Robinhood przewiduje silny rok rynkowy 2026, widzi zmianę poza sektorem technologicznym
TLDR
- Robinhood spodziewa się pozytywnych wyników giełdowych w 2026 r. przy stałym wzroście.
- Firma nie prognozuje dwucyfrowych zwrotów w nadchodzącym roku.
- W miesiącach letnich zaobserwowano zwiększony udział klientów i aktywność zakupową netto.
- Zakupy netto spadły od szczytu około 29 października 2025 r.
- Czynniki ekonomiczne, takie jak zamknięcie rządu i zmiany stóp procentowych, mogą mieć wpływ na rynek.
Robinhood Markets spodziewa się dobrych wyników na giełdzie w 2026 r., mimo że nie prognozuje dwucyfrowych zwrotów. Platforma handlowa odnotowała wzrost udziału klientów i aktywności zakupowej netto. Jednak aktywność zakupowa netto spadła w porównaniu ze szczytem pod koniec października.
Optymistyczne perspektywy na 2026 rok
Stephanie Guild, dyrektor inwestycyjny Robinhood, podzieliła się perspektywami firmy na 2026 r., podkreślając pozytywną, ale ostrożną prognozę. “W przyszłym roku spodziewamy się nadal mocnego roku” – wyjaśniła Guild. Powiedziała, że chociaż wyniki rynkowe będą solidne, firma nie spodziewa się, że zwroty osiągną dwucyfrowe wartości.
Guild wyjaśniła, że na rynek akcji w 2026 r. może wpłynąć kilka czynników, w tym możliwe zamknięcie rządu i zmiany stóp procentowych. Warunki na rynku pracy mogą również odgrywać rolę w określaniu trendów rynkowych. Pomimo tych niepewności, Guild podkreślił, że Robinhood opracował zakresy prawdopodobieństwa, aby uwzględnić różne scenariusze.
Zmiany w trendach rynkowych
Guild wskazał na oczekiwaną dywersyfikację rynku akcji poza akcje dużych spółek i główne indeksy. Oczekuje się, że wzrost wykroczy poza sektor technologiczny, który dominował w ostatnich latach. Guild uważa, że inne sektory będą odgrywać większą rolę w wynikach rynku.
Według analizy Robinhood, prognozy wzrostu zysków dla sektora technologicznego są powyżej średnich historycznych. Firma spodziewa się jednak, że inne sektory zapewnią silniejsze wsparcie dla S&P 500 w 2026 roku. “Uważamy, że więcej wołowiny prawdopodobnie pojawi się w innych sektorach” – zauważył Guild, sugerując, że sektory spoza sektora technologicznego mogą napędzać wzrost na szerszym rynku.
Pozycja Robinhood na rynku
Jako jedna z największych na świecie platform handlu detalicznego, Robinhood nadal koncentruje się na rozszerzaniu swojego zasięgu i usług. Pomimo ogólnie pozytywnych perspektyw, firma nie ma bezpośrednich planów rozwoju kryptowaluty od listopada. Komentarze Guilda odzwierciedlają ostrożne, ale optymistyczne podejście Robinhood do przyszłości, z dywersyfikacją i szerszym udziałem w rynku na czele.
Z jasnym spojrzeniem na nadchodzący rok, Robinhood pozostaje pewny swojej zdolności do radzenia sobie z potencjalnymi wyzwaniami. Prognoza firmy na 2026 r. koncentruje się na wzroście wspieranym przez sektory poza technologią, zapewniając zrównoważone podejście do możliwości rynkowych.
Październikowy rachunek kryptowalut wykraczający poza wypranie 20 mld USD
Są chwile, kiedy zaciekle optymistyczni traderzy kryptowalut są zmuszeni liczyć się z niepisanymi zasadami rynków. 10 października 2025 r. dostarczył jednego z takich sprawdzianów rzeczywistości. Dzień, w którym dźwignia finansowa została ukarana, płynność zniknęła, a nawet doświadczeni uczestnicy wpatrywali się w czerwone ekrany, gdy miliardy zostały wymazane z rynku kryptowalut.
Anatomia krachu na rynku kryptowalut
Iskrą do masakry była silna mieszanka czynników makro: napięcia handlowe i nagłówki taryfowe spowodowały kaskadę ryzyka. W ciągu jednej godziny Bitcoin spadł o około 13%, a altcoiny doświadczyły jeszcze gorszego poślizgu. Niektóre z nich, takie jak ATOM, na krótko spadły do poziomu bliskiego zeru na niepłynnych giełdach, po czym częściowo odrobiły straty.
Na całym rynku ponad 20 miliardów dolarów w pozycjach lewarowanych zostało zlikwidowanych na scentralizowanych i zdecentralizowanych platformach, co sprawiło, że, jak twierdzi zarządzający portfelem Bitwise Jonathan Man zauważył, największy blowout w historii kryptowalut.
To nie było powolne krwawienie. Tygodnie hossy i niebotycznie wysokie otwarte pozycje wyparowały z rynku kryptowalut z dnia na dzień, przywracając pozycję rynkową do poziomu sprzed kilku miesięcy. Łącznie z systemu zniknęło ponad 65 mld USD otwartych pozycji.
Kto tak naprawdę został wyprany?
Kuszące jest stwierdzenie, że “handel detaliczny został zniszczony”. Ale Scott Melker z Wolf of All Streets, powtarzając konsensus kilku analityków, wyprostował sprawę:
“Ludzie, którzy zostali zlikwidowani, nie byli inwestorami detalicznymi. Byli to tubylcy kryptowalut i traderzy korzystający z dźwigni finansowej na zdecentralizowanych giełdach. Jak zawsze… To było bolesne, ale nie była to spłuczka detaliczna. Było to wypłukanie naszych najbardziej zagorzałych zwolenników za pomocą dźwigni finansowej”.
Dane to potwierdzają. Nowe przepływy detaliczne coraz częściej kupują fundusze ETF typu spot lub o dużej kapitalizacji, w dużej mierze odporne na wewnętrzną mechanikę dźwigni DeFi. Traderzy, którzy pozostali z torbą, to ci, którzy prowadzili perpetuals o wysokiej dźwigni finansowej. Innymi słowy? Weterani kryptowalut, a nie nowicjusze.
Dlaczego szkody były tak ekstremalne?
Odpowiedź, jak opisano w szczegółowej sekcji zwłok Jonathana Mana, leży w strukturze rynku. Perpetual futures (“perps”) mają sumę zerową: kiedy przegrani są winni więcej niż mogą zapłacić, cały system jest zestresowany.
W normalnych warunkach wezwania do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego i likwidacje są absorbowane w sposób naturalny. Ale gdy zmienność wzrosła, dostawcy płynności wycofali się. Cienkie księgi zleceń na altcoinach doprowadziły do nieproporcjonalnych ruchów cen, a automatyczne delewarowanie (ADL) w niektórych przypadkach zamknęło nawet zyskownych traderów.
Niektóre platformy, takie jak Hyperliquid, skorzystały z puli płynności w łańcuchu, wykorzystując wymuszoną sprzedaż, podczas gdy traderzy widzieli, jak pozycje znikają za ułamek ich wartości. Pod koniec dnia nawet wyrafinowane strategie neutralne rynkowo zostały zaskoczone, ponieważ ryzyko operacyjne i wolno zmieniające się zabezpieczenia doprowadziły do nagłych strat na całym rynku kryptowalut.
CeFi vs. DeFi: opowieść o dwóch światach
Scentralizowane giełdy poniosły ciężar kaskadowych likwidacji, szczególnie w przypadku tokenów o długim ogonie, podczas gdy DeFi lepiej przetrwało burzę ze względu na surowe standardy zabezpieczeń i zakodowane na stałe mechanizmy cenowe.
Na przykład protokoły takie jak Aave i Morpho wymagały wysokiej jakości zabezpieczenia i chroniły ceny stablecoinów, ograniczając ryzyko spirali śmierci obejmującej całe DeFi. Nadal istniały punkty bólu: USDe spadł do 0,65 USD w niektórych scentralizowanych systemach, a każdy, kto używał go jako depozytu zabezpieczającego, został szybko zlikwidowany.
Szerokie spready, czasami 300 USD lub więcej między giełdami, stworzyły rzadkie możliwości arbitrażu dla zwinnych profesjonalistów, ale szerszy wniosek jest bardziej otrzeźwiający.
Ponad 20 miliardów dolarów wyparowało z rynku kryptowalut, ale zakupy spot pozostały na stałym poziomie. Ceny odzyskały równowagę po ekstremach, a nadwyżki dźwigni finansowej zostały siłą usunięte z ekosystemu. Jak opisał Man, doskonałość operacyjna i zarządzanie płynnością, a nie tylko kierunek rynku, zadecydowały o tym, kto przetrwał burzę. Jak powiedział Hunter Horsley, dyrektor generalny Bitwise skomentował:
“Jedno z największych wydarzeń likwidacyjnych w historii Bitcoina – i spadek tylko o 15%. Niezwykła oznaka siły BTC. Nic nie zatrzyma tego pociągu”.
Nieodłączna zmienność kryptowalut i ich rosnąca wrażliwość na makro oznaczają, że takie czystki są zarówno nieuniknione, jak i zdrowe, przywracając równowagę i przypominając każdemu uczestnikowi, że dźwignia finansowa jest nie tylko ryzykowna; jest bezwzględna.