Rezerwa bitcoina w USA może stracić 30% wartości w wyniku decyzji sądu
Strategiczna rezerwa bitcoina w USA może stracić prawie 30% swoich aktywów w wyniku jednej decyzji prawnej, nawet jeśli rząd nie sprzeda ani jednej monety.
W zeszłym roku prezydent Donald Trump podpisał dekret tworzący strategiczną rezerwę bitcoina. Rozporządzenie nakazało Departamentowi Skarbu skonsolidować BTC posiadane przez rząd na rachunku rezerwowym i obiecało, że Stany Zjednoczone nie będą sprzedawać tych monet.
Jednak liczba podana w nagłówku dotycząca rezerwy może zawyżać ilość BTC, którą rząd może faktycznie traktować jako stały składnik aktywów strategicznych.
Dane z Bitcoin Treasuries szacują, że rząd USA kontroluje około 328 372 BTC. To sprawia, że jest on największym znanym posiadaczem państwowym na świecie. Przy dzisiejszej cenie bitcoina wynoszącej około 65 842 USD, ta rezerwa jest warta około 21,6 mld USD.
Skarb Państwa USA w bitcoinach (Źródło: Bitcoin Treasuries)
Jednak sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Duża część amerykańskich zasobów obejmuje BTC posiadane przez rząd, ale nie są one w sensie strategicznym własnością rządu.
Dekret wyraźnie zezwala na dysponowanie aktywami zgodnie z nakazem sądowym właściwej jurysdykcji. Wyróżnia on konkretny wyjątek dla aktywów, które powinny zostać zwrócone zidentyfikowanym, weryfikowalnym ofiarom przestępstw.
Wyjątek ten ma znaczenie, ponieważ około 94 643 BTC, czyli około 30% aktywów rządowych, jest związanych z włamaniem do Bitfinex w 2016 roku.
Jeśli monety te zostaną zwrócone w ramach odszkodowania, liczba rezerw spadnie automatycznie do około 234 000 BTC.
Liczba rezerw jest prawdziwa, ale kwestia własności pozostaje otwarta.
Strategiczna rezerwa bitcoinów jest często omawiana tak, jakby była czystym, suwerennym bilansem. W praktyce jest to mieszanka kwestii prawnych i księgowych.
Część BTC przypisanych rządowi została całkowicie skonfiskowana i znajduje się wyraźnie pod kontrolą Stanów Zjednoczonych.
Jednak niektóre z nich są nadal uwikłane w sprawy karne, roszczenia o zwrot lub procedury, których rozstrzygnięcie może potrwać lata.
Ta luka jest obecnie kluczowa w debacie na temat rezerwy amerykańskiej.
Najlepszym przykładem jest 94 643 BTC powiązane z Bitfinex. Monety te są widoczne w depozycie powiązanym z rządem i są uwzględniane na rynkach.
Jeśli jednak sąd uzna, że powinny one zostać zwrócone ofiarom, to w rzeczywistości nigdy nie były one trwałym strategicznym aktywem rezerwowym.
Dlatego obie strony debaty publicznej mogą nie dostrzegać sedna sprawy.
Optymistyczna wersja przecenia trwałość rezerwy, jeśli traktuje każdą monetę kontrolowaną przez rząd jako trwale strategiczną. Pesymistyczna wersja przecenia wpływ na rynek, jeśli traktuje transfer restytucyjny jako sprzedaż suwerenną.
Rozróżnienie prawne ma znaczenie dla ceny, nastrojów i tego, jak inwestorzy interpretują samą strategiczną rezerwę bitcoinów.
Dlaczego monety Bitfinex pozostają zamrożone
Kradzież Bitfinex dotyczyła kradzieży 119 754 BTC w sierpniu 2016 r. i była jedną z największych kradzieży BTC w historii kryptowalut.
W lutym 2022 r. władze USA odzyskały około 94 643 BTC związanych z tym włamaniem, co było konfiskatą wyróżniającą się zarówno pod względem skali, jak i czasu.
Kolejnym pytaniem było zawsze odszkodowanie.
W styczniu 2025 r. prokuratorzy zwrócili się do sądu federalnego o zatwierdzenie zwrotu odzyskanych aktywów Bitfinex w formie zwrotu rzeczowego, co oznacza, że BTC zostaną zwrócone jako bitcoiny, a nie sprzedane i zamienione na dolary.
To rozróżnienie jest ważne dla struktury rynku.
Sprzedaż lub aukcja rządowa spowodowałaby widoczne wydarzenie związane z podażą, którego termin i wielkość byłyby znane z wyprzedzeniem. Zwrot w naturze przenosi kolejną decyzję na dalszy etap, do odbiorców.
Mogą to być Bitfinex, jego byli użytkownicy lub obie te grupy, w zależności od tego, jak sąd rozstrzygnie konkurencyjne roszczenia.
Procedura konfiskaty w Stanach Zjednoczonych ma na celu spowolnienie tego etapu. Osoby trzecie zgłaszające roszczenia do skonfiskowanego mienia mogą składać wnioski w postępowaniu pomocniczym. W sprawie Bitfinex proces ten stał się głównym polem bitwy.
Niektórzy klienci twierdzą, że skradzione aktywa należały do nich indywidualnie. Z drugiej strony Bitfinex twierdzi, że ostatecznie poniósł straty ekonomiczne po socjalizacji strat, a następnie zrekompensował użytkownikom straty poprzez mechanizmy wewnętrzne.
Wynik tej sprawy ma więc znaczenie wykraczające daleko poza samą sprawę, ponieważ może wpłynąć na sposób postępowania w przypadku przyszłych włamań do giełd.
Do czasu rozstrzygnięcia tych roszczeń przez sąd lub osiągnięcia porozumienia przez strony monety pozostają skutecznie zablokowane.
Dlatego rezerwa może wydawać się stabilna w łańcuchu bloków, pozostając jednocześnie niepewną pod względem prawnym.
LEO działa jak rynkowy proxy dla wyniku postępowania sądowego
Proces prawny nadal przebiega powoli, ale inwestorzy próbują wycenić wynik poprzez UNUS SED LEO (LEO), token giełdowy Bitfinex i iFinex.
Bitfinex oświadczył, że jeśli otrzyma odzyskane BTC, zamierza wykorzystać 80% środków netto na odkupienie i spalenie LEO w ciągu 18 miesięcy.
Firma zaznaczyła, że proces ten może obejmować transakcje pozagiełdowe, takie jak bezpośrednia wymiana BTC na LEO.
Polityka ta skutecznie przekształca decyzję sądu federalnego w ogromny proces wykupu. Daje to rynkowi mechanizm do spekulacji na temat harmonogramu na długo przed rozstrzygnięciem prawnym.
W związku z tym Vetle Lunde, dyrektor ds. badań w K33 Research, modeluje LEO z dwoma głównymi czynnikami wpływającymi na wartość. Należą do nich bieżące wykupy finansowane z przychodów handlowych Bitfinex oraz oczekiwane przyszłe spalanie związane z odzyskanymi bitcoinami.
Przyjmując za podstawę około 95 000 odzyskanych BTC, Lunde szacuje, że 80% alokacji byłoby równe około 75 000 BTC. Przy obecnych cenach pula ta jest warta około 5 miliardów dolarów.
Jednocześnie oblicza on, że same wykupy z przychodów handlowych stanowią wartość godziwą około 125 milionów dolarów.
Codzienne sygnały, zero szumu.
5-minutowe podsumowanie Ponad 100 tysięcy czytelników
Ups, wygląda na to, że wystąpił problem. Spróbuj ponownie.
Subskrypcja została aktywowana. Witamy na pokładzie.
Jednak handel tym katalizatorem jest bardzo zmienny.
Dane z CoinMarketCap pokazują, że LEO ma kapitalizację rynkową około 8 miliardów dolarów, ale 24-godzinny wolumen obrotu wynosi zaledwie 7,1 miliona dolarów. Ten niski poziom płynności może znacznie wzmocnić wahania cen.
Jednocześnie ogromna kapitalizacja rynkowa pokazuje również, że LEO jest notowane z około 60-procentową premią w stosunku do swojej implikowanej wartości godziwej.
Premia LEO (Źródło: Vetle Lunde)
Jest to najwyższa premia od czasu przedłużającego się okresu podwyższonych cen, który nastąpił po ogłoszeniu pierwszego zajęcia w 2022 roku.
Według Lunde, obecna premia pozostaje niepewna, ponieważ LEO jest wysoce niepłynne i ma skoncentrowaną własność, co oznacza, że niewielka liczba uczestników może silnie wpłynąć na rynek.
W rezultacie inwestorzy mogą wyprzedzać transfer sądowy lub po prostu wykorzystywać momentum w środowisku, w którym wartość godziwa schodzi na dalszy plan.
Ostatecznie brak płynności LEO wzmocni ostateczny wynik. Potwierdzone przeniesienie może spowodować jeszcze większy wzrost wycen w perspektywie krótkoterminowej.
Z drugiej strony, skromna lub opóźniona dystrybucja podaży może szybko spowodować spadek premii.
Dlaczego nagłówek może mieć większy wpływ niż rzeczywiste przepływy BTC
Szerszy kontekst makroekonomiczny wyjaśnia, dlaczego ta historia może wpłynąć na nastroje jeszcze przed podjęciem decyzji przez sąd.
Bitcoin był przedmiotem obrotu w warunkach unikania ryzyka na początku 2026 r.
Dla kontekstu, spotowe ETF-y Bitcoin odnotowały w tym roku gwałtowny odpływ kapitału o wartości ponad 4,5 mld dolarów, w ciągu 5 tygodni.
W tej sytuacji inwestorzy są już wrażliwi na nagłówki dotyczące podaży, zwłaszcza te związane z państwowymi BTC.
Nagłówek informujący, że Stany Zjednoczone przekazują około 95 000 BTC, wywołałby więc szok na rynkach.
Jeśli monety opuszczą rządową opiekę, będzie to zwrot, a nie sprzedaż przez rząd.
A jeśli Bitfinex otrzyma monety i zrealizuje swój ogłoszony plan zakupu i spalenia, wynikający z tego przepływ BTC będzie prawdopodobnie rozłożony w czasie, a nie zrzucony na rynek od razu.
Nawet przy bardziej przybliżonej wersji obliczeń, około 75 000 BTC w ciągu 18 miesięcy daje około 139 BTC dziennie.
Może to wpłynąć na cenę LEO, ale nie stanowi to znaczącego szoku podażowego w porównaniu z dużo większą presją dystrybucyjną, jaką Bitcoin już wchłonął od długoterminowych posiadaczy i wypływów ETF w ciągu ostatnich pięciu miesięcy.
Tak więc rzeczywisty wpływ na rynek może wynikać raczej z narracji niż z przepływu monet.
Wynika to z faktu, że Strategiczna Rezerwa Bitcoinów stanowi coś więcej niż zwykły zapas BTC. Funkcjonuje ona jako sygnał polityczny i rynkowy, który inwestorzy mogą odczytywać jako byczy lub niedźwiedzi, nawet jeśli status prawny tych monet pozostaje nierozstrzygnięty.
Dlatego też narracja „Stany Zjednoczone tracą 30% swoich rezerw bitcoinów” może wywołać zmienność. Jest to emocjonalnie czyste. Pasuje do nagłówka. Pozbawia również sensu prawnego.
Jednak sens prawny jest istotą sprawy.
SBR został stworzony, aby współistnieć z restytucją. Jeśli transza Bitfinex opuści rządową opiekę, liczba rezerw na trackerach spadnie, a rynki zareagują.
Jednak głębszy sens pozostanie niezmieniony. Stany Zjednoczone nie wycofałyby się ze swojej polityki rezerwowej. Postępowałyby zgodnie z zasadami prawa, co jest dokładnie tym, co przewiduje ramy rezerwowe.
Wspomniane w tym artykule
Czy rezerwa bitcoina rządu USA o wartości 28 miliardów dolarów jest bezpieczna?
Od prawie roku rząd USA próbuje dokonać historycznego zwrotu w kwestii posiadanych bitcoinów, przechodząc od chaotycznego, indywidualnego inwentaryzowania skonfiskowanych kryptowalut do strategicznej rezerwy krajowej.
Ta ambicja, często określana jako „cyfrowy Fort Knox”, stoi obecnie przed testem wiarygodności po pojawieniu się zarzutów, że około 40 milionów dolarów w kryptowalutach zostało wyprowadzonych z portfeli rządowych związanych z konfiskatami.
Nawet jeśli zgłoszona strata jest niewielka w porównaniu z około 28 miliardami dolarów w bitcoinach, które według powszechnych opinii kontrolują Stany Zjednoczone, incydent ten podważa podstawowe założenie nowej strategii. Budzi wątpliwości co do tego, czy Waszyngton jest w stanie zarządzać bilansem bitcoinów na skalę suwerenną, zapewniając bezpieczeństwo na poziomie rezerw i kontrolę podlegającą audytowi.
Domniemane naruszenie przez osobę z wewnątrz
W weekend śledczy zajmujący się blockchainem ZachXBT zarzucił , że ponad 40 milionów dolarów w kryptowalutach zostało wyprowadzonych z portfeli rządowych związanych z konfiskatą.
ZachXBT powiązał domniemaną kradzież z Johnem Daghitą, popularnie znanym jako Licks, który, jak twierdzi, ma powiązania rodzinne z kierownictwem Command Services & Support (CMDSS), prywatnej firmy zatrudnionej do wspierania operacji konfiskaty kryptowalut przez US Marshals Service (USMS).
Z dokumentów korporacyjnych wynika, że Dean Daghita pełni funkcję prezesa CMDSS. Firma ma siedzibę w Haymarket w stanie Wirginia i została zatrudniona przez USMS do zarządzania i zbywania określonych kategorii skonfiskowanych kryptowalut.
ZachXBT powiedział, że był w stanie powiązać Johna Daghitę z domniemaną kradzieżą po tym, co opisał jako „kłótnię na temat zasobów” na Telegramie, spór, w którym dwie osoby próbowały udowodnić swoje bogactwo, porównując salda portfeli.
Spór rzekomo zakończył się tym, że osoba o pseudonimie „Lick” udostępniła ekran portfela Exodus i przeniosła duże sumy w czasie rzeczywistym.
Ta udostępniona na ekranie aktywność dostarczyła ślad, który ZachXBT wykorzystał do namierzenia grupy adresów powiązanych z ponad 90 milionami dolarów podejrzanych nielegalnych przepływów. Z tej kwoty około 24,9 miliona dolarów zostało przeniesionych z portfela kontrolowanego przez Stany Zjednoczone w marcu 2024 roku.
Scenariusz ten uwypukla słabość, która ma mniej wspólnego z wyrafinowanymi exploitami protokołów, a więcej z zarządzaniem przechowywaniem, dostępem kontrahentów i rodzajami ludzkich błędów, które mają tendencję do nasilania się, gdy prawdziwe pieniądze i rzeczywista złożoność operacyjna zderzają się ze sobą.
Nie jest to zresztą pierwszy przypadek, kiedy federalne operacje związane z przechowywaniem kryptowalut znalazły się pod lupą. W październiku 2024 r. z portfela powiązanego z hakowaniem Bitfinex skradziono około 20 mln dolarów, choć większość środków udało się odzyskać.
Adres powiązany z rządem USA prawdopodobnie wykorzystany do kradzieży kryptowalut o wartości ponad 20 mln dolarów
Fragmentacja stwarza ryzyko
W powszechnej wyobraźni pozycja rządu USA w bitcoinach o wartości około 28 miliardów dolarów brzmi jak pojedynczy zapas znajdujący się pod jedną kontrolą.
Posiadane przez rząd USA bitcoiny (źródło: Bitcoin Treasuries)
Jednak rzeczywistość operacyjna tych aktywów jest znacznie bardziej rozdrobniona.
Umowy dotyczące przechowywania skonfiskowanych kryptowalut są mozaiką agencji, statusów prawnych i rozwiązań w zakresie przechowywania. Środki mogą znajdować się w różnych punktach procesu konfiskaty, a „posiadania amerykańskie” nie są pojedynczym wpisem w księdze rachunkowej, ale raczej złożonym systemem operacyjnym.
Ta różnorodność ma znaczenie, ponieważ bezpieczeństwo w sieci wieloagencyjnej zależy od dyscypliny procesowej, spójnych standardów i szybkiego przenoszenia środków z tymczasowych portfeli konfiskaty do długoterminowego przechowywania w trybie offline.
Wynika to z faktu, że pojedynczy powiernik może być chroniony za pomocą protokołów przypominających fortecę.
Jednak system obejmujący wielu dostawców i przekazywanie danych zachowuje się inaczej. Opiera się on na spójności kontroli we wszystkich węzłach sieci, w tym w odniesieniu do osób i wykonawców mających kontakt z procesem.
Niejasność co do tego, która agencja posiada które klucze i kiedy, zwiększa powierzchnię ataku.
W ten sposób nadzór może umknąć w lukach między organizacjami, między portfelami tymczasowymi a długoterminowymi magazynami oraz między ambicjami politycznymi a codzienną rzeczywistością operacyjną.
W tym kontekście znaczenie zgłoszonej straty w wysokości 40 milionów dolarów staje się większe, ponieważ sugeruje ona awarię procesu.
Taka awaria systemu przechowywania sugeruje nieznane narażenie w innych obszarach, zwłaszcza jeśli słabość wynika z zarządzania dostawcami lub dostępu osób z wewnątrz, a nie z jednorazowego wykorzystania luki technicznej.
Podatność wykonawcy na „hard tail”
Wykonawcy tacy jak CMDSS mają kluczowe znaczenie dla zrozumienia tego profilu ryzyka, ponieważ znajdują się w miejscu, gdzie rządowy system przechowywania staje się najbardziej skomplikowany.
Decyzja Urzędu ds. Odpowiedzialności Rządowej (GAO) z marca 2025 r. potwierdziła że USMS przyznało CMDSS kontrakt na zarządzanie „kryptowalutami klasy 2–4”.
Dokument GAO wprowadza rozróżnienie między klasami aktywów, które pomaga wyjaśnić, dlaczego kontrahenci mają znaczenie.
Aktywa klasy 1 są zazwyczaj płynne i mogą być łatwo przechowywane w standardowych magazynach typu cold storage. Natomiast aktywa klasy 2–4 są opisane jako „mniej popularne” i wymagają specjalistycznego postępowania, często z wykorzystaniem specjalnie dostosowanego oprogramowania lub portfeli sprzętowych.
Jest to trudna strona przechowywania kryptowalut, długa lista aktywów, które nie są po prostu bitcoinami i kilkoma innymi płynnymi tokenami, ale chaotycznym zapasem, który trafia do przechowywania w wyniku konfiskaty. Zarządzanie tymi aktywami może wymagać poruszania się po różnych łańcuchach bloków, nieznanych procesach podpisywania i złożonych wymaganiach dotyczących likwidacji.
Służba Marszałkowska Stanów Zjednoczonych wybiera Coinbase Prime do przechowywania aktywów cyfrowych „klasy 1”
W praktyce oznacza to poleganie na zewnętrznej wiedzy specjalistycznej w zakresie zarządzania najtrudniejszymi aspektami przechowywania. W ramach tego modelu rząd skutecznie zleca na zewnątrz najbardziej skomplikowane aspekty operacji związanych z kryptowalutami.
GAO zauważa, że wykonawcom surowo zabrania się wykorzystywania aktywów rządowych do stakingu, pożyczek lub inwestycji.
Jednak zakazy umowne nie są fizycznymi środkami kontroli. Same w sobie nie mogą zapobiec nadużyciu klucza prywatnego, jeśli obejdzie się kontrolę ludzką.
Dlatego zarzuty, sformułowane jako ryzyko związane z ekosystemem wykonawców i inżynierią społeczną, a nie jako awaria protokołu, mają znaczenie wykraczające poza konkretne roszczenie dotyczące kradzieży. Jeśli odporność systemu zależy od dyscypliny wszystkich dostawców i przekazywania danych, najsłabszy węzeł staje się najbardziej atrakcyjnym celem.
Co ważne, ostrzeżenia dotyczące luk w zabezpieczeniach nie są niczym nowym. Raport z 2025 r. podkreślał, że USMS nie był w stanie podać nawet przybliżonej wartości swoich zasobów BTC i wcześniej polegał na arkuszach kalkulacyjnych, które nie zapewniały odpowiedniej kontroli zapasów. Audyt przeprowadzony w 2022 r. przez Biuro Inspektora Generalnego Departamentu Sprawiedliwości wyraźnie ostrzegł, że luki takie jak te mogą skutkować utratą aktywów.
Czy Stany Zjednoczone są gotowe do hodlu?
Stawka związana z tymi lukami operacyjnymi wzrosła, ponieważ polityka Stanów Zjednoczonych ulega zmianie.
Biały Dom podjął działania w celu utworzenia strategicznej rezerwy bitcoinów i oddzielnego zapasu aktywów cyfrowych, wydając dyrektywy dla Departamentu Skarbu dotyczące zarządzania rachunkami powierniczymi, na których bitcoiny „nie mogą być sprzedawane”.
Ta zmiana polityki zmienia rolę rządu z tymczasowego powiernika, historycznie związanego z aukcjami i usuwaniem dowodów, na długoterminowego posiadacza.
Przez lata rynki kryptowalut traktowały zapasy rządu USA jako potencjalną nadwyżkę podaży, źródło utajnionej presji sprzedaży w przypadku likwidacji skonfiskowanych monet.
Rząd USA stracił 21 miliardów dolarów na sprzedaży skonfiskowanych bitcoinów, o których zamrożenie kiedyś walczyliśmy
Jednak strategiczne ramy rezerwowe zmieniają perspektywę, ponieważ głównym zagadnieniem staje się wiarygodność przechowywania.
Jeśli Bitcoin ma być traktowany jako aktywo rezerwowe analogiczne do złota, standardowi inwestorzy będą domagać się bezpieczeństwa na poziomie skarbca, przejrzystej opieki, spójnych kontroli i procedur podlegających audytowi.
Tak więc ta rzekoma kradzież 40 milionów dolarów ponownie zwraca uwagę na to, czy infrastruktura wspierająca tę ambicję nadal przypomina doraźny przepływ dowodów, czy też jest skalowana pod kątem długoterminowego zarządzania.
Wynika to z faktu, że duże, dobrze znane rządowe zasoby bitcoinów mogą stać się głównym celem dla złośliwych podmiotów, które chcą wykorzystać nieszczelny system. Analityk kryptowalut Murtuza Merchant powiedział:
„Jeśli przestępcy uznają, że skonfiskowane środki można wyprowadzić z rządowych portfeli, mogą traktować konfiskatę jako tymczasową niedogodność, a nie punkt końcowy, zwłaszcza jeśli istnieją sposoby prania pieniędzy poprzez giełdy i przeskoki między łańcuchami”.
Wspomniane w tym artykule