuch.
W 2010 r. błąd przepełnienia liczb całkowitych spowodował utworzenie nieprawidłowej ilości nowych monet, a programiści wydali poprawkę, która doprowadziła węzły do reorganizacji łańcucha i zapomnienia tych wyników.
W 2013 r. usterka bazy danych spowodowała tymczasowy podział, który węzły później wyleczyły, uzgadniając, po której stronie mają podążać (zob. BIP-50 post-mortem).
Według archiwów list dyskusyjnych deweloperów, zdarzenia te były traktowane jako reakcje awaryjne, a nie rutynowe zarządzanie, jednak pokazują one, że niezmienność jest zarówno kodem, jak i koordynacją społeczną.
Przyszłe forki mogą być bardziej kontrowersyjne. Podział z 2017 r., w wyniku którego powstał Bitcoin Cash pokazał, jak społeczności mogą się różnić w kwestii rozmiaru bloku i traktować różne łańcuchy jako prawdziwą kontynuację projektu.
Dla większości użytkowników ceny rynkowe i wsparcie protokołu rozstrzygnęły sprawę.
Dla sądów pytanie jest bardziej subtelne: który łańcuch posiada autorytatywny zapis tokenizowanego udziału lub aktu, który był pierwotnie zakotwiczony przed podziałem.
Ustawodawstwo może wymagać zdefiniowania sposobu wyboru autorytatywnego łańcucha do celów dowodowych, być może poprzez odniesienie do wskaźnika hash, liczby węzłów lub nazwanych klientów oprogramowania.
Prawnicy dostosują się, zabezpieczając się.
Strony, które traktują Bitcoina jako kotwicę dowodową, mogą odzwierciedlać identyczne skróty w innych publicznych łańcuchach lub zaufanych usługach znakowania czasem, przechowywać poświadczone notarialnie kopie papierowe i pisać umowy, które określają, który łańcuch kontroluje w przypadku podziału.
Sędziowie mogą akceptować wpisy w łańcuchu bloków, nadal wymagając ich potwierdzenia. Nic nie wymaga binarnego wyboru między zapisami on-chain i off-chain.
Punkt zwrotny, w którym Bitcoin funkcjonuje mniej jako ciekawostka, a bardziej jako infrastruktura, na której sądy po cichu polegają, nie nadejdzie wraz z pojedynczą ustawą lub przełomową sprawą.
Nadejdzie on, gdy sędziowie liniowi, rejestratorzy i prawnicy wewnętrzni stwierdzą, że sprawdzanie łańcucha czasowego dla transakcji lub hasha dokumentu stało się rutyną, że obalenie tego zapisu jest bardziej skomplikowane niż życie z nim, a strony procesowe oczekują tych kontroli w ramach należytej staranności.
Wracając na salę sądową, sprawa eksmisji kończy się pisemną opinią, która przytacza identyfikator transakcji jako dowód, że roszczenie cyfrowe przeniosło się na określoną wysokość bloku, a następnie poświęca znacznie więcej stron na sprawdzenie, czy ruch ten odzwierciedlał ważną zgodę zgodnie z lokalnym prawem.
Sędzia nie musi ogłaszać Bitcoina światowym archiwum. Powołując się na niego bez ceremonii, sąd traktuje łańcuch jako jeszcze jeden instytucjonalny zapis w świecie, w którym wiele zapisów wymknęło się spod ludzkich rąk, do księgi, która śledzi, kto i kiedy rościł sobie prawo do czego.